Posłowie chcą powrotu rozwiązania sprzed kilku lat. W przypadku odwołanych wycieczek podróżni będą mogli otrzymać voucher na późniejszy wyjazd. Doświadczenia pokazują, że ważne jest, aby mechanizm działał bezpiecznie i chronił wpłacone środki.

Biura podróży znów znalazły się w trudnym położeniu. Borykają się ze spadkiem wpływów i wysokimi kosztami organizacji powrotów. Propozycja, którą do Sejmu złożyła Komisja Kultury Fizycznej Sportu i Turystyki ma pomóc zatrzymać klientów. Co to oznacza w praktyce dla kupujących wycieczki?
Posłowie, którzy złożyli projekt nowelizacji ustawy o imprezach turystycznych, proponują powrót do rozwiązania z czasów pandemii. W przypadku odwołanej wycieczki klientom biur podróży mają przysługiwać vouchery.
Voucher za odwołany wyjazd. Na jakich zasadach?
Dziś przepisy są jasne. Jeśli wycieczka zostaje odwołana z powodu nadzwyczajnych okoliczności, klient może odstąpić od umowy, a biuro podróży musi zwrócić pieniądze w ciągu 14 dni od złożenia takiego oświadczenia. Środki na te wypłaty mogą pochodzić m.in. z uruchomionego 5 marca przez rząd Turystycznego Funduszu Pomocowego (TFP). Fundusz działa jak finansowa poduszka dla branży - to system pożyczek, które pozwalają biurom podróży oddać klientom pieniądze za odwołane imprezy. Na spłatę tych zobowiązań organizatorzy mają aż sześć lat.
Autorzy projektu nowelizacji przekonują, że vouchery to rozwiązanie sprawdzone w czasie pandemii Covid-19. Wtedy funkcjonowały jako dobrowolna alternatywa dla zwrotu gotówki, dając klientom możliwość wykorzystania wpłaconych środków na wyjazd w innym terminie. Tak ma być i tym razem.
Więcej wiadomości na temat podróży można przeczytać poniżej:
Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, klient będzie mógł skorzystać z propozycji biura podróży i przyjąć voucher na realizację wycieczki do dwóch lat od pierwotnej daty wyjazdu. Zaoferowanie vouchera będzie możliwe tylko w sytuacji związanej z uruchomieniem komunikatu o rozpoczęciu wypłat z Turystycznego Funduszu Pomocowego. To pozwoli na rozsądne traktowanie klientów w sytuacji naprawdę wymagającej nadzwyczajnych działań.
Biuro nie może narzucić opcji, decyduje klient
Kluczowe jest jednak to, że decyzja ma należeć do podróżnego. Voucher nie będzie narzucony z góry, jego przyjęcie będzie wymagało zgody klienta. Jeżeli klient woli gotówkę, biuro musi uszanować tę decyzję.
Nie wszyscy podróżni, którzy w czasie pandemii przyjęli vouchery, wspominają to dobrze. Problem pojawiał się, gdy traciły one ważność, a wpłacone pieniądze przepadały. UOKiK uznał to za naruszenie praw konsumentów i nakazał pełny zwrot środków – biura podróży musiały się dostosować. Tym razem – jak podaje „Rzeczpospolita” – klienci automatycznie otrzymaliby od biur zwrot pieniędzy za wszystkie vouchery, które nie zostały wykorzystane.
Jeśli zmiany wejdą w życie, klienci będą mieli więcej opcji, ale w kluczowe będzie dokładnie czytanie zapisów umowy.



















