REKLAMA
  1. bizblog
  2. Energetyka
  3. Pieniądze

Uwaga kierowcy - będzie promocja na ceny paliw

Jeszcze w tym tygodniu możemy być świadkami wakacyjnej promocji na ceny paliw - wynika z zapowiedzi prezesa Orlenu Daniela Obajtka. Na cuda nie ma jednak co liczyć. Obniżka bowiem ma być niewielka, a różnica w cenie raczej pójdzie w grosze, a nie w złotówki. Za to na globalnym rynku ropy możemy być świadkami nowego rozwiązania, wycelowanego w Moskwę.

21.06.2022
9:01
ceny-paliw-Wegry-limit
REKLAMA

Kiedy analitycy rynku paliw zaczęli nieśmiało przebąkiwać o cenie benzyny na poziomie 10 zł - większość kierowców zbyła to wzruszeniem ramion. Nikt po prostu tego typu prognozom nie wierzył. Ale jak na polskich stacjach paliw powoli zaczęła królować cyfra 8, a eksperci mówili już nie o 10 ale o 15 zł - nikomu nie było do śmiechu. Rosnące niezadowolenie kierowców szybko stało się nie lada kłopotem dla rządu. Na tyle odczuwalnym, że trzeba było interweniować. Wszak o tarczy antyinflacyjnej obniżającej VAT na paliwa mało kto pamięta. Tym samym narracja, że rząd walczy, jak potrafi, z drożyzną, zaczęła się powoli sypać. Potrzebna była odpowiednia reakcja. I wziął to na swoje barki prezes Orlenu Daniel Obajtek.

REKLAMA

Będziemy się starać, by przez okres wakacji była pewnego rodzaju promocja. To będzie niewielka promocja, ale będziemy chcieli taką promocję zastosować - zapowiedział szef paliwowego giganta.

Ceny paliw z promocją od Orlenu

Obajtek nie chciał jeszcze zdradzać szczegółów. Ale za kilka dni wszystko powinno być jasne. Szef Orlenu w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w Gościu Wydarzeń Polsat News zdradził, że promocja najprawdopodobniej zacznie obowiązywać jeszcze w tym tygodniu - od piątku, 24 czerwca. I będzie trwać przez całe wakacje. Obniżka, jak wynika z tych zapowiedzi, ma być jednak symboliczna. Daniel Obajtek uważa, że paliwo w Polsce byłoby wyraźniej tańsze tylko w przypadku kontynuowania zakupów ropy od Rosji. 

Około 5 mln ton paliw importujemy do Polski, to jest ok. 30 proc. - przypomina Obajtek.

Będzie limit cenowy na ropę z Rosji?

Tymczasem na rynku ropy ciągle nie ma spokoju. Baryłka ropy Brent kosztuje obecnie ok. 112 dol. W dniu rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainie - 24 lutego - była warta ok. 95 dol. Jak donosi Reuters, Stany Zjednoczone razem z sojusznikami szukają nowych rozwiązań, dzięki którym uda się jeszcze bardziej ograniczyć dochody Moskwy z handlu energią, jednocześnie pozwalając na większą podaż surowca na rynku globalnym. Coraz głośniej w tym kontekście mówi się o limicie cenowym na ropę z Rosji. 

REKLAMA

Rozmawiamy o pułapach cenowych lub wyjątkach cenowych, które wzmocniłyby niedawne i proponowane przez Europę, Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię i inne kraje restrykcje energetyczne, które obniżyłyby cenę rosyjskiej ropy i zmniejszyłyby dochody Putina, jednocześnie pozwalając na większą podaż ropy na rynku światowym - zdradza Janet Yellen, amerykańska sekretarz skarbu.

Ta propozycja ma być omawiana podczas zaplanowanego w przyszłym tygodniu szczytu państw G7 w Niemczech.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA