REKLAMA

Przemysław Czarnek obiecuje tanie ogrzewanie. Sprawdzamy wyliczenia

Obniżka VAT na paliwa stałe, prąd i ciepło - takie są pomysły kandydata PiS-u na premiera na obniżenie cen energii w Polsce. Program „Tanie Ogrzewanie” Przemysława Czarnka obiecuje radykalną obniżkę rachunków, ale przedstawione przez polityka wyliczenia oszczędności są bardzo wątpliwe.

Przemysław Czarnek
REKLAMA

Przemysław Czarnek zapowiedział w poniedziałek ustawę „Tanie Ogrzewanie”, która ma obniżyć rachunki Polaków przed zimą. Były minister edukacji proponuje obniżenie VAT-u na węgiel, brykiet i pellet do 8 proc., a na prąd i ciepło nawet do 5 proc. Kandydat na premiera przekonuje, że dzięki temu polskie rodziny zaoszczędzą setki złotych miesięcznie na opale i nawet 70 zł na energii.

REKLAMA

Obniżenie cen energii

To rozwiązania, które trzeba wdrożyć natychmiast. Po to, aby uspokoić sytuację w polskich rodzinach, także u mikroprzedsiębiorców – mówi Czarnek w spocie w serwisie X.

W spocie polityk ostrzega przed „najdroższą zimą w historii Polski”. Jako argument pokazuje wzrost cen węgla o 30 proc. i oleju opałowego o 26 proc., a za sytuację obwinia w całości obecny rząd, w tym ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Były minister edukacji mówi, że pracuje też nad pakietem „Tanie Ogrzewanie 2.0” dla małych i średnich przedsiębiorców.

REKLAMA

Problem w tym, że same wzrosty cen nie dowodzą, iż czeka nas rekordowo droga zima, a polityk mocno manipuluje liczbami. Najmocniej z rzeczywistością rozmija się właśnie straszenie historycznym rekordem. Przypomnijmy, że w sezonie grzewczym 2022/2023, po rosyjskiej inwazji na Ukrainę i zaburzeniach dostaw surowców, ceny węgla na składach dochodziły do 3000-4000 zł za tonę, a pellet kosztował ponad 3500 zł za tonę.

REKLAMA

Więcej o węglu przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

REKLAMA

Gdzie Czarnek ma rację? Faktycznie obniżenie VAT-u może obniżyć rachunki gospodarstw domowych. Nie oznacza to jednak, że każda zapowiadana oszczędność jest realna. Przy węglu i pellecie polityk podaje kwoty, które zależą od ceny wyjściowej. Im tańszy opał, tym mniejsza korzyść z obniżenia podatku.

Obniżka VAT-u na węgiel, brykiet i pellet z 23 do 8 proc. oznaczałaby spadek ceny brutto o około 12,2 proc., o ile cała korzyść podatkowa trafiłaby do kupującego. Przy cenie tony opału wynoszącej 1350-1400 zł oszczędność wyniosłaby około 165-170 zł. To dużo mniej niż zapowiadane 300 zł za tonę węgla i 350 zł za tonę pelletu. Takie kwoty wymagałyby znacznie wyższych cen wyjściowych.

REKLAMA

Inaczej wygląda obietnica dotycząca prądu i ciepła. Zmniejszenie VAT z 23 do 5 proc. obniżyłoby cenę brutto o około 14,6 proc., gdyby zmiana w całości przełożyła się na rachunki. Przy wydatkach rzędu 475-500 zł miesięcznie na energię elektryczną i ogrzewanie oszczędność mogłaby zbliżyć się do 70 zł. To wyliczenie jest więc matematycznie możliwe, ale zależy od faktycznych kosztów ponoszonych przez dane gospodarstwo.

Dziura w budżecie

Wątpliwości budzi również sposób prezentowania wzrostów cen opału. Podanie, że węgiel podrożał o 30 proc., a olej opałowy o 26 proc., bez wskazania okresu porównania i źródła danych to niezbyt rzetelny sposób opisu rzeczywistości. Ceny mogą bowiem rosnąć po wcześniejszych spadkach, nie osiągając przy tym rekordowych poziomów. Takie zestawienie może więc wywoływać niepokój, ale samo w sobie nie potwierdza tezy o nadchodzącej najdroższej zimie.

REKLAMA

Projekt „Tanie Ogrzewanie” zawiera zatem pomysł, który mógłby przynieść odbiorcom energii realne korzyści, ale polityczne obietnice wymagają ostrożności. Kwota 70 zł miesięcznie jest możliwa przy określonych wydatkach, natomiast oszczędności na węglu i pellecie zostały zawyżone w odniesieniu do podanych cen. Osobną kwestią jest koszt obniżenia VAT-u dla państwa – w budżecie powstałaby wyrwa wielkości kilkunastu miliardów złotych.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.

REKLAMA
REKLAMA