Polska uniknie unijnego topora? Jest przełom ws. wyśrubowanych norm dla górnictwa
Wyjątkowo w tej sprawie w jednej drużynie grają wszyscy polscy europosłowie, niezależnie od przynależności partyjnych, razem ze związkowcami górniczymi. Bo też skok Komisji Europejskiej na emisje metanu może być bardzo groźny dla naszej branży wydobywczej. Dlatego od tygodni, zgodnie z hasłem wszystkie ręce na pokład, czynione są oficjalne i zakulisowe starania, żeby projekt szykowanego rozporządzenia metanowego nieco złagodzić, robiąc ukłon w kierunku węglowej Polski. I chyba w końcu się to udało.
Górnicy zapraszają premiera do Katowic. Ma się tłumaczyć, dlaczego przespał rozporządzenie metanowe
Związkowcy czekają w Katowicach na premiera Mateusza Morawieckiego i minister klimatu i środowiska Annę Moskwę. Chcą rozmawiać o rozporządzeniu metanowym, które – ich zdaniem – zagraża polskiemu górnictwu. Ale tym razem na ładne słowa nie dadzą się nabrać. Chcą konkretów i wyjaśnienia, dlaczego rządowi negocjatorzy wcześniej mówili, że wszystko jest pod kontrolą, a ewentualne kary metanowe nie zrobią żadnej różnicy.
Walka z metanem łączy polskich polityków. Nagle wszyscy kochają górników
Tego można było się spodziewać. Na jakieś pół roku przed wyborami parlamentarnymi wszystkie partie jak jeden mąż wpadają w pojednawczy ton z górnikami. I jak tylko mogą, pokazują, że nie kto inny, jak właśnie oni mają cały Górny Śląsk dawno w sercu i nie dadzą wyrządzić temu regionowi żadnej krzywdy. Teraz najlepszą okazją do tych peanów jest projekt unijnego rozporządzenie metanowego. A co ze zmianami klimatu? Proszę nie żartować, prima aprilis dopiero za parę dni.
Wystraszeni górnicy robią wjazd do Warszawy. Eksperci: ich strach ma trochę za duże oczy
Unijne rozporządzenie metanowe irytuje polskich górników, którzy w unijnych regulacjach dopatrują się grabarza działających w naszym kraju kopalni. Swoje niezadowolenie najpierw wykrzyczą przed siedzibą Ministerstwa Klimatu i Środowiska, a potem będą o tym debatować w Katowicach. Tymczasem eksperci Fundacji Instrat wykazują, że przygotowywane przepisy metanowe to bardziej szansa na modernizację kopalni w Polsce, a nie na ich gwałtowne zamknięcie.
200 tys. polskich górników na bruk, 11 kopalń do zamknięcia – taki będzie efekt nowego prawa UE
Polskie górnictwo zbliża się do bardzo ostrego zakrętu, z którego może nawet wypaść. Wszystkiemu winne unijne rozporządzenie metanowe. Eksperci wskazują, że regulacje uderzają głównie w Polskę i tylko trochę w Rumunię i Czechy. Polscy górnicy biją na alarm i oczekują odpowiedniej reakcji rządu. Szef górniczej Solidarności w Magazynie PGG kreśli bardzo ponurą wizję, która ma nastać po tym, jak Parlament Europejski klepnie przepisy.