REKLAMA

Polacy sprawdzają wyniki badań w ChatGPT. Lekarze z Wrocławia mówią: stop

Wrocławski Labplus założony przez lekarzy i naukowców przekonał do cyfrowych rozwiązań liderów rynku medycznego. Dzięki rozszerzeniu partnerstwa z Diagnostyką, Synevo i innymi graczami, technologia AI będzie wspierać interpretację nawet 3 mln badań laboratoryjnych miesięcznie.

lablus-diagnostyka
REKLAMA

Każdego dnia ćwierć miliona Polaków odbiera wyniki badań laboratoryjnych. Dla większości z nich to zestaw liczb i skrótów, których znaczenia nie rozumieją. Część pacjentów próbuje interpretować wyniki z ChatGPT, inni czekają na wizytę u lekarza. Według szacunków Labplus, ponad 37 tys. osób dziennie ryzykuje późnym rozpoznaniem choroby, a 7 tys. naraża życie, nie otrzymując natychmiastowej pomocy medycznej.

Labplus postanowił zmienić ten stan rzeczy, tworząc technologię automatycznej interpretacji wyników badań. Po sześciu latach prac badawczo-rozwojowych i zdobyciu europejskiej certyfikacji wyrobu medycznego, ten wrocławski medtech stał się technologicznym partnerem większości prywatnego rynku diagnostyki laboratoryjnej w Polsce.

REKLAMA

Liderzy rynku mówią o game changerze

Labplus ogłosił właśnie rozszerzenie współpracy z największymi graczami na polskim rynku diagnostycznym. Wśród partnerów są Diagnostyka (posiadająca ok. 30 proc. polskiego rynku), Synevo, uPacjenta, badaj.to, a także Śląskie Laboratoria Analityczne, Labmed, Dilab, Korlab czy Radomskie Centrum Onkologii.

Diagnostyka, największy w regionie CEE dostawca testów laboratoryjnych, wdrożyła interpretację wyników jako integralną część usługi diagnostycznej. W nowym modelu współpracy liczba badań objętych cyfrową analizą może sięgnąć nawet 2 mln miesięcznie.

Wdrożenie tak innowacyjnych rozwiązań to game changer, który poprawia doświadczenie pacjenta i jakość sprawowanej opieki - mówi prof. Jakub Swadźba, prezes zarządu Diagnostyka S.A.

Dotychczas system Labplus zinterpretował ponad 2 mln badań. U ponad 3,5 tys. pacjentów wykrył stan zagrożenia życia lub zdrowia, a setkom tysięcy osób umożliwił uzyskanie właściwej pomocy medycznej na czas.

Czytaj więcej o polskich startupach:

Co ciekawe, Labplus wyraźnie odcina się od rozwiązań opartych na dużych modelach językowych.. Dr hab. n. med. Siddharth Agrawal, pomysłodawca i CEO spółki, przestrzega przed niebezpieczeństwem dezinformacji medycznej.

Dezinformacja medyczna rozlewa się na skalę, której wcześniej nie znaliśmy. Pacjenci szukają odpowiedzi w wyszukiwarkach i zbyt często ufają ChatowiGPT. Ale czy po drugiej stronie jest ktoś, kto bierze odpowiedzialność za informacje trafiające do użytkownika? - pyta prof. Agrawal.

System Labplus działa inaczej niż popularne LLM-y. Jak wyjaśnia CEO spółki, algorytm analizuje wyniki badań i wywiad medyczny równolegle, łącząc fakty i kontekst. Uczy się wyłącznie na rzetelnych, naukowych źródłach medycznych.

Naszym celem było odtworzenie sposobu myślenia doświadczonego klinicysty. To daje nam pełną kontrolę nad tym, co trafia do pacjenta, co zweryfikowaliśmy w procesie walidacji klinicznej - tłumaczy Agrawal.

Walidacja kliniczna, przeprowadzona przez Śląski Uniwersytet Medyczny i opublikowana w JMIR Medical Informatics Journal, wykazała pełną  czułość systemu w wykrywaniu stanów zagrożenia życia. Dodatkowo w procesie interpretacji zawsze uczestniczy lekarz-specjalista z wieloletnim doświadczeniem. Ogólnodostępne LLM-y nie mają tego elementu "human-in-the-loop" w swoim procesie.

Jak to działa w praktyce?

Interpretacja Labplus oparta jest na silniku diagnostycznym łączącym zweryfikowaną wiedzę medyczną i algorytmy uczenia maszynowego. System w kilka sekund analizuje wyniki badań oraz historię medyczną uzyskaną poprzez zdalny wywiad. Technologia analizuje ponad 100 badań laboratoryjnych, pokrywając 90 proc. tych najczęściej wykonywanych.

Pacjent otrzymuje raport z interpretacją wyników, rekomendacją dalszych badań lub postępowania - od konsultacji z lekarzem POZ po pilne skierowanie do specjalisty. Jeśli coś jest niejasne, może wysłać pytanie do zespołu medycznego Labplus i otrzymać odpowiedź od człowieka - za darmo, jako standard usługi.

Mieliśmy przypadek pacjentki, która odkryła, że ma objawy wskazujące na rozwój guza prolaktynowego w mózgu, co jest bezwzględnym wskazaniem do natychmiastowej pomocy medycznej. Bez interpretacji, którą wykonała, prawdopodobnie czekałaby dwa tygodnie na wizytę u endokrynologa albo pół roku, gdyby próbowała się umówić na NFZ - przywołuje prof. Agrawal.

System uwzględnia nie tylko płeć i wiek pacjenta, ale przede wszystkim kontekst medyczny. W jednym z przypadków wykrył, że znacząco podwyższony testosteron wynikał z... spożycia dużej ilości kurkumy przed pobraniem krwi. Interpretacja słusznie zasugerowała powtórzenie badania.

Dlaczego duzi gracze wybierają outsourcing?

Mogłoby się wydawać, że największe laboratoria wolałyby zbudować własne rozwiązania. Rzeczywistość jest inna.

Z dokładnie tego względu, dla którego laboratorium nie buduje własnych analizatorów, tylko je kupuje. Teoretycznie mogliby, ale to nie ich biznes. Laboratorium jest dobre w precyzyjnej analityce próbek. My jesteśmy dobrzy w interpretacji wyników. To dwie różne specjalizacje - wyjaśnia Agrawal.

Stworzenie systemu Labplus wymagało sześciu lat prac R&D i pochłonęło miliony złotych od inwestorów VC, aniołów biznesu i z grantów. Standaryzacja danych z różnych analizatorów, modelowanie wielowymiarowych zależności klinicznych, eliminacja błędów poznawczych, walidacja kliniczna - to procesy trwające latami.

Odciążenie systemu ochrony zdrowia

Według danych Labplus, każdego miesiąca w polskim internecie pojawia się ponad 7 mln zapytań o znaczenie wyników badań. Część pacjentów, kierując się niespójnymi informacjami, trafia do gabinetów bez potrzeby. Inni, uspokojeni nieprecyzyjną diagnozą, bagatelizują nieprawidłowości.

Wizyty lekarskie poświęcane wyłącznie na omawianie wyników można zredukować nawet o 42 proc., co udowodniliśmy w badaniach. Chodzi o to, by lekarze mogli się skupić na tym, co naprawdę wymaga ich eksperckiej wiedzy - mówi Agrawal.

Spółka podkreśla, że system nie zastępuje lekarza - nie diagnozuje ani nie zaleca leczenia. Z badań Labplus wynika jednak, że 79 proc. pacjentów potrzebuje medycznie zasadnych badań uzupełniających. Technologia sprawdza się też w kontekście benefitów pracowniczych. Badania dla pracowników realizowane są bezpośrednio w zakładach pracy, a w połączeniu z automatyczną interpretacją wyników pozwalają na wczesną identyfikację ryzyk zdrowotnych.

Labplus wybiera się za granicę

Równolegle do komercjalizacji, wrocławski medtech rozwija system, który ma przekształcić jednorazowe badania w ciągłą opiekę nad zdrowiem pacjenta. Wdrożenie nowego modułu planowane jest na 2026 rok.

Chcemy dać pacjentom poczucie wpływu na własne zdrowie i zachęcić, by wzięli za nie odpowiedzialność. Wyobraź sobie, że dostajesz informację: "Twój cholesterol ostatnio wzrósł, a w najbliższej rodzinie występowała miażdżyca. Sprawdź, jak o siebie zadbać", a poniżej bardzo konkretny plan działania - wyjaśnia Agrawal. 

To odpowiedź na fakt, że w Polsce profilaktykę stosuje zaledwie 6,4 proc. dorosłych. W USA, dla porównania, wskaźnik ten sięga 8 proc.

Labplus patrzy też zagranicę. Rozwój spółki wspiera przyznany ostatnio grant unijny w wysokości 5 mln zł. Środki pozwolą na rozszerzenie zakresu interpretacji do ok. 300 badań laboratoryjnych. Wejście na nowe rynki utorować ma certyfikacja MDR klasy IIa, niezbędna do ekspansji na światowe rynki.

W pierwszej kolejności planujemy ekspansję na rynki Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie podobieństwa są największe. Biologia jest uniwersalna. Fizjologia człowieka nie zmienia się po przekroczeniu granicy. Dlatego "serce" naszego systemu działa wszędzie identycznie - mówi CEO.

REKLAMA

Zgodnie z prognozami branżowymi, globalny rynek badań laboratoryjnych direct-to-consumer (prosto do konsumenta) do 2031 roku ma rosnąć w tempie 26 proc. rocznie. Z kolei według raportu Global Market Insights, rynek badań krwi osiągnie wartość 123 mld dol.do 2030 roku.

Dążymy do stworzenia nowego, złotego standardu w opiece nad pacjentem.Naszym celem jest, by automatyczna interpretacja stała się standardem w diagnostyce laboratoryjnej, takim samym, jakim jest stetoskop podczas osłuchiwania płuc - podsumowuje prof. Agrawal.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-24T21:56:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T18:24:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T15:25:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T13:56:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T10:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T08:24:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T20:04:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T16:35:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T14:07:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T12:37:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T11:57:42+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T11:11:51+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T10:28:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T08:13:06+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T05:33:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T04:18:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T21:42:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T19:21:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T17:34:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T15:42:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T13:51:31+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T11:51:29+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T11:08:44+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T10:49:32+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T08:32:30+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA