Mężczyzna myślał, że przy sprzedaży działki będzie musiał doliczyć VAT, bo spółka załatwiała formalności związane z inwestycją. Skarbówka uznała jednak, że nadal jest sprzedaż prywatnego majątku, więc podatek się nie należy.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał interpretację, w której rozstrzygnął, czy sprzedaż prywatnej działki spółce może zostać objęta VAT-em. Sprawa dotyczy właściciela gruntu, który uznał, że skoro kupująca firma załatwia formalności budowlane na podstawie pełnomocnictwa, to sprzedaż powinna zostać opodatkowana.
Sprzedaż profesjonalna czy prywatna?
Właściciel działki uważał, że musi naliczyć 23 proc. VAT, choć sam nie prowadził prac przy gruncie. Jego zdaniem kluczowe znaczenie miało to, że spółka działała w jego imieniu i uzyskiwała m.in. decyzje oraz zgody potrzebne do inwestycji. Obawiał się, że takie działania zmienią charakter sprzedaży na czynność profesjonalną i sprawią, że trzeba będzie zapłacić VAT.
We wniosku o interpretację mężczyzna wskazywał, że przez udzielenie pełnomocnictwa kupujący podnosi wartość nieruchomości, a efekty tych działań można przypisać sprzedającemu. Uznał więc, że może być traktowany jak osoba zajmująca się profesjonalnym obrotem gruntami, a nie jak ktoś, kto tylko sprzedaje własny majątek.
Skarbówka miała dla niego miłą niespodziankę. Dyrektor KIS ocenił, że rozumowanie mężczyzny jest nieprawidłowe. Skarbówka wyjaśniła, że samo udzielenie spółce zgody na załatwienie spraw związanych z jej planowaną inwestycją nie oznacza, że właściciel zaczął działać jak handlowiec. Sprzedaż pozostaje zwykłą sprzedażą prywatnej własności, a nie profesjonalną działalnością gospodarczą.
Więcej o interpretacjach podatkowych w Bizblog Spider's Web
KIS zwrócił uwagę, że sprzedający nie prowadził aktywnych działań typowych dla profesjonalnej sprzedaży nieruchomości. Nie szukał nabywcy, nie promował działki i nie ponosił kosztów przygotowania jej pod konkretną inwestycję. To spółka działała we własnym interesie i na własne ryzyko, planując wykorzystanie terenu. Sama współpraca przy sprzedaży nie była więc wystarczającym powodem do uznania właściciela za podatnika VAT.
Działa w branży, ale to prywatna działka
Znaczenie miało też to, że właściciel traktował tę działkę jako majątek prywatny. Skarbówka wskazała, że fakt, że w innych obszarach zajmuje się nieruchomościami, nie przesądza automatycznie o sposobie opodatkowania każdej sprzedaży. W tej sprawie fiskus uznał, że grunt nie był elementem działalności gospodarczej, ale prywatnym składnikiem majątku.
W praktyce oznacza to, że sprzedający nie doliczy VAT-u do ceny i nie wystawi faktury VAT. Kupująca spółka będzie musiała jedynie rozliczyć podatek od czynności cywilnoprawnych. Przy sprzedaży nieruchomości PCC wynosi 2 proc. wartości rynkowej i zwykle płaci go kupujący. Oznacza to, że strony powinny rozliczyć transakcję zgodnie z zasadami sprzedaży prywatnej nieruchomości.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.