Czy potrzebowaliście kiedyś przewieźć szybko paczkę z jednego końca kraju na drugi? Albo jadąc w długą trasę chcieliście nieco dorobić i zabrać kilka paczek do bagażnika? Dzięki Gettebox każdy może zostać kurierem.

Getthebox kojarzy nadawców z kierowcami. Z jednej strony mogą to być osoby prywatne, ale również hurtownie części czy sklepy internetowe; z drugiej – zarówno firmy transportowe, jak i… praktycznie każdy kto ma samochód.
Jego ojciec założył firmę transportową zaraz po upadku komunizmu. On sam pracuje w transporcie od 15 lat. Pomysł na nowy biznes wpadł do jego głowy podczas codziennej pracy.
Jak zapewnić bezpieczeństwo?
Paczki przewożą nieznajomi, więc teoretycznie można trafić na złodzieja lub kogoś, kto przekazuje towary niebezpieczne, których posiadanie jest niezgodne z prawem. Takich sytuacji nie da uniknąć bez drobiazgowego sprawdzenia tożsamości kurierów, co jak na razie jest poza zasięgiem startupów.
Zamiast tego Getthebox potwierdza tożsamość przez numer telefonu, który powinien być przypisany do konkretnej osoby. Jeśli nawet paczka nam zginie, to nie zostajemy na lodzie.
W przyszłości startup chce weryfikować kurierów przez konto bankowe, a także nawiązać współpracę z firmami ubezpieczeniowymi.
To w kontekście osób prywatnych - oferta dla firm jest już bardziej rozbudowana. Te mają ubezpieczenie OC Przewoźnika, które może pokryć straty w razie wypadku.
Getthebox nie rezygnuje z motoryzacji
Rozwój startupu ma się kręcić dokoła motoryzacji. Getthebox chce nawiązać współpracę ze sklepami internetowymi, handlarzami aut i części do nich, a także warsztatami.
Przedsiębiorca podaje również przykład awarii samochodu, który nie był odpowiednio ubezpieczony. Jego właściciel mógłby wówczas znaleźć transport dla siebie i samochodu, bo laweciarz akurat jechał w tym samym kierunku.
Kooperacją zainteresowane mogą być również sklepy meblarskie. Tu jednak duża odpowiedzialność spoczywa na samych kierowcach, którzy muszą być pewni, że dany artykuł zmieści się w ich samochodzie.
Getthebox nie jest pierwszym tego typu pomysłem na polskim rynku. Pojawiły się tu wcześniej Jade-Zabiore czy Poyade. Pierwszy reklamuje się, pisząc o największej liczbie kierowców, drugi posiada ich blisko 20 tys. Nieco inaczej działa Travelpost, który koncentruje się na podróżach samolotem
Getthebox dopiero startuje. Ma 2 tys. użytkowników, którzy wystawiają przeciętnie pięć nowych zgłoszeń dziennie. Największym wyzwaniem będzie oczywiście budowa efektu sieciowego, dającego pewność, że o dowolnej porze będzie można znaleźć kuriera.