Ceny paliw będą rozpieszczać kierowców. Ale nie fanów LPG
W przyszłym tygodniu ceny paliw w Polsce nie powinny się istotnie zmienić. Benzyna i diesel pozostaną stabilne, a jedynie LPG może nieznacznie podrożeć z powodu wyższych cen hurtowych.

Firma badawcza e-petrol.pl wyliczyła, że benzyna 95 kosztuje teraz średnio 5,65 zł/l, a 98-oktanowa 6,40 zł/l. Olej napędowy utrzymuje się w granicach 5,90 zł/l, natomiast autogaz wyceniany jest na 2,72 zł/l. Z kolei według firmy Reflex benzyna 95 kosztuje 5,65 zł/l, 98 6,40 zł/l, olej napędowy 5,90 zł/l, natomiast a LPG 2,72 zł/l.
Stabilny rynek paliw
Prognozy obu firm badawczych są zgodne co do niewielkiej zmienności cen na stacjach paliw w najbliższym tygodniu. E-petrol.pl przewiduje, że benzyna 98 może wahać się między 6,38 a 6,49 zł/l, a popularna 95-oktanowa między 5,59 a 5,71 zł/l. Olej napędowy utrzyma się w przedziale 5,87-5,99 zł/l, natomiast LPG może podrożeć do 2,68-2,76 zł/l.
Więcej o emisji CO2 przeczytasz w Bizblog:
A co w przyszłym tygodniu? Reflex prognozuje lekkie spadki cen detalicznych. Benzyna 95 ma kosztować 5,64 zł/l, wariant 98 6,39 zł/l, a olej napędowy 5,88 zł/l. Autogaz ma pozostać na poziomie 2,72 zł/l. Analitycy podkreślają, że brak dalszych podwyżek wynika ze stabilizacji cen hurtowych oraz zmienności notowań ropy i paliw gotowych w Europie.
Świat zalany ropą
Eksperci wskazują, że ceny ropy Brent w Londynie spadają przed weekendem. Po osiągnięciu w środę poziomu 70,72 dolara za baryłkę, w piątek rano baryłka wyceniana jest na niespełna 68 dolarów. Analitycy wskazują, że spadek napięcia między Teheranem a Waszyngtonem oraz możliwe porozumienie nuklearne tymczasowo ograniczają ryzyko konfliktu i stabilizują notowania surowca.
Na światowym rynku utrzymują się obawy o nadpodaż ropy. Międzynarodowa Agencja Energetyczna prognozuje wzrost dziennego popytu w 2026 roku o 850 tys. baryłek, podczas gdy wydobycie będzie rosnąć o 2,4 mln baryłek dziennie. OPEC przewiduje natomiast zwiększenie globalnego zapotrzebowania na ropę w 2026 r. o 1,4 mln baryłek dziennie, przy jednoczesnym spadku produkcji w styczniu.







































