REKLAMA

Nawrocki znalazł Polakom wspólnego wroga. Ta gra może nas drogo kosztować

Musimy zacząć nauczyć się odróżniać prawdziwą rzeczywistość od tej malowanej przez polityków, gdzie każda barwa i struktura dyktowane są przez podstawowy warunek, czyli przejęcie lub utrzymanie władzy. Kolejna próba referendum od prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie unijnej polityki klimatycznej jest tego doskonałym przykładem.

polityka-klimatyczna-czyli-niebezpieczna-gra-politykow-przeciwko-ue

Czasy niby się zmieniły, ale pewne fundamentalne prawa cały czas są takie same. Jednym z nich jest prawidło wskazujące, że nic i nikt tak nie łączy społeczności, jak wspólny wróg. Dzisiaj, gdy z każdej strony bombardowani jesteśmy zewnętrznymi bodźcami, realizacja tej zasady nigdy nie była tak prosta. Kanałów komunikacji, gdzie możemy nadać aktywizującą tłumy treść jest niezliczona liczba. 

Kłamstwo jest już powtarzane miliony razy, i to w ciągu zaledwie kilku minut. Bez żadnych konsekwencji. I widać, jak politycy z tego czerpią garściami. Wystarczy spojrzeć na to, co wyprawia w swoich własnych social mediach amerykański prezydent Donald Trump, który w Truth Social z powodzeniem kreuje rzeczywistość, której tak naprawdę nie ma. Ale w Polsce też nie brakuje tego typu przykładów. 

Czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej - tak ma brzmieć pytanie w referendum, którego bardzo chce prezydent Karol Nawrocki.

Wspólny wróg nie był chyba nigdy wcześniej tak łatwy

I o jakim kreowaniu rzeczywistości my tu mówimy? Przecież zła Unia już nas bije po twarzy systemem handlu uprawnieniami do emisji CO2 - ETS, który chce rozszerzyć niedługo na budynki mieszkalne i transport, skazując w ten sposób węglową Polskę na lata nędzy. Prawda? 

Zanim udzielę odpowiedzi na tak postawione pytanie, dobrze jakbyśmy sobie uzmysłowili kilka rzeczy. Po pierwsze prezydent Nawrocki nie tylko widzi, jak rośnie mu poziom zaufania wśród Polaków w kolejnych badaniach opinii. Doskonale zdaje sobie sprawę też z wagi obecnych roszad na prawicy. 

Kaczyński wraz z Morawieckim skoczyli sobie do gardeł i bardzo możliwe, że skończy się to nie pierwszym, ale pewnie i tak bardzo poważnym rozłamem w PiS. Karol Nawrocki w tych sporach nie bierze żadnego udziału. Nie chce się ubrudzić. Lepiej na tym tle pokazać się Polakom, jako mąż stanu, który nie dość, ze pieczołowicie dba o swoje owce, to jeszcze w dodatku wyraża ich marzenia i obawy. 

Więcej o polityce klimatycznej przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

I tu dochodzimy do kolejnego, istotnego elementu tej układanki. Dzisiaj, chcąc zdobyć szybko popularność, raczej na pozytywny przekaz się nie stawia. Takie czasy. Chyba jak nigdy wcześniej liczy się wspólny wróg. To czy prawdziwy, czy wyimaginowany - nie ma akurat żadnego znaczenia.

I Karol Nawrocki, któremu pewnie po nocach śnią się stery do całej prawicy w Polsce w swoich rękach, poszedł tą ścieżką. Przy okazji pokazując gawiedzi, że jakieś tam partyjne szturchania w ogóle go nie interesują. Bo on w pierwszej kolejności dba o wszystkich Polaków. Dlatego właśnie jeszcze raz nasz prezydent zaproponował referendum w sprawie polityki klimatycznej UE.

Polityka klimatyczna niebezpieczny pretekstem

Rzecz jasna mamy przy tej okazji dawkę manipulacji. No bo o co dokładnie prezydent Nawrocki chce zapytać Polaków? Co jest polityką klimatyczną? Cel klimatyczny na 2040 r. wskazujący na redukcję emisji CO2 o 90 proc., względem tych z 1990 r.? A może rozporządzenie metanowe? Albo w tym kontekście mamy myśleć wyłącznie o znienawidzonym systemie ETS? Bo przecież przez niego mamy drogi prąd, a nie przez nierentowne kopalnie i ciągły wzrost kosztów produkcji węgla, prawda? Wszak to Brukseli wina, że Warszawa wydaje z tego tytułu pieniądze na lewo i prawo, ale nie na dekarbonizację, dzięki czemu te koszty emisji byłby z roku na rok mniejsze. Wiadomo. 

Warto też pamiętać, że górnicy akurat w tym rebusie mają całkiem inne zadanie. W udawanej walce z polityką klimatyczną UE stanowią pierwszy szereg wojowników. Są głośni, jest ich dużo, bronią miejsc pracy dla siebie i swoich rodzin, a rękach dzierżą biało-czerwone flagi - nadają się do tego wręcz idealnie. W ten sposób, przez brak konkretnego wskazania na konkretne zapisy unijnej polityki klimatycznej - prezydent Nawrocki żeruje na niewiedzy elektoratu.

Bo to też ulubiony ostatnio pokarm polityków, niezależnie od barw partyjnych. Sprawdza się znakomicie, jest pożywny i raczej przynosi zakładany efekt. W ten sposób prezydent Karol Nawrocki ogłaszając swoją drugą próbę w sprawie referendum mami Polaków, jakby z tej polityki klimatycznej UE rzeczywiście można było zrezygnować. Ot tak po prostu. Wystarczy pstryknąć palcami i już. 

Niezależnie od tego na ile polityka klimatyczna UE operuje właściwymi narzędziami jest dziś regulowana prawem UE, zatem nie można jej zakwestionować lokalnie inaczej niż wychodząc z Unii. Urzędnicy Prezydenta to wiedzą i dobrze, żeby wiedzieli Polacy - przypomina w serwisie X Grzegorz Onichimowski, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych.

Tylko kto o tym wie? Bańka dziennikarzy i publicystów, sami politycy (wiadomo) i ktoś jeszcze? Garstka tych, którzy śledzą codzienny bieg wydarzeń i mają o nim jako takie pojęcie. To wszystko. A reszta? Reszta uwierzy populistycznym politykom. Dlaczego? Bo tak mówią. Koniec i kropka. 

Tylko to jest bardzo niebezpieczna gra, zwłaszcza w obecnym układzie geopolitycznym, w którym Rosja stanowi coraz bardziej niepewną i niebezpieczną niewiadomą. Kombinowanie przeciwko UE, atakując jej politykę klimatyczną i nie tylko - może skończyć się katastrofą. Prezydent Nawrocki gra teraz na lidera całego obozu prawicy i na fundament do własnej reelekcji za parę lat. Ale jak przeszarżuje - stracimy na tym wszyscy.

Fot. Damian Lugowski/Shutterstock

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.