Burza wokół InPostu nie mija. Po wtorkowej entuzjastycznej reakcji na doniesienia o ofercie przejęcia InPostu w środę giełda w Amsterdamie przyniosła wyraźny spadek notowań spółki. Nieoficjalnie wiadomo, że do transakcji szykuje się fundusz private equity Advent International z Bostonu. Tymczasem Rafał Brzoska, zwykle bardzo aktywny w mediach społecznościowych, wciąż milczy.

Po wtorkowym wystrzale InPostu na giełdzie w Amsterdamie w środę nastąpiła wyraźna korekta. Według stanu na godzinę 10 akcje spółki potaniały do około 14 euro, czyli o 5,6 proc. wobec wczorajszego zamknięcia. To sygnał, że po pierwszej euforii rynek zaczął na spokojniej oceniać zamieszanie wokół możliwego przejęcia spółki.
Nerwowo na giełdzie wokół InPostu
Środowa sesja od rana była nerwowa. Notowania ruszyły z poziomu nieco powyżej 14 euro, ale niemal od razu pojawiła się fala sprzedaży. Kurs szybko zsunął się w okolice 13,65 euro, po czym stopniowo odbił. Takie huśtawki pokazują, że inwestorzy są nieco zagubieni i nie wiedzą, jak traktować wczorajszą informację i jak realne są dalsze scenariusze.
Rafał Brzoska konsekwentnie milczy, co także nie pomaga w zrozumieniu sytuacji.
W pierwszej godzinie w obrocie znalazło się niemal milion akcji spółki, co oznacza bardzo duży ruch wokół InPostu. Część inwestorów ewidentnie próbowała grać pod dalsze wzrosty, a inni postanowili szybko zrealizować zyski po gwałtownym skoku cen w Święto Trzech Króli. Korekta notowań nie wymazała jednak wzrostu kursu w ostatnim czasie. Spółka jest obecnie warta około 7 mld euro.

Czytaj więcej o InPoście:
O co chodzi w całym zamieszaniu? 6 stycznia InPost w komunikacie giełdowym poinformował, że otrzymał „wstępną i niewiążącą” propozycję przejęcia wszystkich akcji spółki. Nie ujawniono ani ceny, ani nazwy potencjalnego kupca. Zarząd spółki zaznaczył, że nie ma żadnej pewności, iż sprawa zakończy się transakcją, a rynek dostał tylko sygnał o możliwych rozmowach.
Kto stoi za ofertą przejęcia InPostu?
InPost powołał zespół złożony z członków rady nadzorczej i zarządu, który ma przeanalizować otrzymaną ofertę Amerykanów. Na razie jednak spółka trzyma szczegóły w tajemnicy. InPost podkreśla, że będzie informował o dalszych krokach tylko wtedy, gdy pojawią się konkretne ustalenia. Na razie firma studzi oczekiwania i unika deklaracji.
Według Sky News za ofertą może stać konsorcjum z udziałem funduszu Advent International, znanego już z wcześniejszych inwestycji w InPost. Media spekulują o wycenie przekraczającej 6 mld euro. To informacje niepotwierdzone, a Advent i InPost odmówili komentarza. Dla inwestorów kluczowe jest to, że cały proces jest dopiero na samym początku. Jeśli przejęcie doszłoby do skutku, mogłoby oznaczać wycofanie InPostu z giełdy.







































