Jedna z bardziej medialnych polskich spółek wraca do mediów społecznościowych. Odpoczynek Brand24 od Facebooka i Instagrama trwał ponad pół roku i nie pozostał bez wpływu na jego kondycję finansową.

Proces integracji może potrwać kilka tygodni, ale „pozwoli na pojawienie się danych z tych serwisów w produkcie Brand24”.
Brand24 w kwarantannie
Problemy Brand24 zaczęły się na przełomie sierpnia i września ubiegłego roku po publikacji amerykańskiej edycji Business Insidera, w której polska firma została wymieniona wśród spółek pozyskujących prywatne dane użytkowników. Miały one pozwalać na późniejsze profilowanie ich.
Brand24 został nagle odcięty od Facebooka i Instagrama. Spółka straciła swoje konta oraz dostęp do analityki danych użytkowników obu serwisów. Dlaczego? Tego do dzisiaj nie wiemy.
Założyciel Brand24 mówił wprawdzie, że profil na tej pierwszej platformie odpowiadał za pozyskiwanie tylko 1 proc. nowych klientów i pełnił głównie rolę wizerunkową, ale kolejne miesiące pokazały, jak ważny dla polskiej firmy jest ten kanał komunikacji.
Tuż po ogłoszeniu decyzji Facebooka kurs giełdowy Brand24 spadł z poziomu 38,90 do 30,30 zł. W ostatnim kwartale 2019 r. z usług firmy korzystało 3325 aktywnych klientów, co oznaczało spadek o 8 proc.., czyli 306 użytkowników (k/k).
Rozwój Brand 24
W trakcie negocjacji z Facebookiem polska firma nie próżnowała na pozostałych polach. Spółka dodała do swojego portfolio Twitcha i Tiktoka, poszerzyła także monitoring o podcasty. W 2019 r. przychody Brand24 sięgnęły 15,7 mln zł, co oznacza, że były o 1/3 wyższe niż rok wcześniej.
Na koniec trzeciego kwartału Brand24 zanotował zysk w wysokości 0,5 mln zł - pierwszy od momentu swojego debiutu na giełdzie.