REKLAMA

Recepta na mniejszy import ropy naftowej. Zerknijcie na sprzedaż elektryków

Najnowsza analiza think tanku Ember nie pozostawia żadnych wątpliwości. Jedynym, skutecznym sposobem na kolejne kryzysy energetyczne jest zmniejszenie importu ropy. Nic tak sobie z tym nie radzi dobrze jak samochody elektryczne.

samochody-elektryczne-import-ropy-raport-ember
REKLAMA

Nic tak nie zrobiło dobrze globalnej sprzedaży samochodów elektrycznych, jak kolejne kryzysy paliwowe, które windowały ceny surowców energetycznych do rekordowych poziomów. Tak, jak w Polsce (przez drogi gaz i węgiel) znowu rośnie popularność pomp ciepła, tak na całym świecie, rośnie sprzedaż aut na prąd, w czym bardzo pomagają wysokie ceny ropy, a co za tym idzie droga benzyna i diesel. 

REKLAMA

Korzyści płynące z globalnego przejścia na samochody elektryczne wykraczają poza samą redukcję emisji – mają one kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego, odporności gospodarczej oraz sposobu, w jaki poszczególne państwa pozycjonują się w świecie, w którym zależność od importowanej ropy wiąże się z ogromnym ryzykiem - komentuje Euan Graham, starszy analityk ds. energii w Ember.

Samochody elektryczne zmniejszają import ropy

Z najnowszego raportu Ember wynika, że w obliczu długotrwałych zakłóceń w dostawach ropy i gazu, to właśnie elektryfikacja transportu staje się sposobem na zmniejszenie zależności od importu ropy naftowej. Szacuje się, że w ciągu sześciu miesięcy od rozpoczęcia kryzysu energetycznego w rejonie Cieśniny Ormuz, flota samochodów elektrycznych w krajach importujących ropę pozwoliła zastąpić 200 mln baryłek ropy naftowej, co przekłada się na wartość 20 mld dol.

REKLAMA

Jak się okazuje spośród gospodarek najbardziej uzależnionych od importu ropy, to właśnie w Chinach oraz UE flota samochodów elektrycznych pozwoliła wyeliminować największe ilości ropy naftowej. W Państwie Środka pojazdy na prąd zastąpiły ropę o wartości 14 mld dol. Z kolei w okresie od marca do sierpnia 2026 r. państwa członkowskie UE przyczyniły się do wyparcia z użycia ropy naftowej o wartości 3,1 mld dol., dzięki wykorzystaniu samochodów elektrycznych.

REKLAMA

Kraje, które zainwestowały w pojazdy elektryczne jeszcze przed obecnym kryzysem, są teraz lepiej chronione, a kolejne państwa idą w ich ślady. Każdy samochód elektryczny na drodze zmniejsza ekspozycję na niestabilny rynek ropy, a wraz z powiększaniem się flot pojazdów elektrycznych rośnie również odporność na przyszłe wstrząsy w dostawach - przekonuje Euan Graham.

W Europie zdecydowanym liderem jest Dania. Według stanu na sierpień 2026 r. tamtejsza flota samochodów elektrycznych pozwala wyeliminować zużycie 6,4 mln baryłek ropy rocznie, co stanowi równowartość 13 proc. całkowitego zużycia ropy w Danii w 2025 r.

REKLAMA

Wzrosty dzięki programom wsparcia

Ember zwraca uwagę, że w skali globalnej, w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2026 r., sprzedaż samochodów w pełni elektrycznych (BEV) wzrosła o 11 proc. w ujęciu rocznym – i to pomimo zmian w polityce, które spowolniły popularyzację samochodów elektrycznych w USA i Chinach.

W rezultacie udział samochodów w pełni elektrycznych w globalnej sprzedaży nowych aut osiągnął w pierwszych ośmiu miesiącach bieżącego roku 18 proc., wobec 16 proc. w analogicznym okresie 2025 r. - czytamy w analizie Ember.

REKLAMA

Ale wzrost sprzedaży to jeszcze nie wszystko. Ember podkreśla, że w innych państwach w 2026 r. odnotowano przyspieszenie również procesu upowszechniania pojazdów typu BEV, co w dużej mierze wynika z nowych strategii wdrożonych jeszcze przed kryzysem energetycznym, spowodowanym zawirowaniami na Bliskim Wschodzie.

Za przykład wymienia się tutaj francuski program „leasingu społecznego”, który przyczynił się do tego, że udział w pełni samochodów elektrycznych w sprzedaży nad Sekwaną po raz pierwszy przekroczył 30 proc. Imponujący wzrost sprzedaży odnotowano również w Niemczech, gdzie z początkiem roku weszły w życie nowe dotacje.

REKLAMA

Co z dopłatami do aut na prąd w Polsce?

A co dalej z dopłatami do zakupu samochodów elektrycznych w Polsce? Ostatnio NFOŚiGW informował o zwiększeniu budżetu programu NaszEauto. Dzięki tym dodatkowym środkom uda się zrealizować wnioski składane tylko w trybie warunkowym, które przyjmowano od czasu wyczerpania się budżetu programu (27 styczeń) do zakończenia naboru (30 kwietnia). 

Więcej o samochodach elektrycznych przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

REKLAMA

Do tej pory rząd zarzekał się, że nie będzie kontynuacji programu NaszEauto. Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej miało odrzucić wnioski o przesunięcie 300 mln zł z Krajowego Planu Odbudowy na ten cel. Tymczasem Fundacja Instrat wskazuje, że tego typu wsparcie jest niezbędnym elementem polskiej transformacji energetycznej.

Analitycy proponują podobny jak we Francji leasing społeczny, który państwo będzie wspierać tak, żeby rata wynosiła 650 zł miesięcznie. Zdaniem ekspertów z Instrat taki program powinien być sfinansowany z podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych i sektora gazowego. 

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.

REKLAMA
REKLAMA