Cholerny Zielony Ład? Górnicy mają w poważaniu Polskę
Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że rząd nie ma strategii energetycznej, a narracja Ministerstwa Przemysłu od miesięcy sprowadza się tylko do obietnic dotyczących umowy społecznej. Dlatego górnicy coraz odważniej wysuwają kolejne żądania. A w tle rzecz jasna czai się wielka polityka. I przez tę mieszaninę możemy kolejne pokolenia skazać na tak dobrze znaną nam chorobę, czyli wieczną pogoń za Zachodem.
Tego o Zielonym Ładzie nie wiesz, a od polityków się nie dowiesz
Przeciwko Zielonemu Ładowi, który w połowie obecnego stulecia ma nas doprowadzić do neutralności klimatycznej, protestują rolnicy, myśliwi, górnicy i inne frakcje zawodowe. Nie brakuje przy tej okazji też sporu politycznego, który dodatkowo wszystko mąci.
Rośliny wysychają, gleba robi się twarda jak skała. Zmiany klimatu demolują Europę
Można mieć wrażenie, że ostatnio największym wrogiem rolników z Unii Europejskiej, w tym z Polski, jest Europejski Zielony Ład, który ma nas doprowadzić do neutralności klimatycznej w połowie obecnego stulecia. Wielu uważa, że tak ujęta ekologia przyniesie ze sobą więcej szkód niż pożytku. Ale z najnowszego opracowania Europejskiej Agencji Środowiska jednoznacznie wynika, że nasz kontynent za bardzo nie jest przygotowany na przyspieszające zmiany klimatu. A siedzenie z założonymi rękami i tylko narzekanie z pewnością tego nie zmieni.
Zero dopłat dla rolników i górników! Atakujecie Zielony Ład? Kasy nie będzie
Mam taki szpetny pomysł, żeby Bruksela stosowała dopłaty do rolnictwa i do górniczych pensji wyłącznie w tych krajach, które realizują Zielony Ład. Reszta won. Nie wiem, czy to uspokoiłoby rolników, którym zalegają w magazynach setki ton zboża. Ale pewnie w takiej sytuacji żadnych górników protestujących na ulicach przeciwko polityce klimatycznej UE byśmy nie uświadczyli. Zakład?
Protesty rolników. Przyczyna jest prosta, tylko postulaty odklejone
Sprawa protestów rolniczych jest jednocześnie skomplikowana i prosta. Łatwo zrozumieć ich przyczynę, znacznie trudniej zgodzić się z postulatami, które miejscami są kompletnie bezsensowne i jako takie niczego nie załatwią. Z drugiej strony recepty faktycznie rozwiązującej problemy całej tej branży dzisiaj po prostu nie ma. Trudno więc powiedzieć, czym te protesty się zakończą. Moim zdaniem wyjścia są tylko trzy: albo rolnicy sami zrezygnują i protesty wygasną same z siebie, albo zostaną w którymś momencie oszukani, albo zostaną przekupieni. Obstawiam ten ostatni wariant. Fot. Adam Cwil / Shutterstock.