Wpadliśmy w gazową pułapkę. Prąd mamy za drogi, by z niej się wydostać
Węgiel idzie w odstawkę nawet w Polsce, ale nie gaz. Miliony gospodarstw domowych w Europie używa błękitnego paliwa do ogrzewania. Jak temu można zaradzić?

Europejskie Stowarzyszenie Pomp Ciepła (EHPA) wylicza, że w UE nada z kotłów gazowych korzysta nawet 72 mln gospodarstw domowych, a kolejne 19 mln używa ogrzewania olejowego. Tylko w Polsce szacuje się, że gaz ziemny w tym celu wykorzystuje do 3,5 mln domostw. Jaka jest na to recepta, w dobie transformacji energetycznej i odchodzenia od paliw kopalnych? Przecież kryzys energetyczny z 2022 r., nakręcany przez Rosję i obecny - wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie dobitnie miały pokazać, że najlepiej uniezależnić się od importu ropy, węgla i gazu ziemnego właśnie.
A mimo to w kontekście tegorocznej zimy i sezonu grzewczego najczęściej uwaga skupiana jest na unijnych magazynach gazu. Obecne zapasy błękitnego paliwa w UE są na poziomie ok. 45 proc., co jest najgorszym wynikiem od lat. I część ekspertów kreśli już czarne scenariusze, w których europejskie magazyny są wypełnione tylko maksymalnie w 70 proc. do końca października, co spowoduje dodatkową presję na cenę gazu.
Jaka jest recepta na gaz ziemny?
Takie pytanie postawili sobie uczestnicy dwudniowej sesji Europejskiego Tygodnia Zrównoważonej Energii. Zastanawiano się, jak sprawić, żeby czyste ogrzewanie było przystępne cenowo dla konsumentów i jak jednocześnie zapewnić Europie konkurencyjność, wzmacniając jej bazę produkcyjną w zakresie czystych technologii.
Kolejny raz wskazano na proporcje między ceną energii elektrycznej a ceną gazu ziemnego. Eksperci z EHPA i nie tylko wliczają, że próg opłacalności jest na poziomie 2:1, czyli energia powinna być maksymalnie dwukrotnie droższa od błękitnego paliwa. Jak to się ma w Polsce? Obecnie prąd jest ok. 3,5 razy droższy od gazu ziemnego.
Ale ta cena to jeszcze nie wszystko. Liczy się też m.in. powszechność inteligentnych taryf, większa elastyczność systemu, stabilne systemy wsparcia, czy też na przykład większa przystępność cenowa pomp ciepła.
Konsumenci często stają przed skomplikowanym procesem zakupowym, od zrozumienia dostępnych opcji, przez znalezienie zaufanych instalatorów, po porównanie ofert - zwraca uwagę EHPA.
Potrzeba wsparcia systemowego i też czasu
Co ciekawe: pomóc ma w tym wszystkim system ETS2, który będzie naliczał emisje CO2 z budownictwa i transportu drogowego. Przez ten mechanizm cena gazu ziemnego ma w kolejnych latach puchnąć i tworzyć presję na zmianę ogrzewania w gospodarstwach domowych. Ale bez rozwiązań systemowych może to być mocno utrudnione.
Dobrze obrazuje to zakończenie od 1 stycznia 2026 r. dotacji na kotły gazowe w rządowym programie Czyste Powietrze. Wcześniej takie rozwiązania były bardzo popularne. Tylko w latach 2018–2020 ponad 45 proc. składanych wniosków dotyczyło właśnie kotłów na gaz ziemny. Jeszcze w 2024 r. takim źródłem ciepła zainteresowany był co czwarty beneficjent tego programu (24 proc.).
Więcej o gazie ziemnym przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Wszystko też wymaga czasu. W styczniu 2023 r. Polska chwaliła się wzrostem sprzedaży pomp ciepła na poziomie 102 proc. Ok. 64 proc. składanych wtedy wniosków w programie Czyste Powietrze dotyczyło właśnie tych urządzeń, co było odpowiedzią Polaków na rekordowe ceny gazu ziemnego i węgla też, po tym jak rynkami zatrzęsły manipulacje Rosji.
Ale nasz kraj nie wykorzystał tej szansy. Krew poczuli oszuści, państwo (do tej pory) nie wprowadziło preferencyjnych taryf dla użytkowników pomp ciepła, szok cenowy minął i Polacy zaczęli znowu odwracać się plecami do zielonych technologii grzewczych. W styczniu 2026 r. raptem 18 proc. wniosków w Czystym Powietrzu dotyczyło pomp ciepła.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.