Węgiel znika w godzinę. Sklep PGG radzi Polakom, kiedy najlepiej kupować
Węgiel w sklepie PGG jest, ale trzeba wiedzieć, kiedy go szukać. Klienci od tygodni skarżą się na komunikaty „brak towaru” i coraz dłuższe oczekiwanie na dostawy. Spółka tłumaczy, że oferta jest uzupełniana dwa razy dziennie, a dostępne pule potrafią znikać bardzo szybko. Tymczasem konkurencyjny Południowy Koncern Węglowy w ciągu zaledwie 40 dni już pięć razy podniósł ceny.

Południowy Koncern Węglowy postanowił pobić rekord i w ciągu raptem 40 dni po raz piąty podniósł cenę węgla w swojej ofercie. Zdecydowanie spokojniej pod tym względem jest w sklepie PGG, który w tym czasie tylko raz zmienił swoje stawki na wyższe. Ale tamtejsi klienci muszą zmagać się z inną przeszkodą. Od kilku tygodni przy większości węgli sprzedawanych w sklepie PGG widnieje adnotacja „brak towaru”. Niektórzy twierdzą, że to celowe działanie spółki, która w ten sposób chce windować ceny.
Dawne czasy wróciły. Wrzucają o 8 rano i w zasadzie do godziny cały asortyment znika - pisze jeden z internautów na Facebooku.
Sklep PGG tłumaczy się z braku węgla
Przypomnijmy, że wcześniej PGG tłumaczyła kolejne podwyżki cen zawirowaniami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie. A skąd ten tak powszechny „brak towaru” na starcie sezonu grzewczego? Okazuje się, że ważne jest to kiedy sprawdzamy ofertę sklepu PGG.
Oferta węgla w sklepie internetowym PGG jest regularnie uzupełniana w dni robocze, dwukrotnie w ciągu dnia o godz. 8.00 i 15.00. Do sprzedaży udostępniane są praktycznie wszystkie sortymenty węgla znajdujące się w aktualnej ofercie PGG. Produkty pozostają dostępne w e-sklepie do momentu wyczerpania udostępnionej puli, wynikającego z zamówień składanych przez klientów - tłumaczy w rozmowie z Bizblog.pl Ewa Grudniok, rzeczniczka prasowa PGG.
W środę (14 października) rano, przed godz. 8 w sklepie PGG dostępny był węgiel typu orzech za 1300 i 1329 zł oraz węgiel kostka za 1450 zł. Można tez było zaopatrzeć się w groszek Pieklorz Błękitny, sprzedawany w 20 kg workach, po 34 zł każdy, tona więc wychodzi za 1700 zł. Ale już po godz. 8 wybór był znacznie większy. Dostępny był m.in. workowany groszek Karolinka Błękitny (1700 zł); groszek Pieklorz luzem (1300 zł), czy węgiel typu orzech w workach z KWK ROW Marcel (1550 zł).
W ofercie Południowego Koncernu Węglowego na razie wszystko po staremu. Workowany groszek Sobieski jest dalej w sprzedaży za 1550 zł, a luzem - za 1390 zł. Groszek Jaret plus w workach wystawiony jest za 1480 zł lub luzem za 1330 zł. Z kolei groszek Sobieski premium jest za 1630 zł. W ofercie jest jeszcze węgiel orzech od 1290 do 1320 zł oraz węgiel kostka za 1400 zł.
Baza dostawców na razie nie będzie rozszerzana
Ale rosnąca jak na drożdżach cena węgla to nie jedyny kłopot przed sezonem grzewczym. W social mediach pojawia się coraz więcej relacji zwracających uwagę na wydłużający się czas dostawy zamówionego węgla.
Po miesiącu miałem orzech z Wesołej. Staszic 2 tygodnie. Kupione w połowie września oba. Rok temu był dosłownie od ręki na drugi dzień do odbioru każdy rodzaj o tej porze - twierdzi jeden z internautów.
Więcej o węglu przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Klienci sklepu PGG mają jedną radę: wszystko zależy od Kwalifikowanego Dostawcy Węgla. Najlepiej zadzwonić, dogadać się i umówić na konkretny termin. Warto jednak zwrócić uwagę, że obecnie baza KDW w sklepie PGG jest ciut skromniejsza niż miało to miejsce w latach poprzednich. Teraz łącznie jest tam 211 podmiotów. Najmniej (1) z zachodniopomorskiego, najwięcej (42) ze śląskiego. PGG utrzymuje, że nie ma co się martwić mniejszą liczbą KDW. Bo też większa, przynajmniej na razie, nie będzie.
Obecna sieć Kwalifikowanych Dostawców Węgla zapewnia odpowiednią wydolność logistyczną i dystrybucyjną w zakresie obsługi sprzedaży węgla. Funkcjonujący model logistyczno-dystrybucyjny, oparty na różnych kanałach sprzedaży i formach dostawy, pozwala na sprawną realizację zamówień. W związku z tym PGG nie prowadzi obecnie postępowań mających na celu rozszerzenie sieci KDW - twierdzi Ewa Grudniok.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.