Nadchodzi rewolucja w zatrudnieniu w IT. O tym, jak nowe uprawnienia PIP wpłyną na koszty firm i portfele programistów, mówi ekspertka justjoin.it. Czy to koniec elastyczności i pozycji Polski jako europejskiego lidera technologii?

Planowane zmiany w uprawnieniach Państwowej Inspekcji Pracy, co do których wciąż toczą się rozmowy na szczeblu rządowym, to być może jeden z najbardziej przełomowych projektów legislacyjnych dla polskiego rynku pracy w ostatnich latach, a branża IT będzie jednym z sektorów, który (jeśli projekt dojdzie do skutku, odczuje je najsilniej).
Według danych portalu justjoin.it umowa B2B od lat cieszy się uznaniem zarówno pracodawców, jak i specjalistów. W 2025 roku niemal połowa ogłoszeń o pracę w IT (48,7 proc.) oferowała właśnie model współpracy B2B. Skala ta pokazuje, jak głęboko ten model zakorzenił się w ekosystemie polskiej branży technologicznej i jak istotne mogą być konsekwencje planowanej reformy.
Nowe przepisy to ryzyko wysokich kar i zaległych składek dla firm
Z kolei Paulina Świątkiewicz, HR Business Partner w justjoin.it zauważa, że z perspektywy pracodawców w IT nadchodzące przepisy oznaczają konieczność głębokiej rewizji dotychczasowych modeli współpracy.
Część firm rzeczywiście stosowała kontrakty B2B jako narzędzie optymalizacji kosztów zatrudnienia w sytuacjach, gdy charakter pracy spełniał wszystkie przesłanki stosunku pracy. Dla tych podmiotów nowe uprawnienia PIP będą stanowić realne ryzyko przekształceń i związanych z nimi znaczących obciążeń finansowych, obejmujących nie tylko wyższe koszty bieżące, ale potencjalnie także wyrównanie składek ZUS i podatków wstecz - mówi Paulina Świątkiewicz, HR Business Partner w justjoin.it
Podkreśla też, że branża IT w wielu przypadkach korzysta z modelu B2B z uzasadnionych powodów biznesowych.
Specjaliści często realizują projekty dla kilku klientów jednocześnie, pracują w elastycznych godzinach, samodzielnie decydują o narzędziach i metodach pracy, a ich współpraca ma charakter zadaniowy, niepodlegający ścisłemu kierownictwu. W takich przypadkach umowa B2B odzwierciedla rzeczywisty charakter relacji i nie powinna budzić obaw pod kątem nowych regulacji - komentuje Paulina Świątkiewicz.
Według niej z perspektywy specjalistów IT sytuacja również nie jest jednoznaczna. Część osób świadomie wybiera model B2B ze względu na wyższe wynagrodzenie netto, możliwość odliczania kosztów czy elastyczność w zarządzaniu własną karierą. Dla nich przymusowe przekształcenie w umowę o pracę może oznaczać spadek realnych zarobków oraz utratę cenionej niezależności.
Z drugiej strony są specjaliści, którzy pracują de facto jak etatowcy, lecz pozbawieni są ochrony wynikającej z Kodeksu pracy, w tym płatnych urlopów, ochrony przed zwolnieniem czy świadczeń chorobowych. Dla tej grupy nowe przepisy mogą przynieść wymierne korzyści w postaci większej stabilności zatrudnienia - twierdzi ekspertka w justjoin.it.
Więcej wiadomości z rynku pracy można przeczytać poniżej:
Firmy czeka potężny wzrost kosztów pracy
Paulina Świątkiewicz zwraca uwagę na to, że reforma może przynieść dla branży IT kilka istotnych konsekwencji. Przede wszystkim należy spodziewać się wzrostu kosztów zatrudnienia, które w sektorze IT będą szczególnie dotkliwe.
Firmy, które będą zmuszone do przekształcenia kontraktów B2B w umowy o pracę, muszą liczyć się ze zwiększeniem wydatków na wynagrodzenia nawet o 30-40 proc., uwzględniając pełne składki ZUS po stronie pracodawcy, odpisy na fundusze socjalne oraz koszty urlopów i zwolnień chorobowych. To z kolei może przełożyć się na presję na obniżenie stawek netto dla specjalistów lub ograniczenie zatrudnienia znacznie destabilizując rynek - wyjaśnia Paulina Świątkiewicz.
W jej ocenie prawdopodobnym skutkiem będzie także przyspieszenie relokacji części projektów i zespołów za granicę. Polska od lat budowała pozycję konkurencyjnego hubu technologicznego w Europie, a elastyczne modele współpracy były jednym z elementów tej przewagi. Zaostrzenie regulacji może skłonić międzynarodowe firmy do przenoszenia części operacji do krajów o bardziej liberalnym podejściu do form zatrudnienia.
Jednocześnie reforma może paradoksalnie uporządkować rynek i wyeliminować z niego podmioty, które systematycznie nadużywały modelu B2B jako narzędzia do obchodzenia prawa pracy. Firmy stosujące uczciwe praktyki zyskają przewagę konkurencyjną, a rynek stanie się bardziej transparentny zarówno dla pracodawców, jak i kandydatów - podsumowuje Paulina Świątkiewicz.
I dodaje, że kluczowe będzie, jak PIP w praktyce będzie interpretować przesłanki stosunku pracy w kontekście specyfiki branży IT, gdzie praca zdalna, elastyczne godziny i duża autonomia są normą, a nie wyjątkiem. Branża powinna aktywnie uczestniczyć w konsultacjach i wypracowywaniu wytycznych, aby uniknąć sytuacji, w której jednolite kryteria oceny zostaną zastosowane do fundamentalnie różnych modeli współpracy.







































