REKLAMA

Lecę po kawę i jagodziankę. Za chwilę Unia obrzydzi mi takie śniadania

Coś mi się wydaje, że za chwilę przeciwnicy Brukseli dostaną dodatkowego wiatru w żagle. Komisja Europejska chce wprowadzić większe obostrzenia dotyczące pestycydów dla zagranicznych rolników. A to będzie oznaczać tylko jedno: podwyżki cen.

podwyzki-cen-przez-surowsze-prawo-dla-rolnikow-spoza-ue

Unijne regulacje znowu spowodują gwałtowny wzrost cen? O takim scenariuszu pisze Politico. Chodzi o przymuszenie zagranicznych plantatorów do stosowania regulacji UE dotyczących pestycydów. Wewnętrzny think tank Komisji Europejskiej - Wspólne Centrum Badawcze UE przestrzega w swojej najnowszej publikacji, że obniżenie najwyższych dopuszczalnych poziomów dla najbardziej niebezpiecznych pestycydów zakazanych w UE może doprowadzić do 41-procentowego spadku importu produktów rolnych i podwyżki cen konsumpcyjnych w całej Unii. 

We wszystkich scenariuszach spada import, rośnie produkcja w UE, a ceny konsumpcyjne rosną - czytamy w tym badaniu.

Podwyżki cen w obronie unijnych rolników

Zidentyfikowano 18 substancji czynnych, które mogłyby być objęte nowymi ograniczeniami. Dotyczą łącznie 235 importowanych towarów z 86 krajów. W najgorszym z zakładanych scenariuszy, w którym zagraniczni producenci nie dostosowują się do wymogów Brukseli, kawa drożeje przez to aż o 332 proc., a owoce cytrusowe - o 82 proc. Wtedy też mocno ucierpiałby też import do UE. Z kolei hodowcy zwierząt odczuć mieliby znacznie wyższe koszty paszy.

Europejscy rolnicy, w obawie przed konkurencyjnym importem, opowiadają się za takimi rozwiązaniami legislacyjnymi. Ich zdaniem sprowadzane z zagranicy produkty powinni spełniać dokładnie takie same standardy, które obejmują produkcję w UE. Inaczej to widzą dostawcy z krajów trzecich. Przekonują, że taki krok Brukseli stanowiłby barierę handlową. Zwracają przy okazji uwagę, że producenci na całym świecie zmagają się z bardzo różnymi szkodnikami, innym klimatem i warunkami rolniczymi. 

Wybór polega na tym, że trzeba wybierać między jagodami dostępnymi przez cały rok - zdrowymi, bezpiecznymi i w uczciwej cenie - a ograniczoną produkcją w wysokiej cenie - przekonuje Amine Bennani, prezes Marokańskiego Stowarzyszenia Producentów Czerwonych Owoców, cytowany przez Politico.

Pestycydy i polityka

Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że nie tylko o same pestycydy tu chodzi. Istotna jest również sama polityka. Te ewentualne „wymogi lustrzane” dla producentów spoza UE mają być receptą na gniew unijnych rolników po umowie handlowej Unii z blokiem Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj). Zdaniem Komisji Europejskiej takie regulacje „uwzględnią znaczenie zachowania bezpieczeństwa żywnościowego UE”. Ewentualnych podwyżek cen przy tej okazji Bruksela jak na razie nie komentuje.

Więcej o podwyżkach cen przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

Ale krytycy zwracają uwagę, że wprowadzenie w życie takich przepisów prawa będzie dotyczyły tysiąca miejsc pracy. takie argumenty padały m.in. ze strony południowoafrykańskiego stowarzyszenia producentów owoców Hortgro, kanadyjskiego sektora zbóż i roślin strączkowych, a także brazylijskiego związku hodowców bydła i rolnictwa oraz kalifornijskiej branży migdałów. Niektóre kraje, takie jak Australia, Kanada, Paragwaj i Stany Zjednoczone wyraziły już swoje obawy w ramach Światowej Organizacji Handlu.

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.