Fryzjer strzyże nie tylko włosy, ale i portfele. Tylko spójrzcie na te ceny
Męskie strzyżenie to usługa popularna na całym świecie, ale stawki w poszczególnych krajach bardzo się od siebie różnią. Fryzjer w Polsce nie należy do najtańszych, a średnia pensja wystarcza na 49 męskich cięć w miesiącu. Włosi mogą sobie pozwolić na niemal dwukrotnie więcej wizyt, natomiast najdroższe stawki dla panów ma Norwegia.
Rynek pracy w Polsce. Wiedzieliście już, co się stało z pensjami górników w maju?
W tym tygodniu GUS opublikował ważne dane z rynku pracy. Najważniejsza wiadomość: wynagrodzenia rosną i jeśli inflacja nadal będzie spadać w tym tempie, to można się spodziewać, że już w czerwcu przestanie nam pożerać to, co zarabiamy. Oczywiście w czysto statystycznym sensie. W tym samym ujęciu w maju zarobiliśmy mniej niż w kwietniu, a najbardziej po kieszeni dostali pracownicy dwóch branż – rolniczej i wydobywczej.
Zarobki w firmach wystrzeliły. Średnia płaca to już ponad 7,3 tys. zł, ale oczywiście jest haczyk
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w grudniu zaliczyło olbrzymi skok. Jak właśnie podał GUS, wyniosło aż 7330 zł, a to nie tylko o ponad jedną dziesiątą więcej niż rok wcześniej, ale aż o niemal 7 proc. więcej niż w listopadzie. Co tu się właściwie wydarzyło? Gwiazdą grudnia okazał się jeden sektora, w którym w ciągu miesiąca średnia płaca wzrosła z 8,7 tys. zł do… 15,2 tys. zł.
Podwyżki w pracy są jak średnia krajowa. Wszyscy słyszeli, nikt nie widział. Wiemy, kto nam je „ukradł”
Inflacja jest rekordowo wysoka, ale łagodzi ją rekordowy wzrost płac polskich pracowników. Też kojarzycie te tezę powtarzaną niemal jak mantrę przez polityków obozu rządzącego? Otóż jak sami pewnie intuicyjnie wyczuwacie jest to dalekie od prawdy. Zwykły Kowalski w ciągu ostatniego roku wzbogacił się co najwyżej symbolicznie. Statystyczne podwyżki Polaków „ukradły” dwie grupy zawodowe.
Mamy to! Polacy po raz pierwszy w historii przegonili w zarobkach UE. Podziękujcie premierowi Morawieckiemu
To oczywiście mała manipulacja, ale i tak się ucieszycie. Nie chodzi bowiem o wysokości wynagrodzeń, ale wybiliśmy się w tym, ile pieniędzy z pensji zostaje nam w kieszeni, i ile musimy oddawać państwu w formie podatków i składek. Okazuje się, że dzięki Polskiemu Ładowi (temu, co to na niego tak pluliście), większości z was zostaje w kieszeni więcej, a nawet samotny dobrze zarabiający singiel, któremu jednak przez sztandarowy program premiera Morawieckiego się ciut pogorszyło, nadal mniej oddaje państwu mniej niż jego koledzy z Europy.