„Brak towaru”. Węgiel drożeje i to nie jest najgorsza wiadomość
Nerwowo robi się na rynku opału przed sezonem grzewczym. Nie dość, że cena węgla rośnie jak na drożdżach, to coraz częściej występuje problem z dostępnością czarnego złota. Na przykład w sklepie PGG nie można teraz kupić najpopularniejszego sortymentu, czyli błękitnych groszków Karolina i Pieklorz.

Wrzesień jest wyjątkowy jeżeli chodzi o cenę węgla dla klientów indywidualnych. Do tej pory spółki sprzedające czarne złoto klientom indywidualnym już trzy razy podnosiły cenny (Południowy Koncern Węglowy - dwa razy, a sklep PGG - jeden). Do końca miesiąca może to się jeszcze zmienić. Na razie cena węgla w sklepie PGG pozostaje bez zmian i można kupić na przykład workowany Błękitny Plus za 1650 zł (750 kg), tona więc wychodzi za 2200 zł. Groszek Pieklorz i Karlik luzem wystawione są za 1300 zł. Orzech jest od 1300 do 1550 zł, a kostka od 1400 do 1450 zł.
Z kolei Południowy Koncern Węglowy sprzedaje groszek Sobieski w workach za 1550 zł i luzem za 1390 zł. Groszek Jaret plus jest za 1480 zł (worki) lub za 1330 zł (luzem). Najdroższy w ofercie jest groszek Sobieski premium: 1630 zł.
A jak jest z dostępnością węgla? Do zakładów górniczych Południowego Koncernu Węglowego trzeba po prostu dzwonić i pytać się o konkretny opał. Ale w sklepie PGG już widać spore zmiany. Na przykład przy popularnych groszkach Karolinka Błękitny i Pieklorz Błękitny widnieje napis „brak towaru”.

Cena węgla w składach opału
O tym, że obecnie nie ma zbyt dużo węgla i lepiej spieszyć się z zakupami opału na zbliżający się wielkimi krokami sezon grzewczy usłyszałem od składów opału. Wszędzie radzono mi tak samo: na razie węgiel jest, ale to się może bardzo szybko zmienić, zresztą tak samo jak jego cena, która w ostatnich tygodniach wyraźnie podskoczyła.
Na przykład w bytomskim Składzie Opału Sylwester Nowakowski workowany groszek zielony wystawiony jest za 1740 zł, a groszek czerwony za 1640 zł. Luzem kosztują odpowiednio 1590 zł i 1490 zł. Orzech luzem sprzedawany jest od 1390 do 1590 zł, a kostka jest za 1690 zł. Jest jeszcze miał węglowy za 950 zł (worki) i 800 zł (luzem).
Z kolei w składzie Eco Centrum w Siemianowicach Śląskich można zaopatrzyć się w workowany groszek Energoret za 1950 zł albo groszek Eko za 1730 zł. W ofercie jest jeszcze węgiel orzech w workach w trzech wariantach od 1750 zł do 1900 zł. Groszek luzem wystawiony jest za 1480 zł, orzech luzem jest od 1280 zł do 1580 zł, a kostka jest za 1650 zł.
Skład Opału Trans-Szer z Piekar Śląskich sprzedaje groszek premium w workach za 1800 zł, a groszek eko plus za 1900 zł. W ofercie jest jeszcze workowany orzech za 1900 zł. Luzem z kolei orzech jest od 1600 zł do 1700 zł. Groszek plus luzem jest z 1500 zł, a groszek premium luzem - za 1600 zł.
Węgiel w ogłoszeniach aukcyjnych
Widać więc wyraźnie, że w składach opału cena węgla też rośnie i jest coraz bliżej granicy 2000 zł za tonę. I bardzo możliwe, że w najbliższych tygodniach ją przebije. Sprawdzam jeszcze ogłoszenia aukcyjne na Allegro i OLX. Wystawiony jest na przykład węgiel orzech w workach za 2648 zł. W podobnej cenie jest groszek Bartex Gold (2640 zł) albo groszek Enerpal (2620 zł).
Cena transportu kurierskiego wliczona w koszt oferty - zaznacza sprzedawca.
Więcej o cenie węgla przeczytasz w Bizblog Spider’s Web
Można też na Allegro znaleźć groszek Energo Groszek Extra Power+. Za 200 kg trzeba zapłacić 600 zł, tona wiec w tym przypadku wychodzi już za 3000 zł. Jest też węgiel orzech w 25 kg workach po 84,99 zł każdy. Zbierając w ten sposób tonę wydany prawie 3400 zł. A jak jest teraz z ceną węgla na OLX? Na przykład sprzedawca z woj. mazowieckiego proponuje groszek Bartex Gold za 1950 zł. Ktoś inny sprzedaje 1,5 tony węgla luzem za 3000 zł, tona wychodzi za 2000 zł. Z kolei rokowany Groszek Premium Plus wystawiony jest za 2600 zł.
Mniejsza zapasy węgla
Cena węgla rośnie przez drogi gaz, co spowodowane jest przeciągającą się blokadą Cieśniny Ormuz i konfliktem na Bliskim Wschodzie. Jeszcze przed weekendem w portach ARA, europejskim benchmarku dla czarnego złota, tona węgla sprzedawana była za ponad 138 dol. A rok temu, na początku trzeciej dekady września 2025 r. obowiązywała stawka na poziomie 93 dol. To wzrost na poziomie 48 proc. Inna sprawa, że tego węgla u nas nie jest za dużo. Po pierwsze to bardzo kiepskie miesięczne wydobycie, które ostatni raz przebiło granicę 4 mln t prawie rok temu, w listopadzie 2025 r. (4,13 mln t). A po drugie - zapasy węgla. W lipcu przy kopalniach było 3,7 mln t. Dla porównania: w lipcu ubiegłego roku to było 5,65 mln t.
fot. Kamil Zajaczkowski/Shutterstock
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.