Wódka Misiewicza już dostępna. Oto co były polityk PiS powiedział nam o swoim nowym biznesie
Już 10 czerwca na polskim rynku pojawi się nowa marka wódki premium. Misiewiczówka ma być niespotykanie delikatna i odmieniać sposób patrzenia na alkohole wysokoprocentowe w Polsce - wszystko to w stosunkowo niskiej cenie. Udało nam się zamienić kilka słów z Bartłomiejem Misiewiczem, były współpracownik Antoniego Macierewicza opowiada Bizblog.pl o swoim nowym biznesie i tym, jak czuje się w nowej roli.

Po szybkiej i głośnej karierze politycznej były rzecznik MON zajął się biznesem. W 3D Infinity zajął się drukiem 3D, a w marcu zarejestrował również przedsiębiorstwo Alleati Holding, które ma zajmować się „sprzedażą napojów alkoholowych i bezalkoholowych w wyspecjalizowanych sklepach”. Od środy 10 czerwca sprzedaje wódkę o nazwie Misiewiczówka. Jak tłumaczy w rozmowie z Bizblog.pl, firma „wiele tygodni” pracowała nad stworzeniem receptury wódki opartej na wysokiej klasy spirytusie pszenicznym bez żadnych dodatków.
Zależało nam na tym, żeby produkowana przez nas wódka była jak najdelikatniejsza i w mojej ocenie to się udało, ale z niecierpliwością czekam na recenzje Polaków
– zapowiada.
I dodaje, że chce doprowadzić do tego, żeby Polacy celebrowali ważne momenty kieliszkiem czy dwoma dobrej, polskiej wódki, z której słyniemy na świecie, tak jak Anglicy z whisky, a Francuzi z koniaku.
Celebrowanie nie musi oznaczać upijania
– zaznacza Bartłomiej Misiewicz.
Najdelikatniejsza wódka w Polsce? Niech Polacy ocenią
Bartłomiej Misiewicz to kolejny po Januszu Palikocie były polityk, który po odejściu z politycznych salonów wybrał produkcję alkoholu.
Chwilę po tym jak były szef Ruchu Palikota ogłosił zbiórkę w internecie na kolejną inwestycję, były rzecznik prasowy MON-u zapowiedział pojawienie się na rynku jego wódki premium. Ma być wykonana z pierwszorzędnych składników i gwarantować delikatny aromat – i jak zapewnia Bartłomiej Misiewicz – nieporównywalny do innych wysokoprocentowych alkoholi dostępnych do tej pory na polskim rynku.
Wszystko to służy temu, aby wytworzyć niezapomniany smak delikatności, z minimum goryczy typowej wódki, a na następny dzień móc od rana cieszyć się wspomnieniami z degustacji
– czytamy na stronie firmowej.
Na razie można dostać trunek jedynie w sieci, ale właściciel firmy zaznacza, że planuje wprowadzić ją też na półki w tradycyjnych sklepach z alkoholem.
Od druku 3D do Misiewiczówki
Udało nam się przeprowadzić krótki wywiad, w którym pojawiło się nieco więcej szczegółów na temat biznesowej kariery właściciela Alleati Holding.
Marcin Szeligowski, Bizblog.pl: Skąd wziął się pomysł przejścia od sprzedaży materiałów do druku 3D, do sprzedaży alkoholu?
Bartłomiej Misiewicz: Te pomysły powstały niemalże równolegle. Są to różne branże, stąd dwie spółki – 3D Infinity oraz Alleati Holding. W zakresie druku 3D zależało nam na branży innowacyjnej, narzucającej trendy w XXI wieku. 3D to coś co będzie ułatwiało życie człowieka, chcieliśmy też pokazać na rynku, że można w niskiej cenie sprzedawać produkty wysokiej klasy. To się udało, mamy dopiero lekko ponad dwa miesiące działalności na rynku filamentu, a już wielu stałych i zadowolonych – co dla nas jest najważniejsze – klientów. Alleati Holding od początku w swym założeniu miało wprowadzić nowy produkt na rynek alkoholi wysokoprocentowych. Od dawna w Polsce nie było nowego produktu alkoholowego, nowego producenta
Jak się pan czuje w roli biznesmena?
Jest to dla mnie nowa droga życia, ale staram się szybko uczyć. Mam dobre doświadczenie i warsztat z polityki, więc wykorzystuję to dzisiaj w biznesie, choć są to zupełnie różne dziedziny. Miłą satysfakcją jest to, że jeśli w biznesie wkłada się serce w to, co się robi, to klient potrafi docenić jakość, a w polityce niezależnie czy robi się dobrze, czy źle to i tak trzeba przyjąć na klatę masę hejtu. Nasi odbiorcy w zakresie filamentu są w większość zadowoleni z jakości, jestem pewny, że doceniona też będzie jakość wódki. Od początku zależało mi na tym, żeby tworzyć produkty wysokiej jakości w cenie dostępnej dla każdego i tego się trzymam. Lubię to, co najlepsze, i zapraszam wszystkich do tego samego.
Czy ma pan plany na kolejne przedsięwzięcia w jakichś innych branżach?
Pomysłów mam wiele, ale muszą one być dopracowane i opracowane w 100 procent, na razie za wcześnie, żeby mówić o kolejnych planach. Dziś skupiam się na dalszym rozwoju 3D Infinity oraz na wprowadzeniu w polski rynek Misiewiczówki. Wierzę, że obroni się ona tak jak filament swoją klasą.
Bartłomiej Misiewicz: chcę być pewnym wysokiej jakości produktów
Ile będzie kosztować Misiewiczówka i w jakich sklepach stacjonarnych będzie można ją zakupić?
Na razie od 10 czerwca będzie można nabywać Misiewiczówkę poprzez sklep w internecie na www.misiewiczowka.pl, mam nadzieję, że w okresie wakacyjnym uda nam się wprowadzić nasz produkt także do sklepów stacjonarnych. Prowadzimy już wiele zaawansowanych rozmów i jesteśmy otwarci na kolejne. Co do ceny, to mogę na razie zdradzić, że pół litra nie przekroczy 30 zł brutto, mimo – powtarzam – klasy premium.
Czy Misiewiczówka będzie miała także warianty smakowe?
Tak jak w przypadku filamentu stale pracujemy nad rozwojem oferty. Podobnie będzie w przypadku alkoholu. Na razie jednak skupiam się na wprowadzeniu na rynek białej wódki wytrawnej. Po ocenach Polaków będziemy podejmować dalsze decyzje. Jestem otwarty i nastawiony na rozwój, traktuję moje inicjatywy biznesowe jako pasje do realizacji i w pełni oddaje się tym inicjatywom, żeby być pewnym stałej, wysokiej jakości oferowanych produktów.
Czy pójdzie Pan śladami Janusza Palikota i może zajmie się w przyszłości piwami kraftowymi? Byłby pan skłonny do ewentualnego nawiązania współpracy z Palikotem?
Dziś nie mam takich planów, ale nigdy nie wiadomo, co przyniesie życie.

Źródło: Twitter