REKLAMA

Dlaczego zabrakło pelletu? UOKiK zbadał sprawę i zna już odpowiedź

Z pelletem dzieje się bardzo podobnie, jak z węglem na jesień 2022 r. Nie dość, że cena opału cały czas gwałtownie rośnie, to jeszcze w dodatku jest on cały czas trudno dostępny. Sprawie przyjrzał się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), który już wie, dlaczego tak się dzieje.

pellet-uokik-sprawdzil-przyczyne-podwyzek-cen

Do tej pory obowiązywała narracja, w której cena pelletu rośnie gwałtownie z tajemniczych powodów. Rząd z jednej strony mówił o kłopotach z dostępem do biomasy, a z drugiej zarzekał się, że wycinka w Lasach Państwowych jest na bardzo podobnych poziomach, jak w latach ubiegłych i nie tutaj należy szukać przyczyn kryzysu na rynku pelletu. Ale że presja społeczna rośnie z tygodnia na tydzień i przybywa tych, którzy nie mogą kupić peletu w normalnej cenie, to rząd nie mógł sobie pozwolić na dalszą bezczynność w tym temacie. I nakazał kontrolę UOKiK, która właśnie się zakończyła. 

Z przeprowadzonej analizy wynika, że główną przyczyną podwyżek jest zwiększony popyt związany z rosnącą popularnością pieców na pellet, za którym nie nadąża podaż surowca drzewnego - przekonuje UOKiK.

Pellet i państwowe dotacje na biomasę

W tym stwierdzeniu nie ma jednak nic odkrywczego. Przecież już w pierwszych miesiącach roku było jasne, że na rynku jest jednocześnie za dużo chętnych na biomasę i za mało pelletu. Dlatego już w lutym można było znaleźć ogłoszenia dotyczące sprzedaży pelletu w 15-kg workach, po 120 zł każdy. Czyli tona wychodziła za prawie 8000 zł.

Cena jest ustawiona zaporowa, gdyż niedawno nam się skończył i czekamy na nowa dostawę. Niestety jest problem z dostępnością i nie wiem kiedy dokładnie dojedzie - tak wtedy takie stawki tłumaczył sprzedawca.

A w tym czasie dotacje na piece na biomasę szły pełną parą. W lutym 78 proc. wniosków składanych w programie Czyste Powietrze dotyczyło tych urządzeń grzewczych; w marcu - 76 proc., a w kwietniu - 79 proc. I konsekwencje takiej a nie innej polityki mamy odczuwać w najbliższych miesiącach.

Nasza analiza jednoznacznie wskazuje, że przyczyną wzrostu cen pelletu są problemy systemowe, w szczególności niedostosowanie podaży pelletu z krajowych zasobów do popularności pieców na drewno, w tym dofinansowanych z programu Czyste Powietrze. Z dużym prawdopodobieństwem wystąpią one również w najbliższym sezonie grzewczym - twierdzi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Bierność rządu można jeszcze naprawić

UOKiK stawia sprawę bardzo jasno: narzędziami pozwalającymi ograniczyć negatywne skutki kryzysu na rynku pelletu dysponuje rząd, w szczególności Ministerstwo Energii oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Nie jest jeszcze za późno na działania - podpowiada Chróstny.

Więcej o pellecie przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

UOKiK twierdzi, że resort energii ma możliwość podjęcia decyzji o ewentualnym ograniczeniu zużycia pelletu przez przedsiębiorstwa energetyczne i ciepłownicze, w celu ochrony indywidualnych odbiorców przed podwyżkami cen. Z kolei resort środowiska, nadzorujący Lasy Państwowe, ma wpływ na krajową podaż surowca drzewnego, z którego produkowany jest pellet.

Prezes UOKiK w wysłanych pismach trzykrotnie w tym roku, w lutym, kwietniu i lipcu, informował Ministra Energii o przyczynach sytuacji na rynku i możliwościach jej zmiany - przypomina UOKiK.

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.