Cały czas niepewny jest tak naprawdę dalszy los JSW. Dlatego pomni kiepskiej sytuacji finansowej spółki związkowcy wpadli na pomysł, żeby pieniądze z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych wypłacić pracownikom w dwóch ratach, ponieważ nie stać ich na „dotychczasowy poziom życia”.

Zakładowe Organizacje Związkowe, działające w JSW, napisały do zarządu spółki list otwarty zatytułowany „Nie chcemy igrzysk, gdy brakuje chleba!”. Jak tłumaczą związkowcy: kierują się w ten sposób wyłącznie interesem załogi, a sam list jest ich odpowiedzią na pogłębiający się, ich zdaniem, kryzys finansowy w JSW. Przypomnijmy, że w ostatnim czasie szefostwo spółki podjęło uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na złożenie do Agencji Rozwoju Przemysłu SA wniosku o udzielenie pożyczki w wysokości do 1,066 mld zł.
Środki pozyskane w ramach potencjalnego finansowania miałyby zostać przeznaczone na finansowanie działalności Spółki w okresie prowadzenia działań restrukturyzacyjnych, obejmujących działania zmierzające do obniżenia kosztów działalności oraz optymalizacji funkcjonowania Grupy Kapitałowej JSW - informuje JSW.
Okazuje się, że związkowcy też mają swój pomysł, jak w tym ciężkich czasach ulżyć finansowo pracownikom koksowej spółki.
Związkowcy z JSW mają dosyć hulanek i swawol
Związkowcy z JSW stawiają sprawę bardzo jasno. Ich zdaniem „obecny czas nie jest momentem na hulanki, swawole i rozrywkę”, organizowaną za zakładowe pieniądze. Dlatego wnoszą o całkowite zaprzestanie organizowania w przyszłym roku wycieczek, festynów oraz wszelkich imprez integracyjnych, które są finansowane lub dofinansowane ze środków Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (ZFŚS). A co należy zrobić z tymi pieniędzmi?
Wnosimy o przekazanie całości tych środków na rok 2027 bezpośrednio pracownikom JSW S.A. w formie wypłat pieniężnych, płatnych w dwóch równych ratach - czytamy w liście otwartym związkowców z JSW.

Tłumaczą, że wskaźniki ekonomiczne i prognozy rynkowe jednoznacznie sugerują, że sytuacja finansowa koksowej spółki nie napawa optymizmem na najbliższe dwa lata. Dlatego trzeba działać, żeby załoga jeszcze bardziej nie zbiedniała.
Pracownicy naszej spółki ponoszą ogromny ciężar trwającego kryzysu. Załoga ponosi wyrzeczenia finansowe w imię ratowania spółki. Dzisiaj górnicy i pracownicy JSW liczą każdy grosz - rosnące koszty utrzymania sprawiają, ze wielu rodzin po prostu nie stać na życie na dotychczasowym poziomie - przekonują związkowcy.
Tymi pieniędzmi nie można szastać na lewo i prawo
Zdaniem związkowców z JSW pieniądze z ZFŚS należą się bezpośrednio pracownikom i to oni, a nie kto inny, powinni decydować, na jakie pilne potrzeby domowe je przeznaczą. Taki apel spotkał się z bardzo różną reakcją. Nie brakuje też internautów, który wytykają przy tej okazji związkowcom brak znajomości prawa.
Nie mogą być to środki wykorzystane ot tak na potrzeby inne niż pracownicze. Ale też nie mogą być wypłacone pracownikom ot tak do wypłaty poza regulaminem. Ani też nie może być to fundusz zlikwidowany, bo kodeks pracy zobowiązuje zakład do prowadzenia takowego - przypomina pani Kinga.
Czym jest ZFŚS? W uproszczeniu to specjalny zasób pieniędzy, gromadzony przez pracodawcę na oddzielnym koncie bankowym. Reguluje to Ustawa o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych. Zgodnie w tymi przepisami prawa te środki potrzebne są do finansowania pomocy socjalnej dla pracowników, zapomóg finansowych, a także działalności kulturalno-oświatowej i sportowo-rekreacyjnej.
W przyszłym tygodniu protest
Tymczasem w JSW szykuje się kolejny protest. Związkowcy z WZZ Sierpień 80 w zeszłym tygodniu przeprowadzili we wszystkich kopalniach spółki akcje ulotkową, w której namawiali do wzięcia udziału w proteście, jaki planowany jest na 25 sierpnia.
Za obecną sytuację finansową spółki płacą przede wszystkim pracownicy. Ograniczenie świadczeń, niepewność co do urlopów górniczych oraz brak konkretów w kwestii przyszłości zawodowej to główne problemy zgłaszane przez załogę - twierdzi WZZ Sierpień 80.
Więcej o JSW przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Niepokoi zwłaszcza kwestia weryfikacji uprawnień do urlopów górniczych. Związkowcy alarmują, że absurdalnym jest przerzucanie na pracownika obowiązku udowadniania lat przepracowanych pod ziemią w sytuacji, gdy dokumentacja firm zewnętrznych jest niekompletna lub kwestionowana przez ZUS.
Człowiek, który latami pracował w ciężkich warunkach, nie może zostać pozostawiony sam sobie z problemami natury biurokratycznej - twierdzą związkowcy.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.