Hipokryzja po europejsku. Jedną ręką chcą chronić przyrodę, drugą ją niszczyć
Wydawać by się mogło, że UE jest światowym prymusem jeżeli chodzi o ochronę środowiska. Ale nie brakuje też państw, które chciałby te przyrodnicze wydatki zdecydowanie zmniejszyć. Zdaniem Europejskiego Biuro Ochrony Środowiska tak właśnie wygląda stąpanie po wyjątkowo niepewnym gruncie.

Europejskie Biuro Ochrony Środowiska (EEB) przestrzega, że część państw odpowiada się za dalszą ochroną środowiska, ale są też takie, które chcą cięć w budżecie UE w tym względzie. Zdaniem EEB przyjęcie argumentacji tych drugich mocno nadwyrężyłyby wysiłki na rzecz ochrony i odtwarzania przyrody w całej Europie.
To nie jest moment na wykreślanie ochrony przyrody z budżetu, gdy systemy podtrzymywania życia wiszą na włosku. Jeśli rządy państw UE poważnie traktują kwestię uchronienia Europy przed dekadami fal upałów, susz i niszczenia upraw, muszą zadbać o to, by przyszły budżet UE dawał naszemu środowisku realną szansę na przetrwanie - komentuje Sergiy Moroz, kierownik działu ds. przyrody w EEB.
Ochrona środowiska, czyli dwa obozy w Europie
Te różne stanowiska w sprawie dalszego finansowania ochrony środowiska w Europie wyszły na jaw w trakcie posiedzenia Rady ds. Środowiska, na której europejscy ministrowie środowiska uzgadniali stanowisko UE przed szczytem ONZ w sprawie różnorodności biologicznej.
Okazało się, że takie państwa jak Niemcy, Szwecja, czy Holandia naciskają na kolejne cięcia w budżecie UE, które - zdaniem EEB - pogłębiłyby niedobory środków na ochronę i odtwarzanie przyrody, przy jednoczesnym utrzymaniu finansowania szkodliwych dla środowiska dotacji – z których większość wiąże się z intensywną działalnością rolniczą.
Żaden minister w Niemczech, Szwecji czy Holandii nie przyznałby przed swoimi wyborcami, że jest gotów poświęcić czystą wodę, powietrze nadające się do oddychania czy klimat sprzyjający życiu. A właśnie do tego doprowadzą te cięcia budżetowe – skażą nas na lata zanieczyszczeń i degradacji środowiska, jednocześnie podważając pozycję UE w nadchodzących negocjacjach dotyczących globalnych postępów w ochronie i odtwarzaniu przyrody - nie ma wątpliwości Sergiy Moroz.
Irlandia planuje cięcia budżetowe
Presja na cięcia budżetowe dotyczące ochrony środowiska w Europie jest całkiem spora. Na tyle, że Irlandia, która do końca roku sprawia rotacyjną prezydencję w Radzie Unii Europejskiej, planuje zmniejszyć budżet na czystą transformację i dekarbonizację – w ramach proponowanych przez Komisję Europejską Wieloletnich Ram Finansowych – o 3,02 mld euro. Nie przewidziano też odrębnej pozycji budżetowej na ochronę różnorodności biologicznej.
Zdaniem EEB dzieje się to akurat w okresie, kiedy Europa niebezpiecznie oddala się od realizacji swoich celów środowiskowych i klimatycznych – w tym tych wynikających z Konwencji o różnorodności biologicznej – co już teraz niesie ze sobą konsekwencje dla bezpieczeństwa żywnościowego oraz odporności Europy na klęski żywiołowe.
Według przeglądu wdrażania polityki ochrony środowiska na rok 2025 (Environmental Implementation Review), w rocznym budżecie brakuje ponad 18 mld euro na realizację tych celów - zwraca uwagę EEB.
Co najmniej połowa środków na klimat i środowisko
Jednocześnie państwa unijne wydają rocznie od 34 do 48 mld euro z pieniędzy europejskich podatników na działania, które zanieczyszczają i degradują ich własne środowisko naturalne. A przecież wcześniejsze analizy Komisji Europejskiej wskazują, że inwestycje w przyrodę są opłacalne i przynoszą 38-krotny zwrot, podczas gdy zaniechanie takich działań kosztowało i będzie kosztować Europę setki miliardów euro, nie wspominając o kosztach niematerialnych.
Więcej o ochronie środowiska przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Dlatego EEB wzywa unijnych ministrów środowiska do zagwarantowania, że w budżecie UE na lata 2028–2034 co najmniej 50 proc. wydatków będzie przeznaczonych na cele związane z klimatem i środowiskiem. Nie ma za to zgody na likwidację programu LIFE do 2034 r., z którego korzysta wiele krajów przy okazji wdrażania unijnych przepisów prawa dotyczących ochrony środowiska.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.