Coś dziwnego dzieje się w sklepie PGG. Spółka nabrała wody w usta
Od co najmniej tygodnia w sklepie PGG dostępnego w sprzedaży opału jest jak kot napłakał. Przy większości sortymentów widnieje adnotacja „brak towaru”. Co się dzieje? Też chcielibyśmy wiedzieć i czekamy na odpowiedzi w tej sprawie.

Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek spółki wydobywcze, sprzedające węgiel klientom indywidualnym, tak często, jak w tym roku podnosiły ceny. W okresie od 1 września do 1 października Południowy Koncern Węglowy potrafił zrobić to aż cztery razy. Ale od pewnego czasu, zwłaszcza przeglądając ofertę sklepu PGG, można dojść do jeszcze jednego wniosku. Otóż wbrew węgla na rynku musi być bardzo mało.

Jak inaczej wytłumaczyć to, że przy większości sprzedawanego sortymentu widnieje uwaga na czerwono „brak towaru”? Wcześniej spółka tłumaczyła kolejne podwyżki zawirowaniami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie. Jaki jest powód tak wyraźnego ograniczenia sprzedawanego opału akurat na starcie sezonu grzewczego? Za chwilę minie tydzień do zadania pytań w tej sprawie. Cały czas czekamy na odpowiedzi.
Sklep PGG, czyli brak towaru
Z zawodowego obowiązku oferty spółek wydobywczych sprzedających węgiel klientom indywidualnym sprawdzam każdego dnia. I już na początku października zauważyłem, że w ofercie sklepu PGG wyraźnie przybywa adnotacji z informacją „brak towaru”. Początkowo myślałem, że być może jesteśmy świadkami jakiś technicznych korekt na stronie sklepu PGG. Tak też niekiedy bywa.
Ale tak dzieje się już drugi tydzień z rzędu i jest już pewne, że nie ma w tym żadnego przypadku. W sumie na 29 różnych opałów w ofercie sklepu PGG uwaga o „braku towaru” jest przy aż 26 z nich. Dostępny jest tylko węgiel orzech z KWK Piast-Ziemowit za 1300 zł luzem; węgiel orzech z KWK Mysłowice-Wesoła za 1329 zł luzem i można jeszcze zaopatrzyć się w Pieklorz Błękitny w pojedynczych, 20-kg workach – po 34 zł każdy. Tona wychodzi więc za 1700 zł.
Ale jeszcze istotna uwaga: otóż przy dwóch z tych trzech w ogóle dostępnych opałów obecnie w ofercie sklepu PGG (orzech z KWK Piast-Ziemowit i Pieklorz Błękitny w 20-kg workach) jest doklejona jeszcze jedna informacja: węgiel dostępny tylko u wybranych Kwalifikowanych Dostawców Węgla (KDW).
Nie dość więc, że obecna oferta sklepu PGG jest bardzo skromna, to jeszcze przy tak ograniczonej dostępności trzeba za każdym razem dzwonić i sprawdzać, czy akurat w danej lokalizacji będzie możliwy transport, czy trzeba jednak opału na sezon grzewczy szukać gdzie indziej, poza sklepem PGG.
Baza dostawców też skromniejsza
Przy okazji wychodzi na to, że baza tych Kwalifikowanych Dostawców Węgla w sklepie PGG jest w tym roku skromniejsza niż miało to miejsce w latach wcześniejszych, kiedy łącznie tych KDW przed sezonem grzewczym było zawsze więcej niż 220. Teraz jest inaczej, na razie zarejestrowanych KDW jest w sumie w całym kraju 211.
Więcej o sklepie PGG przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Tradycyjnie najskromniej reprezentowane jest województwo zachodniopomorskie, gdzie zarejestrowany jest tylko jeden KDW. W województwach pomorskim i podlaskim jest po dwóch KDW. Najwięcej z kolei – 42 podmioty – jest ich w województwie śląskim. Następne w kolejności są województwa łódzkie, małopolskie i wielkopolskie (po 25 KDW).
Kolejne podwyżki cen przed nami?
Czekamy na ustalenia przyczyn obecnej sytuacji w sklepie PGG. Na razie wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie będziemy świadkami ponownej podwyżki cen. Tak przynajmniej sugerują stawki obowiązujące teraz w portach ARA, europejskim benchmarku dla czarnego złota. Jeszcze przed weekendem tona węgla wyceniana była tam na ponad 146 dol. Ostatni raz tak drogo było ponad trzy lata temu, w marcu 2023 r. Dla porównania: rok temu o tej porze cena węgla była na poziomie niecałych 90 dol. To wzrost w ciągu 12 miesięcy o ok. 62 proc.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.