REKLAMA

Koniec z tanią siłą roboczą. Teraz cudzoziemcy robią w Polsce kariery

Polska przestaje być tylko przystankiem na drodze na Zachód. Aż 65,4 proc. migrantów zarobkowych nie planuje wyjazdu z naszego kraju, a niemal połowa wydaje tu całą pensję. Co ważne migranci coraz częściej mają ambicje rozwijać swoje kariery. Jak firmy mogą wykorzystać ten potencjał?

Cudzoziemcy w Polsce stawiają na rozwój i karierę.
REKLAMA

Czy Polska przestaje być dla cudzoziemców przystankiem w drodze na Zachód? Część zagranicznych pracowników w Polsce rozważa wtórną migrację do krajów takich jak Holandia, Hiszpania czy Niemcy w poszukiwaniu wyższych zarobków lub lepszego klimatu. Jednak wyniki badania przeprowadzonego przez Smart Solutions HR obalają stereotyp naszego kraju jako wyłącznie korytarza tranzytowego na Zachód.

REKLAMA

Z badania wynika, że 65,4 proc. ankietowanych nie bierze pod uwagę wyjazdu z Polski do innego kraju, a blisko 30 proc. deklaruje chęć pozostania tu na stałe lub bardzo długo. Jednocześnie badanie pokazuje, że dla 54,9 proc. nieznajomość języka polskiego to główna bariera integracji, a cudzoziemcy coraz częściej zwracają uwagę na możliwości rozwoju i wynagrodzenia.

Jak wyglądają plany zawodowe ukraińskich migrantów w Polsce

Aż 63,9 proc. respondentów badania Smart Solutions HR to osoby, które przybyły do Polski po wybuchu wojny w Ukrainie w lutym 2022 roku. Ich migracja miała charakter nagły, wymuszony czynnikami zewnętrznymi i często pozbawiona była długofalowego planu oraz zaplecza językowego.

REKLAMA

Mimo to, po początkowym szoku, większość z nich zakorzeniła się nad Wisłą, a ok. 30 proc. planuje zostać w Polsce na dłużej. Nieduży odsetek badanych myśli o wyjeździe do innych europejskich gospodarek – 9 proc. wskazuje Holandię, 9 proc. Hiszpanię, a zaledwie 6,8 proc. Niemcy oraz 5,3 proc. Czechy.

Decyzja o pozostaniu nie musi wynikać wyłącznie z wysokości wynagrodzenia. Po kilku latach pobytu migrant zna już lokalny rynek pracy, procedury, język i codzienne realia. Zmiana kraju oznacza więc nie tylko potencjalnie wyższą pensję, ale również koszt rozpoczęcia części tego procesu od nowa – mówi Izabela Samulska-Ugorska, Business Development Manager w Smart Solutions HR.

REKLAMA

Prawie połowa Ukraińców wydaje całą pensję w Polsce

Ekspertka obserwuje wyraźną transformację modelu migracyjnego, która początkowo była motywowana wyższymi zarobkami, a obecnie ma charakter migracji osiedleńczej. Świadczą o tym m.in. odpowiedzi na pytanie o plany długoterminowe.

Chociaż 44,4 proc. ankietowanych przyznaje, że wciąż funkcjonuje w trybie zawieszenia i nie podjęło ostatecznej decyzji co do czasu swojego pobytu, to już 3 na 10 respondentów wyraża chęć pozostania w Polsce na stałe lub na bardzo długo.

REKLAMA

Do tego należy dodać ogólne zadowolenie z warunków życiowych – łącznie 52,6 proc. ocenia swoje życie w Polsce dobrze lub bardzo dobrze, a blisko 37 proc. zachowuje stosunek neutralny. Wyraźne niezadowolenie deklaruje nieco ponad 10 proc. ankietowanych.

Niemal połowa respondentów (43,6 proc.) w ogóle nie wysyła już pieniędzy do ojczyzny, wydając 100 proc. swoich zarobków w Polsce. Co dowodzi, że dla sporego odsetka migrantów podjęcie pracy w Polsce nie wynika z potrzeby wsparcia rodzin w kraju ojczystym, jest raczej formą budowania swojej przyszłości nad Wisłą. Oznacza to ogromny zastrzyk kapitału dla lokalnego handlu detalicznego i rynku nieruchomości.

REKLAMA

Transfery finansowe wciąż przekazuje 56,4 proc. obcokrajowców, jednak dotyczy to głównie osób ze średniego przedziału zarobkowego (4806 – 6000 zł brutto miesięcznie), spośród których niemal jedna czwarta (24,5 proc.) przesyła rodzinie od 25 do 50 proc. dochodu. Osoby o najniższych zarobkach nie są w stanie generować nadwyżek z powodu wysokich kosztów utrzymania.

Zjawisko to potęgują mikroagresje w miejscu pracy. Niemal połowa ankietowanych (46,7 proc.) doświadczyła protekcjonalnego lub nietaktownego traktowania ze względu na narodowość, które przybiera zazwyczaj formę drobnych uszczypliwości, a 28,6 proc. pracowników przyznaje, że nie zauważa tego typu zachowań, co jest często wynikiem bariery językowej i braku pełnego zrozumienia żartów.

REKLAMA

Atrakcyjność Polski można postrzegać jako kompromis pomiędzy poziomem dochodów a stabilnością i przewidywalnością życia. Bliskość kulturowa, możliwość stopniowej adaptacji oraz rosnące doświadczenie na polskim rynku pracy mogą sprawiać, że po pewnym czasie kolejna migracja przestaje być dla pracownika oczywistym wyborem – wyjaśnia Samulska-Ugorska.

Według ekspertki nie oznacza to jednak, że Polska może traktować retencję cudzoziemców jako coś oczywistego. Największym wyzwaniem może okazać się sufit płacowy. Jeżeli różnica w wynagrodzeniu pomiędzy Polską a innym krajem będzie wystarczająco duża, nawet silne zakorzenienie może nie wystarczyć do zatrzymania pracownika.

REKLAMA

Więcej wiadomości na temat pracy można przeczytać w Bizblog Spider's Web

REKLAMA

Koniec ery pracy za cokolwiek

Wyniki badania wyraźnie nakreślają nowe zadania dla polskich pracodawców i działów HR. Wygrywanie na rynku wyłącznie bezpieczeństwem to taktyka o krótkim terminie ważności. Jeśli pracodawcy nie pomogą w łamaniu barier językowych i administracyjnych, polski rynek może ostatecznie stracić wykwalifikowane kadry, na których osiedleniu polska gospodarka zyskuje dziś najwięcej.

Z perspektywy pracodawców wchodzimy w zupełnie nowy etap zarządzania zespołami wielokulturowymi. Samo zapewnienie pracy i załatwienie formalności legalizacyjnych wystarczało na samym początku migracyjnej ścieżki – tłumaczy Natalia Myskova, prezes zarządu Smart Solutions HR.

REKLAMA

W jej ocenie z czasem ambicje i oczekiwania pracowników rosną, szukają wyższego wynagrodzenia, stabilnych form zatrudnienia oraz realnych możliwości rozwoju. Polskie firmy muszą sprawić, aby korzyści z pozostania w Polsce przeważały nad kosztami kolejnej migracji na Zachód.

Wynik 65,4 proc. to potężny kredyt zaufania. Dla większości badanych Polska nie jest poczekalnią, ale miejscem, które zaspokaja dziś ich życiowe potrzeby. Od dobrych strategii i działań w obszarze HR zależy, czy zdołamy ten potencjał zatrzymać na stałe – zaznacza Natalia Myskova.

REKLAMA

Dane zaprezentowane w materiale pochodzą z wewnętrznego badania ankietowego zrealizowanego przez agencję zatrudnienia Smart Solutions HR na celowej próbie 133 cudzoziemców pracujących w Polsce (93 proc. z nich to osoby pochodzące z Ukrainy).

Badanie ma charakter jakościowego insightu operacyjnego, skupiającego się na doświadczeniach, motywacjach i realnych barierach pracowników agencyjnych. Choć wyniki nie stanowią makroekonomicznej próby reprezentatywnej dla całej populacji imigrantów w kraju, dostarczają precyzyjnego obrazu nastrojów panujących bezpośrednio na pierwszej linii polskiej gospodarki w sektorach produkcji, magazynów i logistyki.

Magdalena Przybylska
Redaktor

Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.

REKLAMA
REKLAMA