REKLAMA

Nowe prawo zmieni zasady gry. Pracodawca będzie musiał sprawdzić pensje

Dane wyszukiwarki ofert pracy Jooble pokazują, że ponad 80 proc. kandydatów wymaga widełek płacowych już w ogłoszeniu o pracę. Nadchodząca dyrektywa zakaże ukrywania stawek, a jawność wynagrodzeń stanie się koniecznością.

Nowe unijne prawo zmieni zasady gry.

Przejrzystość wynagrodzeń z opcjonalnego trendu HR staje się bezwzględnym wymogiem – zarówno rynkowym, jak i prawnym. Wdrożenie unijnej dyrektywy o transparentności płac wymusza na pracodawcach pełną jawność stawek, co idealnie wpisuje się w oczekiwania pracowników.

Najnowsze dane z badania rynku pracy, przeprowadzonego przez portal Jooble wyraźnie wskazują, że budowanie przewagi konkurencyjnej wymaga dziś od działów HR wdrożenia pełnej transparentności już na pierwszym etapie rekrutacji.

Kandydaci nie chcą już domyślać się zarobków

80,2 proc. ankietowanych, wskazuje, że ujawnienie widełek płacowych w samym ogłoszeniu to dla nich najważniejsza forma informowania o zarobkach. Tylko 7,7 proc. jest skłonnych czekać z tą informacją do pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej.

Co więcej, ukrywanie pensji drastycznie obniża skuteczność rekrutacji. Jeśli w ofercie brakuje informacji o zarobkach:

  • 65,5 proc. kandydatów wysyła CV tylko wtedy, gdy oferta jest dla nich szczególnie atrakcyjna pod innymi względami,
  • 16,2 proc. badanych nigdy nie aplikuje na takie stanowiska,
  • zaledwie 18,3 proc. wysyła dokumenty mimo braku tych kluczowych danych.

Gdy zapytano kandydatów o preferowaną formę prezentacji zarobków, ponad połowa (55,8 proc.) opowiedziała się za podawaniem wąskiego przedziału (na przykład 6 000 – 7 000 PLN). Kolejne 34,4 proc. oczekuje podania konkretnej, pojedynczej kwoty. Oznacza to, że łącznie ponad 90 proc. badanych wymaga precyzyjnych i rzetelnych danych finansowych już na starcie.

Presja na jawność wynika z głębokiego braku zaufania do polityki płacowej firm. Aż 63,2 proc. respondentów nie ufa (z czego 20,9 proc. w ogóle nie ufa), że pracodawcy płacą sprawiedliwe i równe wynagrodzenie, jeśli nie zmuszają ich do tego przepisy prawa.

Te obawy mają potwierdzenie w rzeczywistości. Aż 60,2 proc. Polaków doświadczyło sytuacji, w której dowiedzieli się, że współpracownik na analogicznym stanowisku zarabia od nich znacznie więcej. To zjawisko buduje frustrację i napędza poparcie dla nowych, unijnych regulacji.

Więcej wiadomości na temat pracy można przeczytać w Bizblog Spider's Web:

Dyrektywa płacowa za pasem

Zbliżająca się unijna dyrektywa o przejrzystości wynagrodzeń wymusi na pracodawcach m.in. podawanie kwot startowych w ofertach pracy. Polacy są tego świadomi, bo niemal 3 na 4 badanych (74,4 proc.) słyszało o nowych przepisach, choć 43,5 proc. z nich nie zna jeszcze szczegółów.

Społeczeństwo wiąże z nowym prawem ogromne nadzieje. Prawie połowa ankietowanych (45,5 proc.) wierzy, że dyrektywa rozwiąże problem luki płacowej ze względu na płeć (tzw. gender pay gap). Ponadto ponad połowa badanych uważa, że osobiście odniesie z nowych przepisów korzyść (32,5 proc. spodziewa się korzyści znacznej, a 24,8 proc. nieznacznej).

Dane z naszego badania to wyraźny sygnał alarmowy dla działów HR i zarządów firm. Ukrywanie wynagrodzeń przestało być strategią negocjacyjną, a stało się czynnikiem spowalniającym proces rekrutacji – komentuje Nazar Danczuk, Country Head Jooble.

I dodaje, że pracodawcy, którzy już dziś z własnej woli wprowadzają jawne widełki, zyskują ogromną przewagę konkurencyjną w walce o najlepsze talenty.

O badaniu: badanie ankietowe zostało przeprowadzone na reprezentatywnej grupie 1000 respondentów w Polsce. Wykształcenie: 51,6 proc. – wyższe, 28,8 proc. – średnie, 9,4 proc. – zasadnicze zawodowe, reszta – policealne i podstawowe. Płeć: 57,5 proc. – kobiety, 40,6 proc. – mężczyźni, reszta – woli nie podawać.

Magdalena Przybylska
Redaktor

Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.