REKLAMA

Po wakacjach pensje Polaków spadną o 500 zł

Prognozy mówiące o wzroście cen towarów i usług w tym roku o 5 proc. można wyrzucić do śmietnika. Narodowy Bank Polski przewiduje teraz, że inflacja w trzecim kwartale 2022 r. może przekroczyć 12 proc. Wypłata przeciętnego Polaka skurczy się zatem o kilkaset złotych.

Po wakacjach pensje Polaków spadną o 500 zł
REKLAMA

Stopniowe podnoszenie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej miało wyhamować obecne tempo wzrostu cen. NBP zakłada nawet, że uda się ujarzmić inflację i sprowadzić ją w uśrednione rejony 5 proc. rocznie. Wojna niestety te plany pokrzyżowała.

REKLAMA

Nowe prognozy NBP

W piątek bank centralny zaprezentował nowe prognozy. Wynika z nich, że średnio przez cały rok inflacja konsumencka wzrośnie o 10,8 proc. To niemal dwukrotnie więcej niż zakładano jeszcze w listopadzie ubiegłego roku.

Najtrudniejszy dla Polaków będzie trzeci kwartał. I to nie tylko dlatego, że po wakacyjnych wyjazdach trzeba będzie na nowo dopinać domowy budżet. NBP ostrzega, że inflacja może osiągać szczytowe poziomy i będzie się kształtować w granicach 12,1 proc.

Co to oznacza w praktyce? W 2021 r. średnie wynagrodzenie Kowalskich wynosiło 5888,80 zł brutto miesięcznie, czyli 4240 zł na rękę, choć w zależności od okresu roku nieco się one rzecz jasna różniło.

REKLAMA

Jeżeli wyliczmy teraz wspomniane 12 proc. od 4240 zł okaże się, że realna wartość nabywcza Polaka zarabiającego średnią pensję spadnie o 508 zł.

REKLAMA

Polacy ruszą po podwyżki?

Raczej nie. A właściwie może i ruszą, ale sytuacja gospodarcza naszego kraju może skłonić firmy do większej niż dotychczas wstrzemięźliwości w otwieraniu portfeli. NBP zakłada, że w bieżącym PKB Polski wzrośnie o 4,4 proc. Potem czeka nas szybki spadek tego tempa - do 3 proc i 2,7 proc. w kolejnych latach.

Taki scenariusz nie powinien nikogo wprawiać w zakłopotanie, prawda? Nie wszyscy wykazują jednak tyle entuzjazmu. Agencja ratingowa S&P Global Ratings twierdzi na przykład, że wzrost sięgnie 3,6 proc. I jest to o 1,4 p. proc. mniej niż zakładała przed wybuchem wojny.

REKLAMA

Pracodawcy pewnie sypną nieco groszem, ale nie wystarczy to zrównoważenia szalejącej inflacji. W grudniu money.pl zapytało kilku ekonomistów o prognozy odnośnie podwyżek płac. Większość z nich mówiła o 8-10 proc. To mniej niż tegoroczny wzrost cen, a przecież i tak zbyt dużo.

Dzisiaj pod podobnymi liczbami nikt raczej by się już nie podpisał.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-22T12:08:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T07:56:13+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T07:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-21T22:02:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-21T19:32:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-21T15:51:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-21T14:24:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-21T13:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-21T11:34:14+02:00
Aktualizacja: 2026-05-21T10:55:46+02:00
Aktualizacja: 2026-05-21T08:16:12+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA