Konopie na propsie. Zmiana prawa w Niemczech, dla Polaków dopalacz
Najnowsze analizy wskazują, że w najbliższym czasie rynek konopny ma szansę rocznie rosnąć średnio o 15 proc. i więcej. Perspektywy są na tyle dobre, bo zwiększa się się tolerancja i oficjalna legalizacja marihuany na całym świecie. Sporą szansę do tych wzrostów mają dołączyć nasi zachodni sąsiedzi, którzy od 1 kwietnia zdekryminalizowali posiadanie i uprawę marihuany na własny użytek.
Marihuana z Izraela w polskich aptekach. Będzie się działo, zobaczycie
Rynek marihuany medycznej w Polsce rośnie jak na drożdżach.Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że Polacy w ubiegłym roku kupili o 3,5 tony więcej suszu niż w 2022 r. Gama dostępnych produktów nie jest jednak na razie zbyt szeroka. Ale niebawem może się to zmienić. Do wejścia na na nasz rynek szykuje się Grupa Bazelet z Izraela.
Afera ws. marihuany? 50 mln zł, by sprawdzić, że to ziele potrzebuje światła i wody
Już w przypadku medycznej marihuany od początku czułem pismo nosem i wiedziałem, że na tych skrętach z apteki ktoś nieźle po prostu zarobi. Sprowadzanie suszu nawet z Kanady musiało się komuś pierońsko opłacać. 10 g za nawet 900 zł robiło i ciągle robi wrażenie. Ale teraz, przy okazji organizowania własnych upraw, cyrk jest jeszcze większy. To okazja do tego, żeby na boku zarobić jeszcze więcej kasy. Polak wszak potrafi.
Wreszcie. Marihuana medyczna będzie produkowana w Polsce, przestaniemy przepłacać
Za chwilę, 17 stycznia, minie pięć lat odkąd w polskich aptekach można legalnie, na wystawioną przez lekarza receptę kupić marihuanę medyczną. Uzyskanie takiej recepty też nie stanowi już większego problemu. I tak po prawdzie kapoto jest tylko jeden: cena. Nie dość, że różnice między aptekami mogą sięgać paru stów, to w dodatku cała terapia wychodzi bardzo drogo. Ale jest szansa na zmianę tego mechanizmu. Jest pierwsze w historii zezwolenie na uprawę marihuany medycznej w Polsce.
Legalna marihuana wjeżdża do Czech i na Ukrainę. Tak skorzystają Polacy
Szacuje się, że przez wywołaną przez Moskwę wojnę, liczba potencjalnych pacjentów medycznej marihuany na Ukrainie wzrosła do nawet 6 mln. Za chwilę będziemy tam świadkami zmiany prawa w tym zakresie, chociaż ukraińska opozycja boi się, że te regulacje otworzą drzwi dla mafii narkotykowych. Tymczasem w Czechach rząd pokazał projekt ustawy, która zezwala na działalność klubów konopnych i licencjonowanie sprzedaży.