REKLAMA

Walczyli o odprawy dla górników, teraz narzekają, że nie ma rąk do pracy. Burza wokół JSW

Internauci wściekli się na związkowców z JSW i zarzucają im hipokryzję. Bo najpierw chcieli osłon socjalnych ułatwiających odejścia z pracy, a teraz narzekają na braki kadrowe. Trudno się z tymi zarzutami nie zgodzić.

jsw-hopokryzja-zwiazkowcow-w-sprawie-miejsc-pracy

Nie jest łatwo nadążyć za związkowcami z JSW. Przypomnijmy, że koksowa spółka od miesięcy walczy o utrzymanie płynności finansowej, w czym mają pomóc głównie cięcia kosztów pracy, które miały w ostatnich latach wzrosnąć ponad miarę. Związkowcy z JSW nie tak dawno domagali się, żeby ich spółka objęta była ustawowymi osłonami socjalnymi, takimi jak urlopy górnicze pozwalające do pięciu lat na pozyskanie 80 proc. wcześniejszego wynagrodzenia oraz jednorazowe odprawy pieniężne w wysokości 170 tys. zł, od których nie trzeba odprowadzać podatku. Dzięki temu więcej górników miało zdecydować się na odejście z pracy i w ten sposób dać swojej spółce finansowy oddech. Ale teraz okazuje się, że rąk do pracy w kopalniach jest jednak za mało. 

Ruch „Knurów” od dłuższego czasu zmaga się z narastającym niedoborem pracowników - czytamy we wspólny stanowisku organizacji związkowych działających w KWK „Knurów-Szczygłowice”.

Związkowcy z JSW chcą zwiększenia zatrudnienia

Czyli tak: z jednej strony górnicy z JSW zgodzili się zrezygnować z wcześniejszych gwarancji zatrudnienia, a potem bardzo chcieli móc korzystać z osłon socjalnych, ułatwiających odejście z pracy. Ale teraz najwyraźniej związkowcy zmienili w tej sprawie zdanie.

Kolejne odejścia na urlopy górnicze, Jednorazowe Odprawy Pieniężne (JOP) oraz emerytury powodują utratę najbardziej doświadczonej kadry i coraz bardziej dezorganizują pracę oddziałów. Obowiązki odchodzących pracowników są przenoszone na pozostałą Załogę, która pracuje na granicy swoich możliwości - czytamy w piśmie związkowców z kopalni „Knurów-Szczygłowice” do szefostwa JSW.

Wychodzi na to, że dla związkowców z JSW jest i tak źle, i tak niedobrze. Trudno im dogodzić. W swoim apelu do zarządu koksowej spółki przypominają, że Ruch „Knurów” dysponuje obecnie najmniej liczną załogą spośród wszystkich kopalń JSW - zatrudnionych jest tam ok. 2000 pracowników. A mimo to udaje się osiągnąć najwyższą wydajność w spółce, zdaniem związkowców ok. 1,5 razy wyższą niż w pozostałych zakładach górniczych. 

Jednocześnie posiada złoża zapewniające możliwość wydobycia przez kolejne dziesięciolecia. Tym bardziej niezrozumiały jest brak działań zmierzających do wzmocnienia kadrowego naszego ruchu - przekonują związkowcy z KWK „Knurów-Szczygłowice”.

Brak logiki i hipokryzja

Związkowcy opublikowali swój list w social mediach i z tamtejszych komentarzy wynika, że dla wielu niezrozumiały jest ten rozkrok decyzyjny związkowców z JSW, którzy najpierw zgodzili się na cięcia kosztów pracy, potem trzymali kciuki za osłony socjalne, a teraz narzekają na braki kadrowe.

Więcej o JSW przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

Nie wydaje się to troszkę nielogiczne? To tutaj wysyłacie ludzi na urlopy, które są obciążeniem budżetu, płacicie odprawy, które też są obciążeniem, a teraz płaczecie że nie ma ludzi? - pyta pan Kamil.

Czekaj, czekaj, czy czasem nie Wy (związki zawodowe) walczyliście o JOP-y i urlopy górnicze dla załogi? Czego żeście się spodziewali, jak to wjedzie w życie? Hipokryci to mało o Was powiedziane! - denerwuje się też pan Marcin.

Inwestorzy zdecydowanie bardziej pozytywnie oceniają dotychczasowe cięcia kosztów pracy, co składa się na cały plan mający wyprowadzić JSW na finansową prostą. Za jeden walor koksowej spółki trzeba było dać w piątek 17 lipca rano już pond 26 zł. Rok temu o tej porze to było mniej niż 23 zł. Warto zaznaczyć, że obecnie dochodzi jeszcze niepewność związana z propozycjami Komisji Europejskiej ws. reformy systemu handlu emisjami CO2 - ETS. 

fot. Kamil Zajaczkowski/Shutterstock

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.