REKLAMA

Medale z Zimowych Igrzysk warte więcej niż kiedykolwiek. I to dużo więcej

Sportowcy, którzy staną na podium podczas tegorocznych Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie, otrzymają najdroższe medale w historii olimpiad. A to wszystko dzięki szybującym cenom złota i srebra.

Medale z Zimowych Igrzysk w Mediolanie są warte więcej niż kiedykolwiek
REKLAMA

Od ostatnich letnich igrzysk w Paryżu w 2024 roku ceny metali szlachetnych znacznie podrożały:

  • Złoto +107 proc.,
  • srebro +200 proc.
REKLAMA

Srebro potroiło swoją wartość

Medal złoty jest dziś wart około prawie 9,3 tys. złotych, a srebrny ok. 5 tys. zł. Każdy z krążków jest jednak mieszanką metali. W złotym medalu ważącym 506 gramów znajduje się zaledwie 6 gramów czystego złota. Reszta to srebro. Medal srebrny natomiast faktycznie składa się z 500 gramów srebra, więc przynajmniej tutaj nazwa jest zgodna z rzeczywistością.

A brązowe medale? Te są wykonane z miedzi i ważą 420 gramów. Ich wartość materiałowa to około 20 zł.

Czytaj więcej o złocie:

Medale były prawdziwie złote ponad 100 lat temu

Podczas igrzysk w Sztokholmie w 1912 roku medale po raz ostatni składały się z czystego kruszcu. Ważyły wtedy zaledwie 26 gramów i w przeliczeniu na obecne ceny byłyby warte około 2 tys. zł. Dzisiejsze "złote" medale, mimo że tylko pozłacane, są warte ponad cztery razy więcej - po prostu dlatego, że srebro tak mocno podrożało.

Oczywiście wartość samego metalu to jedno, ale prawdziwa cena medalu olimpijskiego to zupełnie inna historia. Dla kolekcjonerów liczą się nie gramy złota czy srebra, ale historia, emocje i legendy stojące za danym medalem. Weźmy na przykład złoty medal Jesse Owensa z 1936 roku - sprzedał się na aukcji za 1,47 miliona dolarów. Owens triumfował wówczas pod nosem samego Hitlera (jako Afroamerykanin).

REKLAMA

Sportowcy zazwyczaj nie sprzedają medali

Dla nich to przecież symbol lat ciężkiej pracy, wyrzeczeń i spełnienia marzeń. Ci, którzy decydują się na sprzedaż, często robią to z powodów charytatywnych, jak np. Klaudia Zwolińska, która swoje srebro z Paryża sprzedała za ponad 100 tys. zł. Pieniądze przekazała na rzecz fundacji dla chorych z mukowiscydozą. Inny srebrny medalista, Nijel Amos, sprzedał swój medal, bo potrzebował środków do życia. Wicemistrz z Londynu został zdyskwalifikowany za stosowanie dopingu.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-09T09:52:23+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T20:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T14:14:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T22:06:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T19:52:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T17:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T15:18:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T13:04:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T09:02:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T21:44:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T19:53:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T18:06:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T13:45:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T12:23:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T08:22:51+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA