Zabrze kojarzy się z węglem, hutami i górnictwem. Niedługo będzie się kojarzyć też z czymś zupełnie innym – świeżymi posiłkami dla psów pakowanymi w pudełka i wysyłanymi do Niemiec, Belgii czy Holandii.

Jeśli macie psa i zdarza wam się zamówić dla niego gotowane jedzenie zamiast suchej karmy z torebki, to jest spora szansa, że wkrótce to jedzenie będzie pochodzić z Zabrza. PsiBufet - polska marka oferująca indywidualnie dopasowane posiłki dla psów z dostawą do drzwi - właśnie otworzył tam zakład produkcyjny o nazwie „Sam's Kitchen".
40 tysięcy metrów kwadratowych gotowania dla psów
„Sam's Kitchen" zajmuje ponad 40 tys. mkw. w CTPark Zabrze, w Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. To drugi zakład produkcyjny w portfolio Butternut Box - brytyjskiej firmy, która w 2023 roku przejęła PsiBufet - obok „Rudie's Kitchen" w Doncaster w Anglii. Według twórców to największa fabryka świeżego jedzenia dla psów na kontynencie europejskim.
Inwestycja kosztowała ponad 360 mln złotych. Butternut Box miał na nią z czego wyłożyć - firma pozyskała wcześniej 280 mln funtów (ponad 1,4 mld złotych) od funduszy VC.
Czytaj więcej o PsimBufecie:
Dlaczego akurat Zabrze?
Śląsk oferuje rozbudowaną sieć dróg - CTPark Zabrze leży w pobliżu skrzyżowania autostrad A1 i A4, co oznacza szybki dostęp do rynków w Polsce, Niemczech i dalej na zachód. Do tego duży rynek pracy z wykwalifikowaną kadrą oraz wsparcie z Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
Wybór Zabrza na nasz europejski hub operacyjny był podyktowany doskonałym zapleczem przemysłowym i strategicznym położeniem - mówi David Nolan, szef Butternut Box.
Piotr Wawrysiuk, założyciel PsiBufet, dodaje, że Śląsk oferuje nie tylko logistykę, ale przede wszystkim ludzi. A tych fabryka potrzebuje sporo - docelowo zatrudnienie znajdzie tu 600 osób. Dziś pracuje już 250, a jeszcze w tym roku firma planuje przyjąć kolejne 100.
Psie jedzenie na europejską skalę
PsiBufet obsługuje dziś kilkadziesiąt tysięcy psich klientów w Polsce i Czechach. Wkrótce dołączy Słowacja. Butternut Box dostarcza z kolei świeże posiłki do psów w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Niemczech, Belgii, Holandii i Włoszech. I właśnie ta kontynentalna część biznesu będzie teraz obsługiwana z Zabrza.
Jak to wygląda w praktyce? Właściciel psa wypełnia ankietę o swoim zwierzaku (rasa, wiek, waga, aktywność, alergie), a algorytm wylicza odpowiednią porcję i skład posiłku. Gotowe jedzenie trafia chłodzone pod drzwi w regularnych odstępach czasu.

Brzmi prawie jak catering dla ludzi
Na marginesie warto odnotować, że PsiBufet nie ogranicza swojej obecności w Zabrzu do samej produkcji. Firma jest sponsorem Górnika Zabrze i deklaruje zaangażowanie w życie lokalnej społeczności.
Dla Zabrza - miasta przechodzącego transformację po dekadach przemysłu ciężkiego - taka inwestycja to nie tylko nowe miejsca pracy, ale i impuls do rozwoju nowego typu przemysłu.



















