Chciałem obniżyć rachunki za ogrzewanie. Wtedy zobaczyłem info o podatku od nieruchomości
Fotowoltaika, pompa ciepła i magazyn energii mają przede wszystkim obniżyć rachunki. Zanim jednak policzymy stopę zwrotu z takiej inwestycji, warto sprawdzić jeszcze podatek od nieruchomości. Same urządzenia zwykle pozostają poza nim, ale fundamenty, konstrukcje i przyłącza mogą już podlegać opodatkowaniu.

Źle widzę moje rachunki za ogrzewanie w zimie. Żeby uciec od coraz większych obciążeń finansowych związanych z ogrzewaniem, najlepiej zainwestować w zieloną energię. Myślę o tym od lat.
Połączenie fotowoltaiki z pompą ciepła i jeszcze najlepiej z magazynem energii wydaje się obecnie najbardziej optymalnym rozwiązaniem. I już zacząłem wyliczać stopę zwrotu takiej inwestycji, kiedy dotarło do mnie jeszcze coś jednego: czy ozdabiając w ten sposób swój budynek instalacjami OZE nie wpłynę w ten sposób na wysokość podatku od nieruchomości?
OZE i podatek od nieruchomości
Czy rzeczywiście instalacje OZE mogą wpłynąć na podatek od nieruchomości? Nie jest to takie jednoznaczne. Obecnie obowiązujące przepisy prawa wprost wskazują, że elektrownia fotowoltaiczna oraz magazyn energii są budowlą wyłącznie w zakresie części budowlanych. Same zaś panele, inwertery, ogniwa, przekształtniki czy systemy zarządzania energią pozostają urządzeniami technicznymi, a więc co do zasady nie powinny podlegać podatkowi od nieruchomości. Opodatkowane mogą być natomiast fundamenty, konstrukcje wsporcze, elementy sieci, przyłącza i infrastruktura towarzysząca.
Zielona inwestycja nie musi oznaczać wyższego podatku od nieruchomości. Może go jednak wygenerować, jeśli inwestor potraktuje całą instalację jako jedną pozycję. Po reformie kluczowe nie jest pytanie, czy opodatkować całość, lecz które elementy mają charakter budowlany i jaka jest ich wartość - wyjaśnia Wojciech Pławiak, partner w Kancelarii Litigato.
Wcześniej praktykowane było szerokie podejście, w którym organy próbowały obejmować podatkiem kompletne systemy jako całość techniczno-użytkową. Dziś, zdaniem ekspertów, analiza powinna być bardziej precyzyjna: osobno trzeba ocenić urządzenia techniczne, osobno części budowlane, osobno urządzenia budowlane i osobno obiekty wymienione w załączniku do ustawy.
Tym samym problemy zaczynają się już w samej dokumentacji. Jeżeli cała modernizacja trafia do ewidencji środków trwałych jako jedna zbiorcza pozycja, np. „instalacja fotowoltaiczna”, „budowle i urządzenia” albo „modernizacja energetyczna”, to trudno później wykazać, jaka część wartości przypada na fundamenty, konstrukcje wsporcze czy przyłącza, a jaka na urządzenia techniczne poza podatkiem. A to, jak tłumaczą znawcy tematu, może prowadzić zarówno do zawyżenia podstawy opodatkowania, jak i do ryzyka sporu przy kontroli.
Fotowoltaika, czyli liczy się najpierw montaż
Jeżeli chodzi o fotowoltaikę decydujący - w kontekście wyższego podatku od nieruchomości - jest również sposób montażu. Instalacja dachowa lub zamontowana na elewacji istniejącego budynku jest co do zasady neutralna podatkowo. Panele pozostają urządzeniem technicznym, nie tworzą powierzchni użytkowej, a typowa konstrukcja montażowa na dachu nie jest samodzielną budowlą.
Ale inaczej jest w przypadku fotowoltaiki gruntowej. Bo fundamenty, stoły montażowe i konstrukcje wsporcze zakotwione albo posadowione na fundamencie mogą stanowić opodatkowaną część budowlaną. Jak akcentują eksperci: nie można bezpiecznie założyć, że całość pozostanie poza podatkiem tylko dlatego, że inwestycja ma charakter OZE.
Więcej o podatku od nieruchomości przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Przy dużych instalacjach nawet sama konstrukcja wsporcza może stanowić istotną część wartości inwestycji - w praktyce nawet około 20 proc. To nie jest detal techniczny ani księgowy, ale element, który może wpływać na realny koszt utrzymania nieruchomości przez kolejne lata - tłumaczy Wojciech Pławiak.
W przypadku magazynów energii decyduje sposób posadowienia
Podobna zasada ma dotyczyć też magazynów energii. Opodatkowane mogą być fundamenty lub płyty pod kontenery czy szafy bateryjne, natomiast same ogniwa, przekształtniki i systemy sterowania pozostają urządzeniami technicznymi poza podatkiem. Ale otwarta może być jednak kwalifikacja samego kontenera. Jeśli spełnia cechy budynku, to wtedy może być opodatkowany od powierzchni. Jeżeli jednak nie spełnia tych cech, ale jest trwale związany z gruntem, może zostać oceniony jako budowla. I stąd znaczenie ma nie samo podłączenie do instalacji, ale sposób posadowienia: fundamenty, kotwy, śruby mocujące i inne rozwiązania służące przytwierdzeniu do gruntu.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.