JSW czekała na taki ruch dwa lata. Akcje od razu wystrzeliły o 50 proc.
Akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) kosztują najwięcej od marca 2024 r. Za tym zainteresowaniem inwestorów stoi gwałtowny wzrost cen węgla koksowego. Czy to koniec problemów naszego giganta?

Jeszcze pod koniec czerwca ub.r. jedna akcja JSW wyceniana była na ledwie 24,20 zł, co było najgorszym wynikiem od początku roku. Ale teraz jesteśmy już w zupełnie innej rzeczywistości. Obecnie obowiązuje znacznie wyższa cena, na poziomie ponad 38 zł, a notowania z minionego wtorku dobijały prawie do poziomu 39 zł. Ostatni raz tak drogo za akcję JSW trzeba było płacić w marcu 2024 r.
Od końca lipca kurs akcji wzrósł o 50 proc. - zwraca uwagę w serwisie X Paweł Biedrzycki, redaktor naczelny serwisu strefainwestorow.pl.
Ale to jeszcze nie oznacza, że kłopoty finansowe przestaną nękać JSW. Kubeł zimnej wody w trakcie Future Mining Forum & Expo 2026 w Katowicach wylał Artur Kucia, dyrektor Departamentu Klienta Strategicznego PKO BP, który stwierdził, że bank, który reprezentuje nie zdecydowałby się teraz na wsparcie JSW. Powód to kondycja finansową spółki, która poprzedni rok zamknęła stratą netto na poziomie 6,25 mld zł, a pierwszy kwartał 2026 r. -615,9 mln zł.
JSW beneficjentem wzrostów węgla koksowego
Wojciech Balczun, minister aktywów węglowych, w rozmowie z „Trybuną Górniczą” przyznaje, że restrukturyzacja z reguły wymaga ogromnych nakładów finansowych.
Po części udało się to zabezpieczyć – tylko w tym roku JSW otrzymało lub otrzyma w formie pożyczek z Agencji Rozwoju Przemysłu łącznie 1,9 miliarda złotych. To dwie trzecie kwoty wyznaczonej około rok temu jako fundament podtrzymania płynności - twierdzi.
Z pewnością to dobre informacje dla inwestorów, ale głównej przyczyny takiej zwyżki cenowej na akcjach JSW trzeba jednak szukać gdzie indziej. Chodzi o puchnącą ceną węgla koksowego, którego produkcja w tym roku w JSW ma być na poziomie 11,2 mln t. Jeszcze na początku sierpnia br. tona tego surowca kosztowała ok. 212 dol. Teraz, w połowie września, ta cena wynosi ok. 271 dol. To wzrost o blisko 28 proc. raptem w półtora miesiąca. Trudno o lepsze informacje dla JSW - największego przecież producenta węgla koksowego w UE.
Wydaje nam się, według naszych ekspertów, że ten stan potrwa co najmniej rok. I to będzie generowało dodatkowe przychody - przyznał podczas Future Mining Forum & Expo 2026 w Katowicach Bogusław Oleksy, prezes JSW.
Skąd w ogóle te zwyżki cenowe dla węgla koksowego? W pierwszej kolejności odpowiadają za to zwiększony popyt w Chinach, przy jednoczesnych niedoborach podaży. Taka sytuacja zaś jest konsekwencją wypadkach w lokalnych kopalniach, co doprowadziło do zaostrzenia kontroli bezpieczeństwa, a to z kolei odbiło się na produkcji węgla koksowego.
Koszty pracy i produkcji węgla
Przypomnijmy, że JSW od miesięcy walczy o utrzymanie płynności finansowej, w czym ma pomóc realizacja planu restrukturyzacyjnego. Jednym z jego celów jest obniżenie kosztów pracy. Pomagają w tym ustawowe osłony socjalne w postaci urlopów górniczych, które pozwalają do 5 lat na pobieranie do 80 proc. wcześniejszego wynagrodzenia oraz jednorazowe odprawy pieniężne w wysokości 170 tys. zł, od których nie trzeba odprowadzać podatku.
Rozwiązanie to jest przeznaczone dla osób, którym do nabycia prawa do emerytury pozostało nie więcej niż pięć lat. W przypadku pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla okres urlopu może wynosić do czterech lat. Program osłonowy ma objąć łącznie 4248 pracowników JSW - informuje koksowa spółka.
Więcej o JSW przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Ale plan restrukturyzacyjny ma dotyczyć też kosztów wydobycia. Jeszcze w 2021 r. ten koszt produkcji w JSW wynosił 583 zł za tonę ekwiwalentu węglowego. W 2022 r. podskoczył do 705 zł, a 2023 r. wynosił już 939 zł. To wzrost na poziomie 61 proc. w dwa lata. Teraz spółka chce pójść z tymi kosztami w drugą stronę.
Jednostkowy gotówkowy koszt wydobycia węgla ma wynieść około 588 zł za tonę. Średnia prognozowana cena sprzedaży węgla ogółem w 2026 roku została określona na poziomie 660,97 zł za tonę - wylicza JSW przy okazji aktualizacji Planu Techniczno-Ekonomicznego na 2026 r.
Fot. Kamil Zajaczkowski/Shutterstock
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.