REKLAMA

Cena gazu wystrzeliła o ponad 300 procent. To może być dopiero początek

Na razie w Polsce mamy regulowaną cenę gazu ziemnego i na zawirowania geopolityczne możemy patrzeć z nieco spokojniejszej perspektywy. Ale ten luksus nie będzie trwał wiecznie. Już niedługo odczujemy, jak to jest, gdy rynek w głównej mierze kształtuje stawki. Przedsmak takiej sytuacji mamy już dzisiaj.

gaz-ziemny-jest-najdrozszy-od-czterech-lat
REKLAMA

Już teraz wyraźnie widać, że start sezonu grzewczego wraz z przedłużającym się konfliktem na Bliskim Wschodzie, który zakłóca światowe dostawy ropy naftowej i gazu ziemnego, to mieszanka wybuchowa, przez którą ceny surowców energetycznych kolejny raz na przestrzeni ostatnich pięciu lat biją rekordy. Na przykład cena węgla w portach ARA, europejskim benchmarku dla czarnego złota, osiągnęła poziom 147 dol. Ostatni raz węgiel tak drogi był w Europie na początku 2023 r. A wszystko dlatego, że zainteresowanie węglem rośnie przez wyjątkowo drogi gaz ziemny. Analitycy przestrzegają, że w przypadku mroźnej zimy w Europie cena błękitnego paliwa dopiero może wzrosnąć. 

REKLAMA

Dwie główne niewiadome, które dostrzegamy, to tempo odbudowy dostaw z Bliskiego Wschodu oraz ewentualne anomalie pogodowe. Jeśli dojdzie do przedłużających się zakłóceń, a zima okaże się mroźna, średnie ceny mogą przekroczyć nawet 200 euro za 1 MWh - przewiduje Erisa Pasko, starsza analityczka ds. europejskiego rynku gazu w Energy Aspects, cytowana przez Montel News.

Ostatni raz gaz ziemny był tak drogi pod koniec 2022 r.

Tymczasem już teraz gaz ziemny w Europie jest bardzo drogi. Jedna megawatogodzina wyceniana była w ostatni weekend października na holenderskiej giełdzie na prawie 94 euro. Ale już jest drożej. W poniedziałek 26 października cena gazu przekroczyła poziom 96 euro. W tym przypadku szukając podobnych stawek musimy cofnąć się do listopada-grudnia 2022 r. Rok temu zaś o tej porze gaz ziemny był po ok. 31 euro. To wzrost na poziomie 309 proc. w ciągu 12 miesięcy.

REKLAMA

Optymizmem też w żaden sposób nie napawają obecne wyceny przyszłych kontraktów krótkoterminowych. Na przykład te na pierwszy kwartał 2027 r. wyceniane są teraz na niecałe 95 euro. Jeszcze w przyszłym kwietniu-maju gaz ma być sprzedawany na poziomie 76–81 euro. Na początku 2026 r. było znacznie taniej. Po droższym styczniu (cena gazu była w pierwszych dniach roku na poziomie ok. 53 euro) stawki spadły do 42–44 euro. 

REKLAMA

Europejskie ceny gazu pozostają niezwykle wrażliwe na wydarzenia w rejonie Zatoki Perskiej. Istnieje coraz większe prawdopodobieństwo, że dostawy LNG będą w dużej mierze niedostępne na rynku przez znaczną część zimy na półkuli północnej - czytamy w notatce analityków rynku surowców w ING.

Z zapasami błękitnego paliwa nie jest aż tak źle?

Nikt by dzisiaj Europy nie straszył gazem ziemnym za nawet 200 euro, gdyby nie równoległe zmartwienia o unijne zapasy błękitnego paliwa. Obecny średni stan wypełnienia (na 25 październik) magazynów gazu wynosi ponad 74 proc. Energy Aspects, międzynarodowa firma badawcza i analityczna, szacuje, że na koniec października te zapasy gazu ziemnego będą na poziomie 80,4 mld m sześc. błękitnego paliwa. To wynik o 10,9 mld m sześc. niższy niż w ubiegłym roku i o 18,3 mld m sześc. poniżej średniej z ostatnich pięciu lat. Ale w kolejnych tygodniach i miesiącach spodziewane są większe dostawy LNG do Europy. 

REKLAMA

Więcej o gazie ziemnym przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

REKLAMA

Sytuacja europejskich zapasów nie przedstawia się tak dramatycznie, jak przewidywało wielu uczestników rynku jeszcze kilka miesięcy temu - uważa Erisa Pasko.

Ostatni sezon grzewczy z regulowanymi stawkami?

Jak te zawirowania geopolityczno-rynkowe wpłyną na rachunki za gaz ziemny dla polskich gospodarstw domowych? Na razie w ograniczony sposób, bo też do końca 2027 r. obowiązują regulowane ceny gazu. Tym samym sprzedawcy błękitnego paliwa muszą wysokość taryf ustalać z Urzędem Regulacji Energetyki (URE). Ale od 2028 r. takiego obowiązku już nie będzie, a cena gazu będzie w zdecydowanie większym stopniu niż teraz regulowane przez rynek. 

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.

REKLAMA
REKLAMA