REKLAMA

Węgiel wraca do łask. Świat znów pragnie czarnego złota

Zdaniem Międzynarodowej Agencji Energetycznej to będzie wyjątkowy rok dla węgla. Rekordowy popyt wiąże się też jednak z wysoką ceną, co wyraźnie widzimy na naszym rodzimym podwórku, gdzie cena czarnego złota rośnie z tygodnia na tydzień. I przybywa ofert dobijających już do nawet 4000 zł za tonę.

wegiel-z-rekordowym-popytem-przez-geopolityke-i-el-nino

W Polsce węgiel jest z tygodnia na tydzień coraz droższy i coraz więcej sygnałów dochodzi o tym, że czarnego złota może zacząć brakować zaraz na początku sezonu grzewczego. Temperatura w nocy już spada poniżej 10 st. C i tylko patrzeć, jak zaczniemy odkręcać kaloryfery. Ale nasz kraj wcale nie jest odosobniony w tym węglowym poruszeniu. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) przewiduje, że w 2026 r. popyt na węgiel wzrośnie o 1,2 proc. i osiągnie rekordowy poziom 8,94 mld ton. Tylko zapotrzebowanie Chin na czarne złoto szacowane jest na aż 5 mld ton, a Indii - 1,353 mld ton. Całkiem inaczej energetyczny układ sił ma się w tym roku przedstawiać w Stanach Zjednoczonych. Pomimo zwrotu administracji prezydenta Donalda Trumpa w kierunku paliw kopalnych popyt na węgiel w USA ma spaść o ok. 7 proc. 

Oczekuje się, że po osiągnięciu rekordowego poziomu w 2025 roku, światowa produkcja węgla w 2026 roku spadnie, choć trzeci rok z rzędu utrzyma się powyżej granicy 9 mld ton - zaznacza IEA.

Węgiel w geopolitycznych kleszczach

Jakie są przyczyny tego węglowego odrodzenia? IEA wskazuje na blokadę Cieśniny Ormuz, co spowodowało ograniczenie w dostawach LNG. Przez to też gaz ziemny mocno zdrożał. W Europie jedna megawatogodzina błękitnego paliwa wyceniana jest obecnie na ok. 73–74 euro, co jest najwyższym poziomem od grudnia 2022 r. Taka sytuacja skłania do szukania alternatywnych źródeł energii i bardzo czeto wybór pada właśnie na węgiel.

Sytuacja ta zachęciła do zwiększenia produkcji energii elektrycznej z węgla w krajach dysponujących zarówno elektrowniami gazowymi, jak i wolnymi mocami węglowymi. Mechanizmy te przyczyniły się do większego niż wcześniej przewidywano zużycia węgla w Europie, Japonii, Korei, Chinach i na innych rynkach - czytamy w raporcie IEA „Coal Mid-Year Update 2026”.

Do tego wszystkiego największy konsument węgla na świecie, czyli Chiny zwiększył zużycie węgla do produkcji wyrobów chemicznych, na co wpływ z kolei miała wysoka cena ropy naftowej. Baryłka ropy Brent wyceniana jest obecnie na więcej niż 101 dol. A rok temu o tej porze obowiązywała cena na poziomie 67–68 dol. IEA zaznacza, że sytuacja w 2027 r. może znowu się zmienić, ale decydujący będzie rozwój wypadków na Bliskim Wschodzie.

Jeśli przepływ LNG przez cieśninę się odbuduje, a ceny gazu ziemnego spadną do poziomów sprzed wojny, światowy popyt na węgiel może w 2027 roku zmaleć; jeśli jednak cieśnina pozostanie w dużej mierze zamknięta dla transportu LNG, popyt na węgiel może dalej rosnąć - twierdzi Międzynarodowa Agencja Energetyczna.

El Niño, czyli więcej energii do chłodzenia

Trzeba wspomnieć o jeszcze jednym, istotnym elemencie tej układanki, która kształtuje obecną sytuację na rynku węgla. Chodzi o rekordowe i bezprecedensowe El Niño. To naturalne, okresowe zjawisko atmosferyczne, które polega na ponadprzeciętnych temperaturach wód w środkowej i wschodniej strefie równikowej Pacyfiku. Ma to bardzo duży wpływ na tropikalne wzorce opadów i ciśnienia, jednocześnie przenikając do średnich szerokości geograficznych.

Więcej o węglu przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

Wszystkie dotychczasowe analizy wskazują jednoznaczenie, że tegoroczne El Niño przebije wszystkie poprzednie. Już oficjalnie pobito rekord najwyższej anomalii oceanicznej w ciągu ponad 170 lat z listopada 2015 r. Teraz wynosi +3.05 s. C. To oznacza zdecydowanie wyższe temperatury w drugiej części roku i tym samym wskazuje na większe potrzeby energetyczne niezbędne do chłodzenia. 

El Niño prawdopodobnie podtrzyma popyt na węgiel w niektórych kluczowych krajach azjatyckich, w tym w Indiach i Wietnamie, ze względu na większe zapotrzebowanie na chłodzenie oraz spadek produkcji energii z elektrowni wodnych - prognozuje IEA.

W Polsce tona już za 4000 zł

Na naszym rodzimym podwórku te rynkowe zawirowania przekładają się na razie przede wszystkim na cenie węgla, która już coraz częściej dobija do nawet 4000 zł za tonę. Na przykład na Allegro wystawiono na sprzedaż groszek Sobianek Lew za 3999,99 zł. Albo węgiel typu orzech w 25-kg workach, po 84,99 zł każdy. Tona wychodzi za prawie 3400 zł. Z kolei spółki węglowe sprzedające czarne złoto klientom indywidualnym, czyli Polska Grupa Górnicza i Południowy Koncern Węglowy tylko we wrześniu w sumie podnosiły już trzy razy swoje stawki i bardzo możliwe, że na tym jeszcze się nie skończy. 

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.