Rosjanie mają kolejny problem. Przez sankcje brakuje im botoksu do wstrzykiwania w twarze
Zachodnie sankcje nieuchronnie cofają Rosję w rozwoju gospodarczym do czasów ZSRR, do którego przecież Rosjanie tak bardzo tęsknią. Pozbawionemu zachodnich technologii przemysłowi energetycznemu grozi zapaść, a przemysł samochodowy przestawia się na produkcję aut bez katalizatorów i poduszek powietrznych. Własną cenę płacą także zwykli Rosjanie, którzy tracą dostęp do dóbr luksusowych i tych pierwszej potrzeby. Dla wielu Rosjanek brak botoksu to pewnie ta druga kategoria.
Bruksela nakłada sankcje na Rosję. I umożliwia swoim członkom ich obchodzenie. Gdzie tu sens?
Jesteśmy świadkami kolejnej odsłony wojny energetycznej. Najbardziej zastanawia front państw Zachodu, który wydaje się rozchodzić w różnych kierunkach. Z jednej strony Komisja Europejska przeprowadzi kolejną debatę na temat embarga na ropę z Rosji, a z drugiej Bruksela ustala z innymi zasady płatności w rublach za gaz, żeby nie łamać nałożonych wcześniej sankcji.
Rosyjska agresja na Ukrainę wpędzi nas w głód i nędzę. Ceny żywności na razie będą tylko rosły
Rosnące ceny na sklepowych półkach i idące w górę raty kredytu hipotecznego spędzają wielu osobom sen z powiek. Z danych Banku Światowego wynika, że drożyzna potrwa jeszcze długo i warto uzbroić się w cierpliwość. Co gorsza, dojdzie problem z dostępnością niektórych artykułów spożywczych.
Nie mamy ogórków więc je ukradniemy Ukraińcom. Rosjanie wywożą setki tysięcy ton żywności
Rosyjskie wojsko na masową skale kradnie w Ukrainie zboże. Z czterech czasowo okupowanych obwodów ukraińskich Rosjanie wywieźli około 400 tys. ton zboża – czyli jedną trzecią wszystkich zapasów.
Turcja walczy o pieniądze rosyjskich turystów. I stąpa po cienkim lodzie
Turcja marzy o pieniądzach rosyjskich turystów. A chodzi o grube miliardy dolarów. Poobijana kryzysami i koronawirusem gospodarka Turcji potrzebuje tych pieniędzy jak tlenu. Ale Turcy stąpają o cienkim lodzie. Rosjanie mogą na nich sprowadzić bojkot turystów z innych krajów.