Rewolucja w płatnościach B2B. PayU przedstawia nowy program do płatności odroczonych
PayU wprowadza nowość dla sektora B2B. PragmaPay. To płatności odroczone dla firm stworzone przez PragmaGO. Przedsiębiorcy mogą teraz odroczyć płatność za zakupy na kwotę od 100 zł do 50 tys. zł, a decyzja o przyznaniu finansowania zapada w zaledwie 90 sekund.
Płatności odroczone przestają być tylko wygodnym udogodnieniem, a stają się kluczowym czynnikiem wpływającym na wybór sklepu oraz budowanie lojalności klientów. Według raportu PayPo „Polak na zakupach z BNPL” aż 52 proc. badanych rezygnuje z zakupów w sklepach internetowych, które nie oferują opcji płatności odroczonych, a 43 proc. planuje korzystać z tej formy finansowania podczas zakupów stacjonarnych.
PayPo udostępnia nowy produkt. Testuje go już kilka tysięcy klientów
PayPo zaczynie niebawem wydawać wirtualną kartę szerszemu gronu użytkowników. Produkt, który umożliwia zakupy BNPL (ang. buy now, pay later – pol. kup teraz, zapłać później) testuje obecnie kilka tysięcy klientów, a w listopadzie zostanie on udostępniony wszystkim zainteresowanym. Z rozwiązania będzie można korzystać nie tylko w sklepach online, ale też w sklepach stacjonarnych.
Z danych PayPo, lidera usług BNPL (ang. buy now, pay later) w Polsce wynika, że Polacy pokochali zakupy płatnością odroczoną. Paypo zakończył siódmy rok działalności z kolejnym, znaczącym wzrostem. W 2023 r. rekordowym dniem pod względem liczby transakcji z PayPo było Black Friday – w tym czasie firma odnotowała ponad 100 tys. transakcji, które dokonywane były co mniej niż sekundę.
Blik ma konkurencję. Nie mogę zapłacić nowym sposobem? Do widzenia!
Z badania przeprowadzonego przez PayPo wynika, że wśród korzystających z płatności odroczonych ta forma jest drugą najczęściej wybieraną metodą opłaty za zakupy, ponieważ wybiera ją już 65 proc. ankietowanych, co sprawia, że swoją popularnością BNPL zbliża się do Blika, najchętniej wybieranego rozwiązania według 71 proc. badanych. Szybkie przelewy typu bramki płatnicze wybiera 44 proc., a z przelewów internetowych, tradycyjnych, płatności ratalnych lub za pobraniem korzysta zaledwie kilka procent ankietowanych.