Bankructwo rosyjskiego startupu. Chcieli robić biznes w USA, dobiły ich sankcje i bojkot
Buyk Corp. to założony przez Rosjan startup, który z powodzeniem rozwijał się na rynku dostaw w Nowym Jorku. Właśnie idzie na dno, zwalnia setki ludzi i przygotowuje odprawy. Po agresji Putina na Ukrainę akcjonariuszom nie udało się znaleźć finansowania.

Buyk to jedna z tych firm, które budują w miastach tzw. ciemne sklepy i dowożą z nich zakupy wprost pod drzwi klientów w 15 minut. Platforma weszła na rynek w Nowym Jorku w ubiegłym roku.
I już się zwija.
Wojna położyła rosyjski biznes
Założyciele startupu – Slava Bocharov i Rodion Shishkov – zostali zmuszeni do ogłoszenia upadłości. Bloomberg pisze, że rosyjska inwazja na Ukrainę drastycznie ograniczyła aplikacji dostęp do finansowania, który w przypadku takich dynamicznie rozwijających się spółek stanowi o ich być albo nie być.
Amerykanie odmówili pomocy
Tuż przed plajtą platforma zwolniła wszystkich 900 pracowników. Właściciele startupu zaciągnęli kredyt w wysokości 6,5 mln dol., by pokryć koszty wynikające z upadłości. Zdecydowana większość tej kwoty pójdzie jednak na ostatnie wypłaty dla kurierów i pracowników z centrali.
Przedstawiciele spółki zapewniają, że w poszukiwaniu ratunku zapukali do drzwi takich rynkowych potentatów jak DoorDash czy Gorillas. Bezskutecznie. Nikt nie był zainteresowany kupnem aplikacji.