Przez lata przejście na emeryturę w czerwcu oznaczało jedno: niższe świadczenie niż przy identycznych składkach, ale innym miesiącu złożenia wniosku. Ten systemowy błąd dotyczył tysięcy osób. Od stycznia 2026 r. zaczyna znikać – Zakład Ubezpieczeń Społecznych przelicza tzw. emerytury czerwcowe, a świadczenia rosną średnio o ponad 200 zł miesięcznie.

Problem dotyczy świadczeń z lat 2009-2019 – w sumie około 105 tys. osób. W tamtym okresie sposób waloryzacji składek powodował, że osoby przechodzące na emeryturę w czerwcu nie korzystały jeszcze z rocznej waloryzacji, która obejmowała świadczenia przyznawane od lipca. Efekt był paradoksalny: ktoś, kto złożył wniosek w maju albo lipcu, mógł dostać wyższą emeryturę niż osoba przechodząca na nią w czerwcu. I to mimo identycznego stażu i składek.
To nie była kwestia jednorazowa, lecz trwała różnica wpisana w system. I właśnie ją ustawodawca postanowił usunąć.
Co się teraz zmienia
Na mocy ustawy z sierpnia 2025 r. ZUS przelicza emerytury przyznane lub przeliczone w czerwcu w latach 2009-2019. Nowe wyliczenia są robione z urzędu, bez jakichkolwiek wniosków ze strony świadczeniobiorców.
Mechanizm jest prosty: ZUS sprawdza, jak wyglądałaby emerytura, gdyby zastosować korzystniejsze zasady – takie jak przy ustalaniu świadczenia w maju – a następnie waloryzuje ją do obecnego poziomu. Jeśli nowe wyliczenie daje wyższą kwotę, emerytura rośnie. Jeśli byłoby niższe, świadczenie pozostaje bez zmian.
Ile można zyskać
Pierwsze dane pokazują skalę korekty. Przeliczone już świadczenia wzrosły średnio o 203,80 zł miesięcznie. W zdecydowanej większości przypadków oznacza to realną, trwałą podwyżkę, wypłacaną co miesiąc.
ZUS informuje, że w około 84 proc. spraw przeliczenie kończy się wzrostem emerytury, a w pozostałych przypadkach kwota pozostaje taka sama jak wcześniej. Dominują emerytury kobiet, co potwierdza, że to one częściej ponosiły skutki wcześniejszych zasad.
Bez wniosków i bez wizyt w urzędzie
Cały proces odbywa się automatycznie. Po przeliczeniu ZUS wyśle nową decyzję, a podwyższone świadczenie trafi na konto razem z bieżącą wypłatą. Nie trzeba składać żadnych dokumentów ani kontaktować się z urzędem.
Realizujemy ustawę zgodnie z harmonogramem. Naszym celem jest sprawne i rzetelne przeliczenie świadczeń, bez wniosków i jakichkolwiek formalności po stronie klientów – podkreśla Bartosz Gaca, dyrektor Departamentu Świadczeń Emerytalno-Rentowych ZUS.
Wszystkie przeliczenia mają zostać zakończone do 31 marca 2026 r.
Fot. Kuba Kwiatkowski / Shutterstock







































