REKLAMA

Ostre przepisy o alkoholu przyjęte. Sejm zrobił duży krok

Sejm przyjął rygorystyczne przepisy dla rynku alkoholu. Polskie państwo chce mieć wreszcie sprzedaż napojów z procentami pod większą kontrolą.

alkohol-sprzedaz-sejm-przyjal-nowe-przepisy
REKLAMA

Przyznaję: nie wierzyłem, że to się stanie, a że tak szybko - to już w ogóle. Sejm przyjął właśnie nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która wprowadza rewolucyjne rozwiązania w przypadku sprzedaży procentów. Jeśli Senat klepnie nowelizację, a prezydent Karol Nawrocki ją podpisze, to w końcu - pierwszy raz w swoim życiu - będę miał wrażenie, że sprzedaż alkoholu rzeczywiście interesuje władzę. Nowe regulacje jeszcze bardziej uderzą w kurczący się handel alkoholem. Będzie więc przy okazji spokojniej, mniej agresywnie. Podoba mi się ta wizja.

REKLAMA

Alkohol z nocną prohibicją w całym kraju i zakazem reklamy

Wcześniej bywało bardzo różnie z propozycjami legislacyjnymi wycelowanymi w alkohol. Jak na przykład to, że komuś zrobiło się żal rolników hodujących żyto, czy ziemniaki Ale tym razem tak się nie stało. Przynajmniej na razie. Za nowelizacją ustawy opowiedziało się aż 400 posłów, a przeciw było ledwie dziewięciu. A co zakładają te jeszcze nie obowiązujące regulacje? 

REKLAMA

Jednym z ważniejszych zapisów jest wprowadzenie na terenie całego kraju zakazu nocnej sprzedaży alkoholu, między godz. 22 a 6. Gminy będą mogły dodatkowo wprowadzać w życie własne restrykcje w godz. 21–22 lub 6–9. Z tych ograniczeń zwolnione będą niektóre podmioty, jak chociażby lokale gastronomiczne, czy porty lotnicze.

Do tego wchodzi całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich rodzajów alkoholi, w tym też piwa. Z konkretną karą za złamanie tego zakazu: grzywna od 30 tys. zł do nawet 1 mln zł. Możliwe będzie także pozbawienie wolności za nieprzestrzeganie przepisów. I to cieszy mniej wyjątkowo. Bo od reklam sugerujących, że alkohol jest doskonałym sposobem na spędzanie wolnego czasu przez młodych i pięknych ludzi, już mnie po prostu głowa bolała. 

REKLAMA

Zakup procentów to większy wydatek

Co jeszcze przyjęta przez Sejm ustawa może zmienić? Alkohol w końcu ma szansę na bardzo podobne restrykcje, jakie są w przypadku tytoniu. Nowelizacja zakłada, że opakowania do 300 ml mogą być tylko szklane albo metalowe. I ma być na nich widoczna informacja o szkodliwości spożywania alkoholu przez kobiety w ciąży i osoby do lat 18, czy o zakazie prowadzenia pojazdów po ich konsumpcji.

Rośnie przy okazji też opłata za zezwolenie na sprzedaż alkoholu. I to wyraźnie, bo dwukrotnie. Dla alkoholi do 18 proc. było do tej pory 525 zł, a będzie 1050 zł, a dla alkoholi powyżej 18 proc. było 2100 zł, a będzie 4200 zł. Do tego cały czas w grze jest wyższa akcyza oraz włączenie jednorazowego szkła („małpki”) do systemu kaucyjnego. 

REKLAMA

Więcej o alkoholu przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

REKLAMA

W jednym i drugim przypadku efektem końcowym powinna być wyższa cena alkoholu, co też powinno wpłynąć na jego zmniejszającą się sprzedaż. I bardzo dobrze. Bo jedno jest pewne: w Polsce alkohol jest zdecydowanie zbyt tani. Za pół litra wódki damy lekko powyżej 20 zł. Tymczasem najnowsze badania wyliczają, że średnie kieszonkowe dla dziecka w naszym kraju wynosi już 300 zł. 

Alkohol jest trucizną, jedną z największych wśród wszystkich substancji psychoaktywnych, nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Więc trzeba ograniczać jego sprzedaż i robić wszystko, żeby był jak najdroższy, wtedy też będzie trudniej dostępny. Właśnie w tym kierunku zrobiliśmy potężny, legislacyjny krok. Tylko przestrzegam: to nie koniec walki, lobby alkoholowe z pewnością ostatniego słowa nie powiedziało. 

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.

REKLAMA
REKLAMA