Prowadzę małą firmę i wiem, jak trudno planować na dłużej niż 3 miesiące. Zobacz, jak wyglądają realia i priorytety polskich mikroprzedsiębiorców i dlaczego nasz kluczowy cel to zysk, a nie szalona ekspansja.

Badanie „Własnym tempem. Ambicje i granice rozwoju mikrofirm” KRD pokazuje, że właściciele mikrofirm rzadko funkcjonują w oparciu o długoterminowy plan zarządzania. 69 proc. z nich przyznało, że planując działania, wybiegają najwyżej trzy miesiące do przodu, zaś kolejne 15 proc. przyjmuje horyzont półroczny. Co dziesiąty deklaruje plany roczne, a zaledwie 4 proc. minimum dwuletnie.
Bieżąca reakcja na popyt i sprzedaż to model, w jakim obecnie działa większość polskich mikroprzedsiębiorców. Planowanie nie stanowi tutaj odrębnego procesu. Jest częścią codziennego zarządzania firmą przez jej właściciela – komentuje Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.
Jego zdaniem decyzje zapadają szybko, choć zwykle bez formalnego budżetu, analizy scenariuszy i wskaźników realizacji.
Ten krótki horyzont czasowy z jednej strony ogranicza ryzyko błędnych założeń, które szybko tracą aktualność, bo przedsiębiorca na bieżąco monitoruje popyt, koszty energii czy materiałów, sytuację najważniejszych klientów oraz opóźnienia w płatnościach i ich wpływ na rentowność firmy – mówi Adam Łącki.
Ale z drugiej uważa on, że utrudnia, to chociażby przygotowanie inwestycji, ekspansję na nowe rynki czy nawet rozszerzenie oferty.

Przepaść w planowaniu między samozatrudnionymi a mikrofirmami
Największa różnica w podejściu do planowania występuje między firmami zatrudniającymi pracowników a tymi, które tego nie robią. 75 proc. samozatrudnionych (wobec 59 proc. mikroprzedsiębiorstw) planuje maksymalnie trzy miesiące naprzód. Pojawienie się pracowników zmienia perspektywę z zarządzania sobą na zarządzanie organizacją, co sprzyja budowaniu bardziej przewidywalnego biznesu.
Co piąta mikrofirma zatrudniająca pracowników planuje swoją działalność z sześciomiesięcznym wyprzedzeniem. Wśród podmiotów, które nie zatrudniają pracowników, taki horyzont deklaruje zaledwie co ósma. Jeszcze większe różnice widać w planowaniu długoterminowym – podkreśla Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG.
Ekspert zauważa, że plany obejmujące cały rok ma 16 proc. mikrofirm zatrudniających pracowników, podczas gdy wśród samozatrudnionych odsetek ten wynosi zaledwie 9 proc. Obecność pracowników w firmie wymusza dłuższy horyzont planowania. Pracodawca musi wcześniej przewidywać przychody, koszty wynagrodzeń, urlopy, obciążenie zespołu i zapotrzebowanie na materiały.
Firma, która działa wyłącznie na własny rachunek, może szybciej zmieniać priorytety i reagować z miesiąca na miesiąc. Warto jednak pamiętać, że przedsiębiorcy, którzy patrzą kilka kwartałów naprzód, są często lepiej przygotowani na okresy niepewności, a także łatwiej dostrzegają pojawiające się szanse na rynku – wyjaśnia Emanuel Nowak.
Co ciekawe, dłuższy horyzont planowania (12 mies.) obierają firmy z najdłuższym stażem na rynku. Wśród podmiotów działających ponad 10 lat robi tak 16 proc. a wśród działających nie dłużej niż 5 lat – 7 proc. Znaczenie ma również model obsługi klienta.
Firmy, które swoją ofertę adresują do konsumentów, częściej ograniczają plany do 3 mies. Taki horyzont czasowy przyjmuje 72 proc. z nich. W sytuacji, gdy odbiorcami usług są klienci biznesowi, okres planowania wydłuża się zaledwie co czwarta – tłumaczy ekspert firmy faktoringowej NFG.
Według niego w relacjach B2B przedsiębiorca musi mieć bowiem na względzie kontrakty, harmonogram projektów i budżet, a to sprzyja planowaniu na dłuższy czas. Dlatego już co trzecia taka mikrofirma ma plan działania na 6-12 mies. w przód, podczas gdy w firmach zorientowanych na konsumenta.
Na czym skupiają się właściciele małych firm
Krótki horyzont planowania nie oznacza braku celów, ujawnia natomiast wyraźne skoncentrowanie się na finansach. Jak pokazuje badanie KRD, 42 proc. właścicieli mikrofirm chce w ciągu roku zwiększyć zyski, a 39 proc. liczbę klientów. Prawie co trzeci chciałby utrzymać obecną skalę działalności, a 23 proc. rozszerzyć ofertę.
Zaledwie 6 proc. przedsiębiorców deklaruje chęć zatrudnienia nowych pracowników. Jedynie 4 proc. respondentów ma zamiar ograniczyć skalę działalności, a 7 proc. rozważa sprzedaż lub zamknięcie biznesu. W tej grupie więcej jest kobiet (9 proc. wobec 5 proc. mężczyzn).

Tylko 1/3 mikrofirm bada kontrahentów
Podmioty, które zatrudniają pracowników, są bardziej ekspansywne. Widać to szczególnie przy planach dotyczących wejścia na nowe rynki – taki krok planuje 15 proc. mikrofirm z pracownikami (wobec 7 proc. bez pracowników). Blisko co czwarte przedsiębiorstwo chciałoby w ciągu 12 mies. zainwestować w sprzęt i technologie. Z takim zamiarem nosi się jedynie 14 proc. mikrofirm działających w modelu właścicielskim.
W podziale na model działalności bardziej ekspansywne są firmy B2B. Zwiększenie zysków planuje 47 proc. z nich, 42 proc. chce zwiększyć liczbę klientów, a niemal 13 proc. wejść na nowe rynki.
Przedsiębiorstwa świadczące usługi dla klientów indywidualnych są z kolei bardziej uzależnione od bieżącego popytu konsumenckiego, sezonowości i wrażliwości klientów na ceny. Częściej też wskazują sprzedaż lub zamknięcie działalności (10 proc. wobec 5 proc. w B2B).
Nowy klient to dla małej firmy szansa na większą sprzedaż i zysk, ale też ryzyko, że za wykonaną pracę czy dostarczony towar nie dostanie pieniędzy na czas. Przedsiębiorcy dobrze zdają sobie z tego sprawę. Z naszego badania „Zaufanie w biznesie” wynika, że 48 proc. z nich uważa wybór odpowiednich partnerów biznesowych za jedną z najważniejszych decyzji w firmie – twierdzi Alicja Łacina, ekspertka Rzetelnej Firmy.
W jej ocenie mimo to tylko 34 proc. sprawdza kontrahenta przed każdą nową transakcją. W mikrofirmie skutki złego wyboru mogą być szczególnie dotkliwe, bo jedna niezapłacona faktura potrafi mocno odbić się na jej finansach. Dlatego zwiększając liczbę klientów, warto zwracać uwagę nie tylko na to, ile mogą firmie przynieść, ale też czy można na nich polegać.
Więcej wiadomości na temat biznesu można przeczytać w Bizblog Spider's Web:
Polscy mikroprzedsiębiorcy stawiają na stabilizację i zyski
Przedsiębiorcy zostali także zapytani, które ze wskazanych planów na najbliższe 12 mies. są dla nich najważniejsze. Priorytetem okazało się zwiększenie zysków – to cel numer 1 dla prawie co trzeciego z nich. Na drugim miejscu znalazło się utrzymanie obecnej skali działalności (23 proc.), a na trzecim zwiększenie liczby klientów (20 proc.).
Wyniki badania pokazują wyraźny kontrast między najczęściej wskazywanymi planami na najbliższe miesiące a priorytetami. Zamiar zwiększenia zysków deklarowało 42 proc. firm, ale jako cel najważniejszy wskazało je 31 proc. Zwiększenie liczby klientów pojawiało się wcześniej u 39 proc. badanych, natomiast jako priorytet wybrało je 20 proc.
Może to oznaczać, że pozyskiwanie klientów, inwestycje czy rozszerzanie oferty są środkiem do osiągnięcia celu, jakim jest zwiększenie zysków. Natomiast zatrudnianie pracowników i wejście na nowe rynki mają mniejsze znaczenie. Ambicje właścicieli koncentrują się zatem przede wszystkim na poprawie wyników obecnego biznesu, zamiast na ekspansji czy zwiększaniu skali działalności.
Ogólnopolskie badanie „Własnym tempem. Ambicje i granice rozwoju mikrofirm” zostało zrealizowane przez IMAS International na zlecenie Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej w lipcu 2026 r. techniką wywiadów internetowych CAWI.
Przeprowadzono je na grupie 507 respondentów aktywnie prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Do ankiety kwalifikowały się jedynie osoby, które pracują same lub zatrudniają nie więcej niż 9 osób (mikrofirmy).
Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.