W KSeF-ie nie ma not korygujących. To oznacza, że nawet drobną literówkę na fakturze trzeba poprawiać fakturą korygującą. Wiele programów księgowych jeszcze tego nie umie, więc przedsiębiorcy się ty mocno stresują.

Od 1 lutego największe firmy muszą korzystać z Krajowego Systemu e-Faktur, czyli KSeF-u, a już od 1 kwietnia wszystkie inne. Nowe przepisy miały uprościć rozliczenia, ale pojawił się problem, który dla wielu księgowych i przedsiębiorców stał się źródłem stresu. Chodzi o to, jak teraz poprawiać nawet drobne błędy na fakturach.
Sprawdzaj fakturę dwa razy
Do końca stycznia obowiązywał mechanizm polegający na tym, że jeśli na fakturze pojawiła się literówka w nazwie firmy, błędny adres czy opis usługi, nabywca mógł sam wystawić notę korygującą. Sprzedawca tylko ją akceptował i sprawa była zamknięta. Było to szybkie i nie wymagało angażowania systemów księgowych.
Ta możliwość to już historia. Jak opisuje „Rzeczpospolita”, wraz ze startem obowiązkowego KSeF-u uchylono przepis pozwalający na wystawianie not korygujących. Ministerstwo Finansów uznało, że taki dokument nie pasuje do nowego, w pełni elektronicznego systemu. Wszystkie zmiany na fakturach mają teraz przechodzić wyłącznie przez faktury korygujące.
Więcej wiadomości na temat KSeF można przeczytać poniżej:
W praktyce oznacza to, że nawet najmniejszy błąd trzeba poprawić fakturą korygującą wystawioną przez sprzedawcę. Dotyczy to nie tylko faktur w KSeF-ie, ale także tych papierowych czy w PDF-ie. Jeśli na dokumencie jest literówka lub błędny kod pocztowy, nabywca nie może już poprawić go samodzielnie i musi prosić sprzedawcę o wystawienie korekty.
Programy księgowe nie są na to gotowe
Tu zaczynają się największe trudności. Wiele programów księgowych i systemów do fakturowania nie było przygotowanych na takie zmiany. Pozwalały wystawiać korekty tylko do kwot czy stawek podatku, a nie do drobnych danych. Teraz firmy często czekają na aktualizacje systemów albo muszą wystawiać korekty ręcznie, co jest niewygodne i ryzykowne.
Zmiany oznaczają też utratę samodzielności po stronie nabywców. Zamiast poprawić literówkę w kilka minut, trzeba kontaktować się ze sprzedawcą i czekać na reakcję. Jak podkreśla „Rzeczpospolita”, Ministerstwo Finansów potwierdza, że wszystkie błędy mają być poprawiane fakturami korygującymi. W przypadku poważniejszych pomyłek, jak zły NIP nabywcy, trzeba nawet wystawić korektę do zera i nową fakturę od początku.







































