REKLAMA

Rząd utajnił dane o pellecie. Moim zdaniem to skandal

Tajne przez poufne, bo tak lepiej dla urzędników. Jakbym wcześniej wiedział o możliwych problemach i w żaden sposób im nie zaradził, to bym się najzwyczajniej w świecie wstydził bierności. I taką postawę właśnie prezentuje Ministerstwo Energii, które za nic nie chce pokazać wcześniej zleconej analizy dotyczącej pelletu.

pellet-ministerstwo-energii-nie-chce-pokazac-wczesniejszej-analizy

Rząd miał wcześnie doskonale zdawać sobie sprawę z tego, że będzie kłopot z dostępnością pelletu, który przez to też będzie wyraźnie drożał. I rzeczywiście, na miesiąc z okładem przed kolejnym sezonem grzewczym, za dobry pellet trzeba dzisiaj dać co najmniej 2500 zł. Ale skoro problemy, z jakimi zmierzy się rynek, były wcześniej zidentyfikowane, to czy nie można było im jakoś zaradzić? Przecież Ministerstwo Energii miało zlecić Polskiej Radzie Pelletu stosowną analizę dotyczącą cen pelletu w sezonie 2025/2026 i prognoz na 2026/2027. Ale nie wiadomo, co w tym opracowaniu jest dokładnie, bo owiany jest tajemnicą. 

Ministerstwo Energii tłumaczy, że raport przygotował podmiot prywatny, nie był finansowany przez resort i nie stał się jego oficjalnym stanowiskiem - zdradza odpowiedź resortu w tej sprawie Jacek Werder, niezależny analityk rynku gospodarki odpadami.

Rząd o pellecie: wiemy, ale nie powiemy

Rząd teraz udaje pilnego strażaka, który dopiero co zobaczył prószący się ogień i czym prędzej bierze się za jego gaszenie. Tymczasem wychodzi na to, że wcześniej na stole była analiza Polskiej Rady Pelletu i można było podjąć jakieś działania zaradcze. I dlatego to opracowanie jest tak skrzętnie ukrywane. Najpierw Ministerstwo Energii dało sobie aż dwa miesiące na przekazanie go zainteresowanym, a teraz zamyka im drzwi przed nosem. 

Wnioskowany przez Pana dokument tj. opracowanie Stowarzyszenia Polska Rada Pelletu wraz z załącznikami oraz pismo/wiadomość towarzysząca jego przekazaniu, nie stanowią informacji publicznej w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej i w związku z tym nie podlegają udostępnieniu w trybie tej ustawy - pismo takiej treści ze strony ministerstwa Energii otrzymał 27 sierpnia Jacek Werder.

Dlaczego rząd ukrywa dokument przygotowany przez Polską Radę Pelletu? Można tylko się domyślać, że jednoznacznie z niego wynika, że Ministerstwo Energii doskonale zdawało sobie z obecnych kłopotów na rynku i im w żaden sposób nie zapobiegło. Nie ma się więc czym chwalić, trzeba więc zaintersowanych odsyłać z kwitkiem. 

Państwo wspiera zakup kotłów na pellet za publiczne pieniądze, a jednocześnie resort posiada analizę dotyczącą przyszłych cen tego paliwa i odmawia jej ujawnienia - komentuje Jacek Werder.

Czyste Powietrze utopiło rynek?

Kolejny raz padają sugestię, że za brakiem pelletu stoją dotacje wypłacane w ramach programu Czyste Powietrze, który w ostatnim czasie stawia przede wszystkim właśnie na piece na biomasę. W kwietniu br. (ostatnie dostępne dane) aż 79 proc. beneficjentów Czystego Powietrza wnioskowało o te urządzenia grzewcze. 

Program Czyste Powietrze zamienił się w program pelletowy - komentuje w rozmowie z Bizblog.pl Andrzej Guła, współtwórcą i lider Polskiego Alarmu Smogowego.

Więcej o pellecie przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

Przy tej okazji Jacek Werder zwraca uwagę, że wychodzi na to, że państwo wspiera zakup kotłów na pellet i biomasę za publiczne pieniądze, a jednocześnie resort posiada analizę dotyczącą przyszłych cen tego paliwa i odmawia jej ujawnienia.

Ministerstwo Energii samo przyznaje, że był to materiał branżowy przekazany „wyłącznie na użytek wewnętrzny Ministerstwa”. Dlaczego informacje mogące mieć znaczenie dla tysięcy osób podejmujących wieloletnią decyzję inwestycyjną mają pozostać tylko do użytku resortu? - zastanawia się analityk.

Zadaliśmy w tej sprawie pytania resortowi energii, także te dotyczące podjętych działań, które miały sytuację na rynku pelletu uspokoić przed kolejnym sezonem grzewczym. Czekamy na odpowiedzi. 

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.