Praca na chwilę odchodzi do lamusa. Wakacyjne zatrudnienie zmienia oblicze i zamiast doraźnego dorabiania, młodzi stawiają na regularną współpracę i budowanie trwałej kariery na własnych warunkach.

Jak wynika z danych OLX Praca, liczba dostępnych ofert pracy sezonowej skurczyła się aż o 15 proc. względem 2025 roku. Jednocześnie, wskaźnik wysyłanych aplikacji wzrósł o 12 proc. Oznacza to większą konkurencję kandydatów do pracy, a dodatkowym czynnikiem utrudniającym zdobycie wakacyjnego zatrudnienia jest aż o 16 proc. wyższa liczba absolwentów niż przed rokiem.
Na rynku widoczny jest też trend wśród uczniów i studentów coraz bardziej świadomego wyboru ofert pracy i skłaniania się ku aktywnościom zawodowym, które dają perspektywę dłuższej współpracy. Potwierdza to raport „Work War Z”, zgodnie z którym dla 35 proc. przedstawicieli młodego pokolenia najważniejsza jest perspektywa kariery, a dla co 4. ankietowanego zdobywanie wiedzy i kompetencji.
Zmiany są widoczne także ze strony pracodawców, którzy coraz częściej szukają konkretnych kompetencji, które można wykorzystać projektowo - od prowadzenia mediów społecznościowych, przez tworzenie treści i grafiki, po wsparcie sprzedaży czy obsługę sklepów internetowych. Z raportu platformy do rozliczeń Useme wynika, że aż 74 proc. przebadanych firm zamierza kontynuować lub zwiększyć współpracę z freelancerami.
W efekcie dla wielu młodych ludzi wakacje przestają być wyłącznie okazją do znalezienia pracy sezonowej. Coraz częściej stają się okazją do wykorzystania statusu studenta oraz platform rozliczeniowych i rozpoczęcia długofalowej współpracy projektowej z firmami, które poszukują konkretnych kompetencji cyfrowych w ramach projektowego wsparcia.
Z perspektywy biznesu nie jest to już forma dorywczego zatrudnienia na lato, lecz element szerszego trendu budowania elastycznych zespołów i outsourcingu wybranych procesów.
Studenci zarabiają tysiące na freelancingu
Choć freelancing nadal bywa kojarzony z pojedynczymi zleceniami wykonywanymi po godzinach, dane Useme pokazują zupełnie inny obraz rynku. W kategorii „Zlecenia dla studentów” średnia wartość pojedynczej umowy realizowanej za pośrednictwem platformy wynosi 3255 zł, natomiast średnia wartość współpracy po stronie firmy sięga 4154 zł.
Co więcej, kategoria „Zlecenia dla studentów” jest dziś drugą najbardziej wartościową kategorią na całej platformie Useme, ustępując jedynie branży „Programowanie i IT”. W ciągu sześciu miesięcy aktywny freelancer-student osiąga średnio ponad 10,7 tys. zł przychodu.
Jeszcze ciekawiej wyglądają dane dotyczące charakteru współpracy. Aż 62 proc. studentów wraca na platformę regularnie w ciągu sześciu miesięcy, a rozliczenia następują najczęściej w powtarzalnych, miesięcznych cyklach. To pokazuje, że nie mówimy o jednorazowych zleceniach czy wakacyjnym dorabianiu, ale o regularnych współpracach realizowanych dla biznesu.
Dane OLX pokazują, że za ponad 84 proc. obrotu w kategorii „Zlecenia dla studentów” odpowiada 20 proc. największych zleceniodawców. Oznacza to, że z usług studentów korzystają przede wszystkim firmy: agencje marketingowe, software house'y czy przedsiębiorstwa z sektora MŚP, które wykorzystują pracę projektową jako element długofalowego modelu operacyjnego, a nie doraźne wsparcie na okres wakacyjny.
Takich umiejętności wśród studentów szuka biznes
Freelancing kojarzy się wielu osobom przede wszystkim z branżą IT i doświadczonymi specjalistami. W rzeczywistości rynek usług online jest znacznie szerszy. Do najpopularniejszych zleceń realizowanych przez początkujących freelancerów należą:
- prowadzenie profili w mediach społecznościowych,
- tworzenie treści na strony internetowe i blogi,
- projektowanie prostych materiałów graficznych,
- montaż krótkich materiałów wideo,
- tłumaczenia,
- research i analiza danych,
- wsparcie administracyjne,
- obsługa sklepów internetowych,
- wprowadzanie danych i prace organizacyjne.
W wielu przypadkach wystarczą podstawowe kompetencje cyfrowe oraz gotowość do nauki, choć przydatną umiejętnością jest też, w przypadku freelancingu, umiejętne korzystanie z narzędzi AI.
Samo korzystanie z narzędzi AI przestaje być przewagą konkurencyjną, a staje się jedną z podstawowych kompetencji cyfrowych. Coraz większą wartość mają osoby, które potrafią połączyć wiedzę z własnej, rozwijanej specjalizacji z umiejętnym wykorzystaniem sztucznej inteligencji – mówi Zuzanna Ilków, Marketing Lead w Useme.
Ekspertka twierdzi, że widać to szczególnie w marketingu, e-commerce czy branżach kreatywnych, gdzie obok tradycyjnych specjalizacji pojawiają się nowe role, takie jak AI Content Editor czy projektant procesów opartych na AI.
Dla osób rozpoczynających karierę zawodową oznacza to, że wakacje mogą być dobrym momentem nie tylko na zdobycie pierwszych zleceń, ale także nauczenie się kompetencji, które będą coraz bardziej poszukiwane na rynku pracy – wyjaśnia Zuzanna Ilków.
Działalność gospodarcza na start? Niekoniecznie
Jednym z najczęstszych mitów dotyczących freelancingu jest przekonanie, że rozpoczęcie współpracy z klientami wymaga założenia działalności gospodarczej. W praktyce początkujący freelancerzy mają dziś do dyspozycji kilka różnych form rozliczania swojej pracy.
Osoby, które dopiero zdobywają pierwsze zlecenia, często korzystają z umów cywilnoprawnych lub platform pośredniczących w rozliczeniach, które umożliwiają legalne wystawienie dokumentów klientowi bez konieczności zakładania firmy. To rozwiązanie szczególnie popularne wśród studentów, uczniów oraz osób traktujących freelancing jako dodatkowe źródło dochodu.
Działalność gospodarcza staje się zwykle naturalnym krokiem dopiero wtedy, gdy liczba klientów i realizowanych projektów zaczyna regularnie rosnąć. Warto pamiętać, że wybór formy współpracy zależy zarówno od skali działalności, jak i oczekiwań klientów. Część firm preferuje współpracę z przedsiębiorcami wystawiającymi faktury, inne są otwarte na rozliczenia w oparciu o umowy lub za pośrednictwem platform obsługujących formalności.
Więcej wiadomości na temat rynku pracy można przeczytać w Bizblog Spider's Web:
Praca w wakacje to często start długofalowej kariery
Największą przewagą pracy projektowej nad klasycznym zajęciem sezonowym jest możliwość budowania długofalowej ścieżki kariery. Kelner, pracownik sklepu czy osoba zatrudniona przy zbiorach owoców zdobywa przede wszystkim doświadczenie związane z konkretnym stanowiskiem.
Freelancer oprócz zarobku buduje portfolio, zdobywa referencje, rozwija sieć kontaktów i uczy się współpracy z klientami. To kapitał, który może przynosić korzyści jeszcze długo po zakończeniu wakacji.
Dane z naszego najnowszego Indexu Useme całkowicie redefiniują pojęcie pracy studenckiej w Polsce. Nie mówimy tu o dorywczym roznoszeniu ulotek, ale o zaawansowanych usługach profesjonalnych: od wsparcia e-commerce, przez wirtualną asystenturę, aż po zadania programistyczne – zaznacza Edyta Kowal, CMO w Useme.
I dodaje, że firmy traktują młodych specjalistów nie jako tymczasowe wsparcie na lato, ale jako element długofalowych modeli współpracy projektowej. Dlatego właśnie pytanie „Jak zarobić w wakacje?” coraz częściej ustępuje miejsca innemu: „Jak wykorzystać wakacje, żeby zarabiać regularnie także po ich zakończeniu?”.
Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.