Do końca marca może być po sprawie. Niepokojący scenariusz dla Europy ws. gazu
Międzynarodowa Agencja Energetyczna przestrzega przed mroźną zimą w Europie. Kryzys związany z gazem ziemnym jeszcze pewnie potrwa, a w unijnych magazynach gazu dno zobaczymy już na koniec marca 2027 r. I cena błękitnego paliwa znowu pójdzie na rekord.

Czy klęska Republikanów i Donalda Trumpa w wyborach połówkowych może przyspieszyć rozmowy pokojowe między Stanami Zjednoczonymi i Iranem? I dać przynajmniej szansę na uspokojenie rynków energetycznych jeszcze w tym roku? Dzisiaj bardzo trudno odpowiedzieć na tak postawione pytania. Na razie konflikt na Bliskim Wschodzie i blokada Cieśniny Ormuz nadal skutecznie demolują europejski rynek gazu ziemnego. Wystarczy spojrzeć na cenę błękitnego paliwa, żeby się o tym przekonać.
Po osiągnięciu pod koniec października pułapu ponad 103 euro za 1 MWh gazu, w ostatnich dniach byliśmy świadkami małych spadków. Ale i tak obecnie megawatogodzina gazu ziemnego wyceniana jest na holenderskiej giełdzie, europejskim benchmarku dla błękitnego paliwa, na ponad 92 euro. Dla porównania: rok temu, na początku listopada 2025 r., cena gazu wynosiła ok. 31 euro. Mamy więc do czynienia ze zwyżką o 298 proc. w 12 miesięcy. A teraz, na domiar złego, dochodzą niezbyt optymistyczne prognozy od Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA).
Gaz ziemny: mroźna zima dobije Europę
Bardzo wysoka cena gazu zimnego to jednak tylko jedna strona medalu. Drugą są zapasy błękitnego paliwa. Obecnie unijne magazyny gazu wypełnione są średnio w ok. 74 proc. To najgorszy wynik na początku listopada od początku prowadzenia pomiarów, czyli od 2011 r.
Europa rozpoczyna zimowy sezon grzewczy z najniższym od ponad dekady poziomem zapasów gazu ziemnego, co może sprawić, że napięta sytuacja na globalnych rynkach gazu utrzyma się aż do 2027 r. - czytamy w najnowszym raporcie IEA „Global Gas Security Review 2026”.
Co gorsza: zdaniem IEA całkiem możliwy obecnie do zrealizowania jest scenariusz, w którym te unijne zapasy gazu ziemnego spadają nawet poniżej 10 proc. do końca marca przyszłego roku. O ile do utrzymujących się zakłóceń w dostawach dołączy jeszcze mroźna zima. IEA twierdzi też, że niski poziom zapasów gazu w Europie - w połączeniu z ograniczonymi możliwościami magazynowania w krajach importujących LNG w Azji i Ameryce Południowej - może w nadchodzących miesiącach zaostrzyć rywalizację o dostępne na rynku ładunki LNG.
Może to doprowadzić do wzrostu cen na rynku spot, zwłaszcza w okresach wysokiego popytu. Ponadto, ze względu na niskie stany magazynowe, Europa będzie musiała w większym stopniu uzupełniać zapasy w okresie letnim 2027 r., co może utrzymać napiętą sytuację na globalnym rynku gazu ziemnego przez znaczną część kolejnego roku - przekonuje IEA.
Największy spadek podaży LNG w historii
Tymczasem wychodzi na to, że nawet przy założeniu, że konflikt na Bliskim Wschodzie potrwa tylko do końca tego roku, w 2026 r. globalna podaż LNG łącznie spadnie o 3 proc., czyli o blisko 20 mld m sześć. i jak zauważa IEA: będzie to największy roczny spadek w historii.
W okresie od marca do października wolumeny LNG załadowane w Katarze oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich spadły w sumie o ponad 60 mld m sześc. w ujęciu rocznym. Ten spadek częściowo skompensowano wyższą produkcją LNG w ramach nowych projektów w Ameryce Północnej i Afryce, a także zwiększoną dostępnością surowca gazowego od dotychczasowych producentów w Afryce, Azji i Rosji.
Więcej o gazie ziemnym przeczytasz w Bizblog Spider’s Web
W okresie od marca do października produkcja LNG poza regionem Zatoki Perskiej wzrosła o 14 proc., czyli o ponad 40 mld m sześc. w ujęciu rocznym, co pozwoliło zniwelować dwie trzecie spadku dostaw LNG z państw Zatoki Perskiej w tym samym czasie.
Znaczny wzrost cen gazu ziemnego wpłynął również negatywnie na jego wykorzystanie w gałęziach przemysłu energochłonnych i gazochłonnych, takich jak produkcja nawozów - zauważa IEA.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.