REKLAMA

Rachunki za ogrzewanie staną się politycznym paliwem. To już pewne

Po tym, jak opozycja zaczęła się gremialnie martwić o moje rachunki za ogrzewanie, mam tylko jedno życzenie. Żeby ich troska była na tym samym poziomie, jeśli zdobędą władzę. Dotyczy to po równi obu stron tej coraz bardziej przewidywalnej wojny polsko-polskiej.

rachunki-za-ogrzewanie-zainteresowanie-politykow
REKLAMA

To już nie jest tylko zwykły przekaz dnia, który trafił do najbardziej rozpoznawalnych polityków drogą mailową. W przypadku programu „Tanie Ogrzewanie” Przemysława Czarnka z PiS mamy do czynienia bardziej z pospolitym ruszeniem. Wychodzi z niego, że o moje rachunki za ogrzewanie martwią się nie tylko najbardziej prominentni działacze partii Jarosława Kaczyńskiego, ale też lokalni działacze i przedstawiciele młodych, prawicowych frakcji. Ich social media zapłonęły od przekazu, w którym Tusk równa się drożyzna. A ta dam nam się we znaki podczas nadchodzącej, najdroższej z możliwych zim. Co ciekawe: taką samą narrację podjął w tym samym czasie największy zdrajca PiS, czyli były premier rządu Zjednoczonej Prawicy Mateusz Morawiecki, który teraz walczy o własne głosy w barwach „Rozwoju Plus”.

REKLAMA

Przedstawiamy „ZIMA 2026” – 10 konkretów na tańsze ogrzewanie i oszczędności nawet kilku tysięcy złotych rocznie! Dość wymówek! Czas na niższe rachunki! - zaczął grzmieć były szef rządu w social mediach.

Rachunki za ogrzewanie. Przepis na polityczną obłudę

Jak Morawiecki chce obniżyć nam rachunki za ogrzewanie? Tutaj też jest mowa o niższym podatku VAT, ale tylko na energię elektryczną. Wskazuje, że musi być również tańsze centralne ogrzewanie, tańszy węgiel i pellet (m.in. dzięki mniejszej biurokracji) oraz też tańszy gaz - dzięki po części audytowanym koszcie i uzasadnionej marży. 

REKLAMA

Jakie to da obciążenia budżetowe? I o jakich konkretnych oszczędnościach na rachunkach za ogrzewanie dla jednego gospodarstwa domowego mówimy? To na razie pytania bez odpowiedzi. Ale nie do końca są tutaj ważne. Mateusz Morawiecki bardzo chce po prostu pokazać, że wbrew wielu zapowiedziom wcale nie skończy jak Gowin, czy inny Ziobro i wywalczy dla swojego nowego ugrupowania jakąś przestrzeń polityczną poza PiS. Dlatego musi trzymać tempo. Czarnek proponuje niższe rachunki za ogrzewanie? To on też. 

Ale jest coś innego, co martwi mnie bardziej niż ten polityczny wyścig o energetyczny populizm bez wyliczeń. Chodzi o obłudę i hipokryzję, którą niektórzy polscy politycy zarażają się chyba bezpośrednio od Trumpa i jego ruchu MAGA. Pamiętam bowiem doskonale sezony grzewcze za rządów Mateusza Morawieckiego, którego jednym z ministrów - pech chciał - był Przemysław Czarnek. 

REKLAMA

Wtedy, we wrześniu 2022 r., tona węgla potrafiła kosztować nawet 5000 zł dla klientów indywidualnych. Ale dla ówczesnych rządów Zjednoczonej Prawicy bardziej liczyły się emocjonalne gesty niż faktyczne działania na rzecz niższych rachunków za ogrzewanie. Stąd decyzja o odwróceniu się plecami do węgla z Rosji, bez wcześniejszego zabezpieczenia kontraktów od innych sprzedawców. Stąd też potem paniczny import węgla, który mocno również uderzył w jakość sprowadzanego opału. I podniósł przy okazji ceny.

REKLAMA

Ale polska opozycja - niezależnie kto akurat sprawuje taką funkcję - cierpi na cykliczną amnezję. Jak rządzą - pamiętają wszystkie przewiny politycznych przeciwników, a o swoich bardzo szybko zapominają. Potem, po 4, czy 8 latach, dochodzi do zmiany warty i choroba z wybiórczym brakiem pamięci zmienia swojego żywiciela. A w środku jesteśmy my Polacy, tym razem z wysokimi rachunkami za ogrzewanie, których te dwa obozy polityczne w sprytny sposób rozgrywają od lat.

Jak dobrze, że pogoda jeszcze nie słucha polityków

Tym razem jednak opozycja stawia na ryzykownego konia. No bo cały ten przekaz o drożyźnie Tuska w trakcie mroźnej zimy i astronomicznych przez to rachunkach za ogrzewanie szybko straci jakikolwiek sens, jeżeli aż tak zimno jednak nie będzie i wcale nie będziemy musieli aż tak się grzać. Nie będziemy tyle wydawać na opał i swojej złości przez to nie skierujemy na rząd. Plan Czarnka i Morawieckiego spali na panewce. 

REKLAMA

Ciekawi mnie też bardzo treść tego przekazu, gdybyśmy podczas zeszłorocznej zimy i kolejnych fal mrozów jednak nie przeżywali. Przecież w ostatnich latach „zima” była wyłącznie z nazwy. Sam wielokrotnie żartowałem, że mój młodszy syn, który skończył 15 lat, jeszcze porządnie śniegu nie widział, a mrozów po prostu nie pamięta, bo nie może. Za jego życia takich niskich temperatur zwykle nie było. 

Czy wtedy też mielibyśmy do czynienia ze straszeniem mrozem? Teraz można odwołać się do zeszłorocznej aury, ale jakby poprzednia zima była jednak też łagodna, to co wtedy? Stawiam, że polska prawica poszłaby śladami swojego idola, czego musi niekiedy się wstydzić, czyli amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.

REKLAMA

Więcej o rachunkach za ogrzewanie przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

REKLAMA

Ten ostatnio wydaje się mistrzem świata w zakrzywianiu rzeczywistości, co ma go i Republikanów ochronić przed porażką w tzw. wyborach połowowych, organizowanych na początku listopada. Zdaniem Trumpa za oceanem diesel jest teraz rekordowo drogi wcale nie przez wojnę w Iranie i coraz większą presję inflacyjną, wywołaną m.in. cłami. Winna jest za to Ukraina atakująca rosyjskie rafinerie, a także Niemcy i Francja, które nie chcą uwolnić swoich strategicznych rezerw oleju napędowego. 

Oczami wyobraźni widzę, jak kandydat na premiera Przemysław Czarnek powiela tego typu narrację z czapy i mówi na przykład, że nasze rachunki za ogrzewanie są zbyt wysokie bo Warszawa za bardzo pomaga Kijowowi, który jest za UPA. To się klei, a przy okazji dzieli i pobudza nacjonalistyczne zapędy. Można więc przy okazji tak na przykład Brauna ugryźć. Bo jedno się nie zmienia: partia najpierw wyznacza nam wroga, żeby potem szybko pokazać sposób na jego pozbycie się. A my, jak te barany idące na ścięcie, podążamy za tym głosem. Tym razem też?

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.

REKLAMA
REKLAMA