Skarbówka odmówiła matce ulgi dla samotnych rodziców, choć sama wychowuje troje dzieci. Uznała, że pomimo rozwodu formalnie nadal jest mężatką, bo były mąż złożył apelację, a od trzech lat sąd nawet nie wyznaczył terminu rozprawy. Fiskusa to jednak nie obchodzi i uważa, że przepisy są sztywne i liczy się stan prawny, a nie faktyczny.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał interpretację indywidualną dotyczącą prawa do ulgi dla osób samotnie wychowujących dzieci. Sprawa dotyczy kobiety, która opiekuje się trójką dzieci i całkowicie sama ponosi koszty ich utrzymania. Mimo faktycznego rozstania z mężem i prowadzenia domu bez jego wsparcia skarbówka odmówiła jej prawa do ulgi.
Sąd jest opieszały, kobieta traci prawo do ulgi
Z treści interpretacji wynika, że ojciec dzieci (w wieku od 9 do 19 lat) wyprowadził się z domu w 2022 roku i od tego czasu nie uczestniczy w codziennym życiu rodziny. Dzieci mieszkają na stałe z matką, są u niej zameldowane i prowadzą z nią wspólne gospodarstwo domowe, a ona pokrywa wszystkie wydatki.
W 2023 roku sąd pierwszej instancji orzekł rozwód z winy męża, ustalił alimenty i miejsce zamieszkania dzieci przy matce. Wyrok jednak nie uprawomocnił się, ponieważ mąż złożył apelację dotyczącą winy i wysokości alimentów. Do dziś nie wyznaczono nawet terminu rozprawy apelacyjnej, więc formalnie małżeństwo nadal trwa.
Więcej w Bizblogu o podatkach:
Ojciec poza płaceniem alimentów nie uczestniczy w wychowaniu ani w kosztach rodzinnych. Kobieta pracuje na etacie, a od czerwca 2025 r. ponownie prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Otrzymuje też świadczenie 800+ na dzieci. Z interpretacji jest nawet taki szczegół, że najstarsza córka w wakacje zarobiła około 8 tys. zł netto.
Rozwód i tak by nic nie dał
Matka uznała, że spełnia warunki do rozliczenia podatku jako osoba samotnie wychowująca dzieci i zwróciła się o interpretację do KIS. W swoim wniosku wyjaśniła, że to ona faktycznie sama wychowuje dzieci, podejmuje decyzje i finansuje ich potrzeby. Stwierdziła, że skoro mąż nie mieszka z rodziną i nie uczestniczy w wychowaniu, powinna mieć prawo do preferencyjnego rozliczenia podatku. Liczyła, że przepisy uwzględnią jej realną sytuację życiową i fakt, że już w 2023 r. sąd orzekł rozwód.
Skarbówka uznała jednak jej stanowisko za nieprawidłowe. Urzędnicy uznali, że kobieta formalnie pozostaje w małżeństwie, ponieważ wyrok rozwodowy nie jest prawomocny. Organ stwierdził, że nie ma też orzeczonej separacji sądowej, mąż nie został pozbawiony władzy rodzicielskiej ani nie przebywał w więzieniu. A takie są formalne wymogi do przyznania ulgi.
Plot twist jest taki, że nawet przy innym stanie cywilnym kobiety ulga i tak by jej nie przysługiwała w pełni. Skarbówka wyjaśniła, że kobieta prowadzi działalność opodatkowaną ryczałtem, a takie dochody wyłączają możliwość preferencyjnego rozliczenia samotnego rodzica.







































