REKLAMA

Dobrze radzę górnikom: zróbcie jak kolega

W polskim górnictwie sytuacja jest już na tyle zła, że nawet same spółki węglowe nagłaśniają przykłady przekwalifikowanych górników. Bo koszty pracownicze to najpoważniejsza kula u nogi tej wydobywczej branży, której trzeba się pozbyć w pierwszej kolejności.

gornicy-ciagle-zbyt-wolno-odchodza-z-kopalni

Choroba polskiego górnictwa jest już dawno zdiagnozowana. Po prostu zbyt dużo górników wydobywa za mało za drogiego węgla. Sektor ciągną w dół przede wszystkim koszty pracownicze. A te cały czas są ogromne. Już kilka la temu wypłata tylko dwóch świadczeń (Barbórki w grudniu i nagrody rocznej w lutym) w PGG oznaczała wydatek ponad 700 mln zł. Kryzys energetyczne i skoki inflacyjne nic w tym względzie nie zmieniły. 

W spółkach dalej działa nawet po kilkadziesiąt związków zawodowych, które co chwilę wykorzystują szantaż płacowy. Państwo dalej dopłaca do tego kiepskiego interesu miliardy złotych i tak się to kręci dalej. Bo musi. Recepta na finansowa prostą jest tylko jedna: trzeba te górnicze zatrudnienie poważnie zrestrukturyzować. Dlatego spółki same chwalą się, jak górnicy odchodzą z pracy. Tak, jak w przypadku PGG.

Górnicy z kopalni na kolej

PGG informuje, że w Kolejach Śląskich pracuje już jeden były górnik PGG. Dla spółki to realizacja zeszłorocznego porozumienia, którego celem jest wsparcie osób odchodzących z górnictwa poprzez przekwalifikowanie zawodowe i stworzenie nowych miejsc pracy. Na taki krok zdecydował się 35-letni Klaudiusz Sikora z Katowic, który w kopalniach przepracował kilkanaście lat.

Przeżyłem na dole dwa wypadki. Po zakończeniu leczenia zdecydowałem, że nie wracam na dół. Zdecydowałem się skorzystać z odprawy i zmienić branżę. Dowiedziałem się o współpracy Kolei Śląskich z Polską Grupą Górniczą i zapisałem na rozmowę rekrutacyjną - tłumaczy swoją decyzję pan Klaudiusz.

Za katowiczaninem zaraz mają pójść też inni górnicy z PGG. Mogą liczyć na zatrudnienie na stanowiskach związanych przede wszystkim z utrzymaniem i prowadzeniem taboru kolejowego. Potrzebni są maszyniści, mechanicy, elektromechanicy, technicy utrzymania taboru, a w przyszłości też pracownicy administracyjni i techniczni.

Przed nami lata rozwoju kolei w Polsce. Dzięki unijnym funduszom rozbudowujemy infrastrukturę kolejową, ale również z dnia na dzień poprawiamy komfort pasażerów. Flota Kolei Śląskich już wkrótce powiększy się o połowę, dzięki 35 nowym Impulsom 2 kupionym przez zarząd województwa i spółkę. Rozbudowujemy bazę taborową, przymierzamy się do budowy kolejnej i potrzebujemy wielu rąk do pracy. Kolej to bardzo perspektywiczna branża - zapewnia Krzysztof Klimosz, prezes Kolei Śląskich.

Górnicze miejsca pracy muszą znikać szybciej

Żeby górników szybciej i skuteczniej wypchnąć z kopalni rząd przygotował dla nich przynętę, czyli osłony socjalne w postaci urlopów górniczych (do 5 lat pobieranie 80 proc. wynagrodzenia) i jednorazowe odprawy pieniężne w wysokości 170 tys. zł, od których nie trzeba odprowadzać podatku. Tylko w PGG w 2026 r. ma z nich skorzystać nawet 4,3 tys. górników. 

Z tej liczby 3,6 tys. osób mają objąć pracownicze programy odejść, natomiast pozostali pracownicy przejdą na emeryturę - informuje spółka.

Więcej o górnikach przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

W JSW zaś tylko z urlopów górniczych w tym roku zamierza skorzystać ponad 3000 pracowników. I rzeczywiście: zatrudnienie w polskim górnictwie węgla kamiennego bardzo wyraźnie dzięki temu maleje. W czerwcu br. było ono na poziomie 66417 osób, w porównaniu do 72546 w czerwcu 2025 r., czyli skurczyło się w rok o ok. 9 proc. Ale dla spółek węglowych te etaty górników znikają jednak dalej zbyt wolno, stąd właśnie porozumienie między PGG a Kolejami Śląskimi, które obowiązuje do 2030 r.

Projekt daje szansę na zdobycie nowych kwalifikacji oraz podjęcie pracy w rozwijającej się branży kolejowej. Program obejmuje m.in. doradztwo zawodowe, badania predyspozycji, szkolenia oraz wsparcie w procesie zatrudnienia - zapewnia PGG.

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.