REKLAMA

Gaz tanieje. Takich cen dawno nie widzieliśmy

Gaz ziemny wyraźnie tanieje w Europie sugerując, że niebawem kryzys paliwowy możemy mieć za sobą. Ale eksperci zwracają uwagę, że na pełne odblokowanie Cieśniny Ormuz musimy poczekać. Tym razem nie chodzi o geopolitykę, tylko o miny morskie w tym regionie.

gaz-ziemny-w-europie-najtanszy-od-dwoch-miesiecy
REKLAMA

Oddech ulgi na rynku ropy naftowej i gazu ziemnego. W końcu porozumienie pokojowe między Iranem a Stanami Zjednoczonymi staje się naprawdę realne. I chociaż nie brakuje znaków zapytania, to wyjście z kryzysu paliwowego sugerują spadające ceny. Na holenderskiej giełdzie, europejskim benchmarku dla błękitnego paliwa, jedna megawatogodzina gazu ziemnego obecnie wyceniana jest na 42,5 euro. Ostatni raz takie notowania widzieliśmy prawie dwa miesiące temu, na początku trzeciej dekady kwietnia. W tym czasie szczyt cenowy miał miejsce 19 maja, kiedy 1 MWh gazu zbliżała się do 52 euro. 

Dalej jednak jesteśmy zdecydowanie powyżej cen obowiązujących rok temu o tej porze, kiedy gaz ziemny kosztował ok. 35 euro. Tym samym uspokojenie sytuacji na Bliskim Wschodzie, o ile rzeczywiście będzie miało długotrwały efekt, zwiększa szansę na właściwe uzupełnienie unijnego ich magazynów gazu ziemnego na zimę. Teraz średnia ich wypełnienia wynosi ok 44 proc. To najgorszy wynik od lat. W połowie czerwca 2025 r. magazyny UE wypełnione były w ponad 53 proc., a w połowie czerwca 2024 r. i 2023 r. - po blisko 73 proc. W naszym kraju sytuacja pod tym względem jest stabilna.

REKLAMA

W Krajowym Systemie Przesyłowym bez większych zmian, obecnie wykorzystujemy ok. 75 proc. przepustowości Baltic Pipe i 95 proc. nominalnej mocy regazyfikacyjnej Terminalu LNG. Te dostawy w całości pokrywają obecne zapotrzebowanie (nieznacznie przekraczające 30 mln m sześc. na dobę), a nadwyżka o znacznym wolumenie jest zatłaczana do magazynów - wyjaśnia w serwisie X Tomasz Włodek, analityk rynku gazu z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Gaz ziemny czeka na pełne odblokowanie Cieśniny Ormuz

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie możemy spodziewać się dalszych spadków ceny gazu ziemnego w Europie. Ale nie stanie się to też zbyt szybko. Bo jak wskazują eksperci: pełne odblokowanie Cieśniny Ormuz, tego istotnego szlaku morskiego zarówno dla gazu ziemnego, jak i ropy naftowej, może potrwać tygodnie. Operacja poszukiwania min morskich zajmie od 40 do 50 dni.

REKLAMA

Nadal uważamy, że rozpoczęcie tranzytu przez statki w tym momencie jest bardzo ryzykowne. Zagrożenie minami w tym rejonie pozostaje niepokojące zarówno teraz, jak i w dalszej perspektywie, a trasy wolne od min muszą zostać ustanowione - wyjaśnia Jakob Larsen, dyrektor ds. bezpieczeństwa i ochrony w stowarzyszeniu żeglugowym BIMCO, cytowany przez Reuters.

REKLAMA

Liczba min oraz ich lokalizacja w Cieśninie Ormuz pozostają zagadką. Z informacji marynarek wojennych USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec wynika, że mogą znajdować się w czterech miejscach wokół cieśniny, ale nikt tego oficjalnie nie potwierdził. Tymczasem eksperci wyliczają, że Iran posiada nawet do 1000 min morskich. 

Jeśli zostanie wykryte pole minowe, usunięcie zagrożenia może zająć tygodnie, a nawet miesiące - twierdzi Corey Ranslem, dyrektor generalny Dryad Global, firmy zajmującej się bezpieczeństwem morskim.

REKLAMA

Tajne trasy morskie dla statków z LNG?

Dane śledzenia statków Kpler wskazują, że po ogłoszeniu porozumienia pokojowego między Iranem a Stanami Zjednoczonymi statek Disha z katarskim skroplonym gazem ziemnym z bazy Ras Laffan dotarł do Zatoki Omańskiej. Zdaniem ekspertów to mogło być z jednej strony szczęście, ale też nie można wykluczyć tajnej trasy przez Cieśninę Ormuz, pokonywanej przez „ciemne” statki, z wyłączonymi systemami AIS.

REKLAMA

Ta trasa, którą porusza się statek, nadal jest bliżej strony irańskiej i ujawnia, co zostało ukryte z powodu ciemnych przejść - podkreśla w rozmowie z Montel Arturo Regalado, starszy analityk do spraw gazu ziemnego w firmie Kpler.

Więcej o gazie ziemny przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

REKLAMA

Nie brakuje też takich analityków, którzy w minach rozlokowanych w Cieśninie Ormuz nie widzą aż tak dużego problemu. Sytuację poprawią też tranzyty konwojowe.

Trasy statków będą po prostu koncentrować się na już bezpiecznych, ale węższych szlakach, dopóki prace oczyszczające nie zostaną zakończone - uważa Kjell Eikland, dyrektor zarządzający firmy konsultingowej Eikland Energy z siedzibą w Oslo.

REKLAMA
Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA