Rząd wprowadził zmiany w projekcie ustawy budżetowej na 2025 rok, które wymusiła potężna powódź, która spustoszyła południowo-zachodnią Polskę w połowie września. Pomoc poszkodowanym w wyniku powodzi jest jednym z nowych punktów projektu ustawy budżetowej, a środki na przeciwdziałanie i usuwanie skutków klęsk żywiołowych zwiększono do kwoty 3,2 mld zł. Jednocześnie rząd przyjął Strategię zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2025-2028.
Dziura w budżecie zwiększy się o 60 proc.? Ekonomiści tłumaczą, co się dzieje
Ministerstwo Finansów odkryło karty i poznaliśmy projekt budżetu na 2025 r. Jak wskazują ekonomiści, to budżet trudnych wyborów i niechlubnych rekordów, głównie po stronie wydatkowej. Najwięcej mówi się o wydatkach na obronność, ale swoje dołożą też reforma finansów samorządowych i ewentualne zmiany w składce zdrowotnej. Tu i ówdzie można zobaczyć wybitą informację, że dziura w budżecie państwa wzrośnie aż o 60 proc. Tak tę informację skwitowali ekonomiści ING: po korekcie o wykup obligacji PFR i BGK i reformę samorządową, deficyt budżetu państwa wyniesie 201 mld zł vs. 184 mld zł w 2024 rok. To wzrost o 9,2 proc., a nie o prawie 60 proc., jak wskazywałyby liczby bez korekt.
Chcą cofnąć Polskę w rozwoju cywilizacyjnym. Mają gdzieś skutki
Jak? Zabierając 800+ na pierwsze dziecko, likwidując niemal wszystkie zasiłki i w ogóle zaciskając pasa, każąc jeść szczaw i mirabelki jak za starych, dobrych czasów – oczywiście nie sobie, ale zwykłym Polakom. Tylko zupełnie nie rozumieją trzech rzeczy: po pierwsze zaciskanie pasa wcale nie jest potrzebne, po drugie to się skończy wepchnięciem kraju w głęboki kryzys, po trzecie zapomnieli, że sami dostają ogromne benefity, które też mogłyby pójść pod nóż.
Gigantyczna emisja obligacji w Chinach. Tak ratują swoją gospodarkę
Emisja rządowych obligacji na kwotę 137 mld dol. to najnowszy pomysł Pekinu na załatanie dziury budżetowej i rozruszanie chińskiej gospodarki. Państwo Środka mierzy się z nadzwyczajnymi wydatkami w związku z wielkimi powodziami, a efektem tego było podniesienie deficytu budżetowego do 3,8 proc. chińskiego PKB. Nierozwiązanym problemem chińskiej gospodarki wciąż jednak pozostaje pogrążony w głębokim kryzysie rynek nieruchomości.
Świat rzucił się na polskie obligacje, padł absolutny rekord. Skąd ta nagła miłość do naszego długu?
Polski rząd w tym tygodniu sprzedał inwestorom obligacje za 3,5 mld euro. To spora emisja długu, bo warta po przeliczeniu prawie 17 mld zł. Zwykle na normalnych, krajowych przetargach jednorazowo rząd sprzedaje bankom dług za mniej więcej 5-8 mld zł. Jednak jeszcze bardziej interesująca jest kolejna liczba. Otóż inwestorzy, głównie zagraniczni, zgłosili się na przetarg z gotowością do zakupu polskiego długu za łącznie 12 mld euro, czyli za blisko 60 mld zł. Jednego popołudnia rząd był w stanie zdobyć pieniądze, które wystarczyłyby na pokrycie zdecydowanej większości ubiegłorocznego deficytu.